Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo wieża czarnoksiężnika. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo wieża czarnoksiężnika. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 kwietnia 2016

"Pamiętnik lesbijki" Erik Edwardson

"Pamiętnik lesbijki" Erik Edwardson
Witam Was.
Zapraszam dziś na dość nietypową recenzję książki. A to dlaczego, pewnie się zastanowicie, a no  dlatego moi drodzy, gdyż ta książka nie jest standardową i prostą literaturą.

Kilka słów o autorze, ponieważ od tego wypadałoby zacząć: 
Eryk Edwardsson - urodzony w 1983 roku w Poznaniu. W latach 1998-2002 uczęszczał do elitarnego Liceum Ogólnokształcącego św. Marii Magdaleny w Poznaniu (tzw. „Marynki”) i wtedy to zaczął interesować się twórczością literacką. Napisał szereg wierszy oraz podjął pierwsze próby prozatorskie w formie krótkich opowiadań oraz szkiców większych utworów. W 2002 roku podjął dzienne studia na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu na kierunku socjologia, które zakończył egzaminem magisterskim w roku 2008. W czasie studiów napisał dwie powieści oraz rozpoczął pracę nad kilkoma kolejnymi. Obecnie praca nie pozwala mu na rozwijanie działalności pisarskiej w szerszym zakresie, ale ma on nadzieję wkrótce to zmienić. 

Tak kochani, dobrze widzicie! Pamiętnik lesbijki napisał mężczyzna. 
Dlaczego warto zacząć od przeczytania krótkiej notatki o autorze, pomijając to iż mężczyzna pisze pamiętnik kobiety? Otóż to, iż bohaterka tej książki jest upodobniona, bądź co bądź do autora. Nati również studiuje socjologię, ma dość niestandardowe podejście do polskiego społeczeństwa i mieszka w Poznaniu.  

Kiedy zobaczyłam tą książkę chciałam ją przeczytać, pewnie dlatego iż nie stronię od trudnych tematów, nie zgadzam się z pewnymi stereotypami- wciąż panującymi w naszym kraju, lubię książki z polotem egzystencjalnym i filozoficznym, na dodatek chciałabym ogromnie poznać Wasze zdanie, na temat odmienności seksualnych. Czy zgodzicie się ze mną, że w naszym społeczeństwie łatwiej zaakceptować widok na ulicy tulących się dwóch kobiet, lub trzymających się za dłonie, aniżeli mężczyzn okazujących sobie czułość? 
Większość mężczyzn marzy o spotkaniu dwóch lesbijek, które zaprosiłyby go do sypialni.
Jednak jeśli pomyślimy o dwóch mężczyznach zapraszających w to samo miejsce, wywołuje ogólne oburzenie. Jak myślicie, dlaczego większość z nas jest niekonsekwentna wobec panującego przekonania iż jesteśmy państwem przyjaznym, bez uprzedzeń?


Pamiętnik lesbijki nie jest obszerną książką, spokojnie poradzimy sobie z nim w najwyżej dwa wieczory. 

Wracając jednak do książki, bo o niej dziś powinna być mowa, widziałam wiele dyskusji, skrajnych opinii i o dziwo większość pozytywnych recenzji na temat tego utworu literackiego.
Nie jest to książka napisana prostym, łatwo zrozumiałym językiem. Wiele w niej rozmyśleń na temat egzystencji bohaterki oraz jej jestestwa. W niektórych momentach, przyznam Wam szczerze, gdy Nati pozwalała sobie na zgłębienie we własnych myśli, miałam wrażenie zapętlenia i błądzenia w wokół jednej myśli, z której nic nie wynikało, pozostawały jednie pytania bez odpowiedzi. Trudno momentami było przez to przebrnąć. 
Znacie powiedzenie, że uszy więdną od usłyszanych przekleństw? 
Tu momentami, aż nam oczy się przymykają od dialogów wypełnionych siarczystymi przekleństwami. 
"Faceci. Te wredne skurwiele. Chcą tylko jednego od życia: cielesnych doznań, hedonistycznego upojenia w seksualnej orgii, którą mają czelność nazywać miłością."
Doceniam ten fakt, iż autor raczy nas w tej książce cytatami z łaciny i podstawowymi pojęciami z socjologi. Dzięki temu ta powieść zyskuje pewną wartość i naukę dla każdego czytelnika, który po nią sięgnie. 
Zaskoczyła mnie pewna niekonsekwencja w pisaniu autora. Jeśli Nati jest tak aspołeczna i gardzi ubogim słownictwem i przekleństwami, a jednak zakochuje się w Pati (najlepszej przyjaciółce), która również nie stroni od wulgaryzmów i powiedźmy sobie grubiańskich zachowań.
 "I kiedy już zdołałam wystawić mu certyfikat nieprzydatności do spożycia, ten typek prosi mnie do tańca."
Bo powiedzcie mi sami, czy nazwalibyście niezwykłą i piękną osobą kogoś kto bez większego wysiłku jest wstanie pobić drugą osobę do nieprzytomności? Czy dziewczyna, która poszukuje w dyskotekach miłosnych uniesień na kanapie, może być wybrana za ideał osoby bardzo rozwiniętej intelektualnie, kulturowo, oraz która uważa się za romantyczkę? 
Kolejne pytanie, które dręczy mnie po przeczytaniu tej książki: jak można żyć z jedną przyjaciółką od dzieciństwa i nagle na jednej dyskotece odczuć zazdrość o nią i wywnioskować iż zaszły w niej zmiany i stała się lesbijką?
Czy taki proces nie dzieje się stopniowo, dając co jakiś czas jakiś sygnał, że coś w nas się zmienia, kiełkuje nowe spostrzeganie drugiego człowieka? 
Sytuacja w toalecie z udziałem Nati i Manat, wręcz wywołała u mnie mdłości. Nie kochani, jeśli myślicie iż chodzi mi tu o intymne okazywanie sobie czułości przez dwie kobiety, to jesteście w błędzie, ta sytuacja nie miała nic wspólnego ze sferami seksu. 
Jednak ja Wam nie zdradzę co sprawiło, iż znajomość tych dziewczyn zakończyła się po tym incydencie. Przekonajcie się sami. 

Kiedy nasza bohaterka spotyka się z Pati w kawiarni i wyznaje jej swą miłość, pewnie w mniemaniu autora przedstawiona sytuacja miała być romantyczną, a wyznania dziewczyny, poruszyć i nasze serca, odczuwamy jednak wrażenie iż Nati zastrasza i osacza swą ukochaną. Mnie osobiście tak sytuacja by przeraziła i nie mam tu namyśli wyznawania miłości przez kobietę, a sposób w jaki to robi. 
W tym o to momencie, pierwszy raz mamy oznaki iż z psychiką naszej bohaterki zaczyna się coś dziać niepokojącego. 
Odmowa i przerażenie Pati, wywołuje następstwa w zachowaniu i działaniach Nati. Jakie? Nie, nie będzie tak lekko, tego Wam nie zdradzę ;) 

Jeśli byliście, bądź nadal jesteście fanami Tatu, Edyty Górniak i Werteryzmu (pozwolę sobie przypomnieć: "Cierpienia młodego Wertera" z czasów liceum) to ta książka, może się stać Waszą ulubioną. 
Jeśli jednak oczekujecie barwnych opisów seksualnych dwóch kobiet, to nie znajdziecie ich tutaj. Jedyna scena łóżkowa, jaka jest opisana w tej książce jest połączeniem klasycznej pary a i tak wyciągnięta jak ze słabego horroru.
Tytuł tej książki osobiście bym zmieniła, na np. "Pamiętnik osoby zagubionej" lub " Pamiętnik z chorobą psychiczną w tle" I nie, nie nie uważam iż odmienność seksualna jest chorobą i nie z tej przyczyny sugeruję zmianę nazwy książki. Chcecie wiedzieć dlaczego? Zapraszam do dyskusji lub przeczytania tej książki.
Podsumowując, jestem pewna, że ta książka pozostanie długo w mojej pamięci.

Jeśli dobrnęliście do końca tej recenzji, chciałabym abyście wiedzieli iż jestem Wam ogromnie wdzięczna za przeczytanie jej  w całości i poświęcenie mi swojego czasu.
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Wieża Czarnoksiężnika i Wydawnictwu Alternatywnemu
Za obróbkę graficzną pierwszego zdjęcia, dziękuję i zapraszam na stronę Art Photo.
Stronę książki znajdziecie Tu
Profil książki na Facebook 
Pozdrawiam Was kochani i zapraszam do dyskusji.
Justyna.
Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger