Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 października 2016

Wywiad z Martą W. Staniszewską +wyniki konkursu!!!

Wywiad z Martą W. Staniszewską +wyniki konkursu!!!
Witajcie Kochani!!!
Dziś zapraszamy Was na wyniki naszego konkursu oraz wywiad z autorką "I obiecuje Ci miłość" Martą W. Staniszewską.


Wszystkie pytania były bardzo ciekawe. A teraz przedstawiamy odpowiedzi Pani Marty:

Ania Serafin

1. Pierwsze pytanie: Dlaczego akurat taka tematyka książek?

W życiu brakuje nam miłości i szczęścia, a romansem najłatwiej zaspokoić te potrzeby. Uwielbiam pisać o szczęściu innych bo to daje mi radość i nadzieję. Inne gatunki zostawiam specjalistom i prawdziwym pisarzom, ja mogę się tytułować autorem, co i tak jak na razie jest dla mnie obcym doświadczeniem.

2. Drugie pytanie: Czy wierzy Pani nadal w bajki z szczęśliwym zakończeniem?

Zawsze i niezmiennie. Właśnie dlatego piszę romanse. Bo to takie bajki, dla dorosłych i z dorosłymi problemami, ale kończące się z reguły dobrze.

 3. Trzecie pytanie: Gdyby mogło się spełnić Pani jedno, dowolne życzenie, jakie by ono było?

Mogłabym wyskoczyć z czymś w rodzaju: pokój na Świecie czy lek na raka (które nota bene są moimi marzeniami i gdybym mogła, na pewno wypowiedziałabym takie życzenie), ale jest to konkurs z pytaniami zatem wysilę wyobraźnię. Gdybym miała tylko jedno jedyne życzenie, to chciałabym, aby moja córka miała szczęśliwe życie, bo jej szczęście oznacza moje.


Tomek Karpiński

 1. Pierwsze pytanie: Dlaczego u Pani w książkach zawsze to mężczyźni są ci władczy, majętni, odważni itp, czy jako kobieta- pisarka, nie chciała Pani nigdy wykreować, silnej i lepszej od mężczyzny kobiety?

Mężczyźni uwielbiają tego typu pytania. Niby podchwytliwe ale odpowiedź na nie jest całkiem prosta. Nie uważam żeby mężczyźni byli lepsi od kobiet tylko dlatego ze są władczy majętni i odważni. Tak samo nie uważam aby moje bohaterki były słabą płcią w tym duecie. Kobiety mają być kobiece, mężczyźni męscy. Jesteśmy po prostu różni. Pytanie zatem do Pana co Pan rozumie poprzez silną kobietę? Czy kobieta opanowująca swoje żądze i emocje, walcząca o swoje szczęście i dbająca swojego mężczyznę to nie jest silna kobieta? A podsumowując, romas jest bajką, gdzie występuje księżniczka w wieży, rycerz i zły smok. Rycerz mógłby bać się smoków i przyjechać uratować księżniczkę na ośle i z kartonowym mieczem. Księżniczka mogłaby powiedzieć do niego: „Zenek, daj spokój, ten smok nie jest taki straszny. Daj miecz i przesuń się, a zobaczysz jak to się robi..., tylko że ja nie chciałabym czytać takich romansów.

 2. Drugie pytanie: Czy chciałaby Pani z którąś z bohaterek zamienić się miejscami w sferze łóżkowych klimatów?

Nie czuję takiej potrzeby. Uważam swoją strefę łóżkowych klimatów za wystarczająco satysfakcjonującą. Natomiast wszystkim nieusatysfakcjonowanym kobietom z całego serca życzę znalezienia swojego Wincenta.

3. Trzecie pytanie: Czy wszystkie sytuacje z książek i bohaterowie to tylko wytwory Pani wyobraźni, czy może jednak ktoś istnieje naprawdę, a sytuacje wyciągnięte są z Pani życia lub Pani bliskich?

W moich książkach zawieram mnóstwo sytuacji z życia. Zaobserwowanych lub doświadczonych. Które są moje, a które wymyślone, niech pozostanie moją tajemnicą.


Izabela Wyszomirska

1. Pierwsze pytanie: Tomasz i Wincent w "I obiecuję Ci miłość" to dwie sprzeczne postaci. Różni ich wszystko. Która kreacja z tych bohaterów była dla Pani większym wyzwaniem?

Myślę, że obaj byli tak samo trudnymi osobowościami do wykreowania. Moje czytelniczki piszą mi, że Wins jest ideałem. Czy ktoś wie jak wygląda ideał? Ja nie specjalnie, choć mogę się domyślać. Z draniem było odrobinę prościej, bo takich jak Tomasz jest wielu w koło. Zebrałam obserwacje i wyciągnęłam z nich kwintesencję złego męża. Myślę, że mi się prawie udało.

2. Drugie pytanie: W jednej z recenzji "I obiecuje Ci miłość" przeczytałam, że stworzyła Pani obraz kobiety uzależnionej od despotycznego męża, która jest przez niego poniżana. Ale Iza żyjąc w toksycznym związku nie jest ofiarą i sierotą, podejmuje próby obrony. Temat, jaki poruszyła Pani w swojej książce wciąż jest aktualny. Czy myśli Pani, że osoby, które mają u swojego boku takiego partnera jak bohaterka "I obiecuję Ci miłość", mogą znaleźć podpowiedź jak wybrnąć z takiego związku, albo jak coś w nim zmienić?

Przykro mi, ale nie sądzę żeby ktokolwiek mógł i powinien traktować moja książkę jako poradnik jak wyrwać się z toksycznego związku. Jest za to wiele tego typu pozycji na rynku i to do nich takie kobiety powinny zaglądać. Toksyczne relacje to coś, czego ja staram się unikać w każdym aspekcie swojego życia. Po prostu eliminuję toksycznych ludzi ze swojego otoczenia. To jedyna rada jaką umiem dać.

3.Trzecie pytanie: W "I obiecuję Ci miłość" zdecydowała się Pani na narrację trzecioosobową. Według mnie taka narracja pozwala na pewien obiektywizm. Ale czasami pierwszoosobowa narracja sprawdza się lepiej w romansach/erotykach. Dlaczego zdecydowała się Pani na taką narrację, czy była dla Pani pewnym dystansem do postaci, wydarzeń, emocji?

Początkowo książkę zaczęłam pisać w narracji pierwszoosobowej z czasem jednak zabrakło mi możliwości wprowadzenia do historii uczuć i przeżyć wewnętrznych innych bohaterów. Zmieniłam zatem całą narrację, tak abym mogła napisać historię z różnych punktów widzenia.


Monika Piotrowska-Wegner

1. Pierwsze pytanie: Znalazła się Pani na bezludnej wyspie. Bez jakiej książki nie wyobrażałaby sobie Pani tam życia?

Myślę, że nie umiałabym poradzić sobie z tylko jedną książką. Często to co czytam staje się moją ulubioną książką, aby za chwile zmienić się na miejsca z kolejną. Mam natomiast swój ulubiony film i jest to „Między piekłem a niebem” z Robinem Williamsem.

2. Drugie pytanie: Są słowa, których nadużywamy i takie, które nas niezwykle irytują. Jakie jest słowo, które samo się ciśnie Pani na usta, a jakie powoduje wystąpienie gęsiej skórki?

Nie przepadam za słowem zawsze. Generalizuje ono i zamyka pole do dyskusji. Nie wiem z jakich natomiast względów od zawsze :) lubię słowo kot odmieniane przez wszystkie przypadki. Koty są dla mnie wyjątkowymi stworzeniami. Zarówno te duże jak i małe.

3. Trzecie pytanie: Zakładając, że Niebo istnieje, co chciałaby Pani usłyszeć od Boga u bram Raju?

Bardzo trudne pytanie, nie zakładając innych zmiennych. Ale jeśli rzeczywiście niebo by istniało, to mam nadzieję usłyszeć, że przeżyłam swoje życie przynajmniej na tyle dobrze, aby po odsiedzeniu paru tysięcy lat w czyśćcu wejść do Raju ;)


Iga Leska

1. Pierwsze pytanie : Skąd pomysł na tytuł?

W książce pada mnóstwo obietnic, części z nich bohaterom nie udało się dotrzymać, ale takie jest życie, zmusza nas do podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności. Najważniejszą jednak obietnicą jest obietnica miłości. Choć wiem, że to niemożliwe, to chciałabym, aby taka obietnica nigdy nie ulegała dewaluacji.

2. Drugie pytanie Czy pomysł na okładkę jest Pani autorstwa?

Pomysł jest mój. Zdjęcie pomogła mi wybrać Kasia z blogu Kasik recenzuje za co bardzo jej dziękuję J Wykonanie wydawnictwa.

3, Trzecie pytanie Gdzie najlepiej się Pani pisze? W domu, na tarasie, nad morzem czy w górach?

Nie mam miejsca, za to muszę mieć nastrój. Muszę czuć się albo bardzo nieszczęśliwa albo wręcz przeciwnie. Cokolwiek to by nie było, musi budzić we mnie uczucia, które pragnę przelać na karty książki. Właściwie, jakby się tak zastanowić, to moje książki spełniają zadanie dziennika. Oczyszczają mój umysł z nadmiaru emocji i pozwalają żyć w szaro czarnej rzeczywistości przeplatanej tylko ochłapami różowego szczęścia rzucanymi łaskawie przez los.


Oblicza Rozy

1. Pierwsze pytanie: "I obiecuję ci miłość" to wyznanie z jednej strony bardzo romantyczne, a z drugiej (po)ważnie zobowiązujące, dające drugiej osobie pole do manipulacji. Czy Pani ma w sobie więcej pokory czy przekory?

Miłość generalnie zobowiązuje. Miłość jest trochę jak oswajanie, a jak to mawiał Mały Książę: „Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś.” Kiedy więc kochasz i decydujesz się przyjąć miłość innej osoby, to od tej pory bierzesz odpowiedzialność za to, czy ta osoba będzie szczęśliwa.

A odpowiadając na pytanie o przekorę i pokorę: martwi mnie fakt iż właśnie uświadomiłam sobie deficyt obu z tych cech.

2, Drugie pytanie: O Pani książce zrobiło się głośno jeszcze przed oficjalną premierą. Z jednej strony to wielka radość, z drugiej już widać w sieci wiadomości od osób poszukujących powieści "do pobrania" (czyli zwykłej kradzieży). Jakie emocje towarzyszą Pani w związku z wydaniem "I obiecuję ci miłość"? Mam nadzieje, że więcej jest tych pozytywnych wrażeń :)

Przy trzeciej książce jest mi już tylko smutno, ale na szczęście jedynie przez krótką chwilę. Sama nie zmienię świata. Mogę za to spróbować edukować i to robię, tłumacząc moim znajomy co oznacza ściąganie z sieci. Kilku udało się przekonać, a to już sukces.

3. Trzecie pytanie: Jak Pani myśli, dlaczego literatura erotyczna zyskała tak dużą popularność, nie tylko za granicą? Przecież Polacy wstydzą się rozmawiać o seksie, są pruderyjni i wstydliwi. Czy to taki biblijny pociąg do rzeczy zakazanych? ;)

Wstyd jest elementem wychowania, a seks elementem życia. Nie możemy walczyć z naszą naturą, większość ludzi lubi i potrzebuje seksu, literatura erotyczna spełnia część z ich pragnień i potrzeb.


Dziękuję za wszystkie pytania. Mam nadzieję, że moje odpowiedzi choć odrobinę usatysfakcjonują Was i zaspokoją Waszą ciekawość. Gratuluję Pani Izabeli. Jak widać mam słabość do tego imienia ;)

My również dziękujemy wszystkim za wzięcie udziału w konkursie. A Pani Marcie dziękujemy za odpowiedzi i czas, który nam poświeciła. 
Pani Izabeli Wyszomirskiej serdecznie gratulujemy i zapraszamy do kontaktu z Panią Martą W. Staniszewską w celu odebrania nagrody. Osoby, którym nie udało się wygrać, serdecznie zachęcamy sięgnąć po książkę "I obiecuję Ci miłość" 



Buziaki/Kasia i Justyna :*

środa, 28 września 2016

I obiecuję Ci miłość- Marta W. Staniszewska.

I obiecuję Ci miłość- Marta W. Staniszewska.
Witam Was :)
Z ogromną przyjemnością muszę Wam powiedzieć, iż objęłyśmy wraz siostrą, patronat nad nową książką Pani Marty.
Czytałam ją wielokrotnie za nim zdecydowałam się napisać Wam kilka słów na jej temat.


W książce "I obiecuję Ci miłość" autorka karze nam troszkę poczekać na swoje fenomenalne opisy erotyczne, które pobudzają naszą wyobraźnię i przyśpieszają puls. Na samym początku książki możemy się bliżej przyjrzeć głównym bohaterom. Poznajemy Izabelle, która jest przykładną żoną Tomasza. Bella jest bardzo skromna osoba, ukrywa swoją kobiecość, nie wierzy w siebie i jest całkowicie kontrolowana przez męża. Choć w sprawach łóżkowych i emocjonalnych nie układa jej się z mężem to wiernie trwa przy boku męża, gdyż wywodzi się z domu gdzie ślub z jedną osobą bierze się na całe życie. Zanim jednak zdecydowała się wyjść za Tomasza była szalenie zakochana w Wincencie, który niestety pozostawił ją bez słów wyjaśnień i zniknął z jej życia. Zrozpaczona dziewczyna trafia w obcięcia Tomasza, aby wieść życie przy jego boku, zapominając o swoim szczęściu i miłości.


Wincent pojawia się ponownie w jej życiu, jako wspólnik męża Belli w Tortorze- nowym klubie i restauracji. Chłopak jednak trzyma się na uboczu, nigdy nie spędza więcej czasu w towarzystwie dziewczyny niż to konieczne. Izabella pogodziła się z tą myślą i choć wspomnienia nie dają o sobie tak łatwo zapomnieć, żyje z myślą iż tak musi być, a wszystko to co kiedyś rodziło się między nimi tak naprawdę nie istniało.
Nasza bohaterka nie ma nawet pojęcia ile kosztuje Wincenta trzymanie się z dala od niej. Wszystko jednak ma szanse się zmienić gdy nakrywa on Tomasza z menadżerką w jednoznaczniej sytuacji. Chciałby móc o wszystkim powiedzieć i wyrwać z objęć niewiernego męża swoją ukochaną, niestety jednak ma związane usta i ręce przez obietnicę złożoną Tomaszowi w wieku piętnastu lat. Na tą więc chwilę chłopak decyduję się na to, aby odzyskać zaufanie i sympatię Izabeli.
Jeśli chcielibyście się dowiedzieć jakie tajemnice kryją bohaterowi, czy wspólne życie Belli i Wincenta będzie możliwe i czy Tomasz tak łatwo wypuści z swych rąk posłuszną żonę? Serdecznie zapraszam do lektury tej książki, znajdziecie w niej odpowiedzi na wszystkie pytania.


Książka ta może opowiedzieć życie praktycznie każdej z nas. Gdyż nigdy nie wiadomo czy nasz partner życia akurat w tym właśnie momencie nie dopuszcza się zdrady. Na pewno każda z nas miała w swoim życiu taki  związek, że często łapie się na rozmyślaniach na temat co by było gdyby inaczej wszystko się potoczyło.
Pomijając oczywiście niebotyczne kwoty pieniędzy o których mowa w tej książce, to tak jak już wspomniałam każda z nas znajdzie w życiu bohaterów jakiś element własnego życia.
Staniszewska już od swojej pierwszej książki zaskakuje nas swą odwagą i pomysłowością co do zbliżeń między bohaterami swoich książek. Wszyscy którzy lubują się w książkach o zabarwieniu erotycznym, zdecydowanie pokochają tą autorkę- jeśli już jej nie kochacie! :)
"I obiecuję Ci miłość" to książka która rozpali nasze zmysły, gdy zajrzymy do sypialni ( i nie tylko sypialni, gdyż okazuje się, że każde miejsce może być odpowiednie do okazania sobie swojego pożądania), zabierze nas również do krainy romantyzmu, marzeń i do świata gdzie wszystko może się zdarzyć, gdy ma się przy sobie zakochanego do szaleństwa mężczyznę z pokaźnym portfelem i nie tylko portfelem ;)


Jednak jak i w życiu, tak i w tej książce nie wszystko może być idealne. Za każdym rogiem może czyhać niebezpieczeństwo lub ktoś to za wszelką cenę chce zniszczyć szczęście innych.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie przekazała Wam również tego co w książce mnie nie zachwyciło. Jak już pewnie się zorientowaliście jestem szczerą osobą i nie ukrywam tego gdy coś jest nie tak, myślę że Pani Marta już się o tym przekonała i nie będzie mi mieć za złe jeśli szepnę słówko o tym co zabrakło tej książce aby stała się lekturą wprost idealną.
Dla tych którzy znają już dzieła Staniszewskiej nie będzie żadnym zaskoczeniem, umiłowanie przez autorkę zdrobnień między zakochanymi ( tu nader często pojawia się skarbie), choć przyznam szczerze iż pojawiają się rzadziej niż w poprzednich książkach to mimo wszytko rzucają się w oczy. Autorka wciąż pisze swe dzieła według pewnego schematu: on bogaty i zakochany do szaleństwa, ona szara myszka potrzebująca swojego rycerza przy którym staje się boginią seksu i Panią swojego życia. Choć jak dobrze wiemy nie tylko Staniszewska powiela schemat ten iż kobieta zawsze musi być ratowana przez mężczyznę. Każdą bajkę z dzieciństwa jaką weźmiemy do ręki to potwierdzi ;) Z ogromną przyjemnością przeczytałabym książkę w wykonaniu Pani Marty, gdzie to kobieta od początku będzie Panią swego losu. Może to pomysł na kolejną porywającą książkę? To już jednak pozostawiam autorce na przyszłość ;)


Podsumowując moi drodzy książka ta jest zdecydowanie warta Waszej uwagi, ja idealnie przy niej spędziłam letnie wieczory. "I obiecuje Ci miłość" sprawia, że już od pierwszych stron książki chcemy wiedzieć co będzie dalej, trzyma w napięciu i nie puszcza aż do końca, a że przy okazji pobudza naszą wyobraźnię i czytamy ją z wypiekami na twarzy to skutek uboczny na który większość z nas będzie wstanie przystąpić ;)
Kochani! Serdecznie Was zapraszam do lektury książki, po której chętnie będziecie chciały powtórzyć kilka scen z życia jej bohaterów i gwarantuję Wam, że partnerzy będą tym zachwyceni ;)
Kolejna bardzo dobra książka tej autorki i mam nadzieję, że nie ostatnia. "I obiecuję Ci miłość"to książka pisana przez cudowną kobietę dla cudownych kobiet ;) Czego chcieć więcej?
Polecam Justyna.

czwartek, 8 września 2016

"Droga do przebaczenia"- Katarzyna Łochowska

"Droga do przebaczenia"- Katarzyna Łochowska
Witajcie kochani!
Z przyjemnością chciałybyśmy ogłosić, że wraz z siostrą objęłyśmy patronatem medialnym, "Drogę do przebaczenia" Katarzyny Łochowskiej.
Pierwsza cześć niezwykłych przygód dziewczyn z Ukojenia, znajdziemy w książce "Droga do Ukojenia". Recenzję pierwszej części możecie znaleźć TU.
W pierwszej części wszystko opisane jest z perspektywy przebojowej Katarzyny Malinowskiej, zaś w drugiej części poznajemy Ukojenie i wszystkie przygody widziane oczyma Julity Miecznikowskiej.

W Ukojeniu zima ustępuje wiośnie, wszystko budzi się do życia, wraz z mieszkańcami uroczej, polskiej wsi.
Julita Miecznikowska wiedzie bardzo spokojne, ułożone życie, dziewczyna poddała się dobrze znanej rutynie, związanej z pracą w przedszkolu. opieką nad jej małym, zagraconym domkiem i ulubienicy Panny Kici. Nie przywiązuje ona wielkiej uwagi do swojego wyglądu, zawsze wybiera praktyczne ubrania i wcale jej nie przeszkadza, że przedpotopowe sukienki już dawno wyszły z mody.

"(...) – Oj, ty tego nie zrozumiesz! Jesteś zbyt... – zawahała się, patrząc na moją rozgniewaną twarz – poprawna, ułożona, staroświecka. Wybierz sobie!(...)"

Rude włosy i wciąż opadające z nosa okulary, dają jej poczucie odizolowania się od innych ludzi. Do swojego świata dopuściła jedynie przyjaciółki i swojego brata Rafała, kocha go i obdarzyła bezgranicznym zaufaniem, kompletnie nieświadoma tego jaki z niego jest gagatek i jaki zgotuje jej niebezpieczny okres w jej życiu.
 "(...)Uśmiechnąłem się pod nosem, powoli sącząc mocną, czarną kawę. Mogłem się założyć, że Ukojenie jeszcze nigdy nie doświadczyło tego, co miało nastąpić.(...)"
"(...)Usłyszałam mrożący krew w żyłach dźwięk i aż przykucnęłam z przerażenia. Miałam wrażenie, że jakiś duch zstąpił z zaświatów, by mnie straszyć. Włoski w jednej chwili stanęły mi dęba i bałam się odwrócić, by nie znaleźć się oko w oko ze zjawą. A może to zamach na moje życie?(...)"

Pewnego dnia, w domu Julitki pojawia się w jej brat Rafał- zwany bawidamkiem, wręcza tajemniczą kopertę i każe jej nie otwierać pod żadnym pozorem. Oznajmia, że teraz mogą dziać się dziwne rzeczy w Ukojeniu i może stać się niebezpiecznie. Widać, że chłopak nie żartuje i na potwierdzenie jego słów świeci ogromną śliwą pod okiem. Wpadł w niezwykłe tarapaty i wciąga w to wszystko własną siostrę, narażając ją przy tym na niebezpieczeństwo. Spokojny świat Julitki zawisł na włosku- to było jasne, tylko w co wpakował się Rafał i jakie przyniesie to konsekwencje?
Niedługo po tych wydarzeniach, Julitę odwiedza kolejny niespodziewany gość, który grozi dziewczynie bronią i uświadamia, że jest w ogromnym niebezpieczeństwie. Z opresji może jedynie wybawić ją powrót brata, który niestety postanowił chwilowo zniknąć z powierzchni ziemi.
Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że nie jest jeszcze gotowa na śmierć i jest wile rzeczy które chciałaby zmienić w swoim życiu.

"(...)Zostałam sama ze smutkami i wtedy zdałam sobie sprawę, że moje życie w ogóle nie miało sensu. Miałam jedynie kota, którego w dodatku zaniedbywałam. Brat kochał pieniądze bardziej od własnej siostry, a koleżanki miały już swoje rodziny. Ja byłam starą panną z wredną kocicą. Dodatkowo miałam całą górę pragnień oraz smutków, którymi w końcu mogłam się upajać do śmierci. I to w dodatku usranej.(...)"
Okazuj się, że Ukojenie skrywa bardzo wile sekretów, a pozornie spokojni i bezbronni ludzie na wsi, wcale nie są nudni i tacy bezbronni.

Z przyjemnością znów czytałam perypetie tych szalonych dziewczyn z Ukojenia. Afera ślimakowa z poprzedniego tomu nic ich nie nauczyła i śmiało i z pełną premedytacją, pozwalają sobie wpadać na kolejne, szalone pomysły.
W tej części goszczą: gangsterzy, narkotyki, kradzież samochodu, tajemnice, dobrze nam znana wiedźma, niespodziewane ciąże, niezwykłe metamorfozy naszych bohaterów, motor, przystojniak, znikniecie Rafała i magiczna stodoła Malinowskich. I to wszystko w jednej książce? Pewnie pomyślicie, że z tego misz- maszu nie może wyjść nic dobrego? Oh kochani,nic bardziej mylnego!
Nasza ukochana pisarka znów raczy nas lekką, bardzo zabawną historia, od której ciężko się oderwać. Nie brak w niej zaskakujących wątków, dynamicznej fabuły i sytuacji, które rozbawią nas do łez.
"(...)– Nie wrzeszcz na niego, tylko porozmawiaj z nim! – bąknęła Iza w przypływie nagłego oświecenia. – Chłopina pewnie drży na samą myśl, że musi wejść do łóżka, w którym czeka na niego wyszczekana ciężarówka.(...)"
Jeśli jesteście ciekawi co nowego będzie się działo u naszych rezolutnych dziewczyn z Ukojenia, dowiedzieć się jaka magia kryje się w stodole Malinowskich, co ukrywa wiedźma, to koniecznie przeczytajcie ta książkę!
"(...)– Przecież ci mówiłem – mruknął Wiktor, nie ruszając się ani o milimetr. – Nie wszystko jest takie, jakie się wydaje na początku.(...)"
Może wydawać się, że wydarzenia w tej wsi są lekko naciągane, a fabuła raczej niewiarygodna, ale czy właśnie nie taka powinna być książka? Nieprzewidywalna, zaskakująca, zabawna i zapadająca w pamięć? Jak dla mnie "Droga do przebaczenia" to idealna książka umilająca wieczory i pozwalająca na oderwanie się od szarej rzeczywistości.

Chciałybyśmy życzyć Katarzynie Łochowskiej dalszej weny twórczej, aby nigdy nie zabrakło jej czasu i pomysłów na pisanie kolejnych cudownych przygód bohaterów. Mamy cichą nadzieję, że to nie ostatnia część przygód przyjaciółek z Ukojenia i że będziemy miały okazję poznać to urocze miejsce, widziane oczami każdej dziewczyny, z osobna.
Serdecznie polecamy Wam jaki "Drogę do Ukojenia" tak i "Drogę do przebaczenia" jako niezwykłe przyjemne i zabawne lektury.
Pozdrawiamy
Kasia i Justyna

Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger