Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suzanne collins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą suzanne collins. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 października 2016

"Gregor i Kod Pazura" Suzanne Collins

"Gregor i Kod Pazura" Suzanne Collins
Witam!
Zapraszam serdecznie na recenzję "Gregor i Kod Pazura", niestety ostatnią część przygód Gregora.
Musze Wam przyznać, że nie mogłam się doczekać tej książki, chciałam ją przeczytać natychmiast, z drugiej zaś strony chciałam odwlekać to jak najdłużej, gdyż smutno mi, że to już ostatni raz kiedy Gregor zabierze mnie ze sobą do "Podziemia".


Wszyscy w Podziemiu robią, co mogą, by Gregor nie poznał Przepowiedni Czasu. Chłopiec podejrzewał, że jest w niej coś strasznego, lecz nie wyobrażał sobie, do jakiego stopnia: przepowiednia zapowiada śmierć wojownika. Teraz, gdy do Regalii zbliża się armia szczurów, a w mieście pozostały mama i siostra Gregora, wojownik musi odnaleźć w sobie siły, by bezpiecznie zaprowadzić rodzinę do domu i pomóc Regalianom się bronić. Los Podziemia leży w rękach Gregora, a czas płynie. Jest kod do złamania, tajemnicza nowa księżniczka, coraz silniejsza ciemna strona Gregora oraz wojna, która ma zakończyć wszystkie wojny.



Nie będzie przesadą jeśli powiem Wam, że ta książka była najbardziej oczekiwaną książką przeze mnie tego roku! A co za tym idzie? Wielkie oczekiwania, wymagania i strach przed rozczarowaniem.
Bałam się, że ta ostatnia część może przekreślić wszystkie moje pozytywne uczucia do całej "Kroniki Podziemia" .

Na wstępie, więc Wam powiem, iż ta ostatnia piąta część, jest zwieńczeniem całego dzieła Collins.

Otwieramy książkę i nie ma tu czasu na jakieś zbędne wprowadzenia, rozległe opisy. Fabuła rusza z kopyta od pierwszych stron. W podziemiu rozpoczęła się wojna ze szczurami, tak trudna dla obu stron walczących jak i dla samego wojownika z przepowiedni, który to ma poświęcić swoje życie w ostatecznym starciu.

Książkę już dawno przestałam postrzegać, jako książkę dla dzieci. Zdecydowanie to idealna lektura dla dorosłych czytelników, choćby dla tego iż Suzanne bardzo ciekawie podchodzi do tematu wojny, nie boi się stawiać pytań, czy takie działania w ogóle mają sens. Kto dał prawo do tego, aby siłą wymierzać sprawiedliwość, dlaczego nikt nie widzi, tego że wojna nigdy nie będzie dla żadnej ze stron wygraną? Przecież straty jakie ponoszą obie strony walczące, wykluczają słowo zwycięstwo! Bo nie można mówić o zwycięstwie tam, gdzie tyle stworzeń traci swoje życie.   A co się stanie jeśli w wojowniku zaczynają budzić się wątpliwości, co do słuszności wyboru stron, po których walczy?
Zamęt w głowie chłopca, racjonalne rozważania, sprawiają, że ta książka staje się ponad czasowa i można ją dopasować do każdej wojny, bez znaczenia czy trwającą w rzeczywistym świecie czy w imaginowanym podziemiu.

Co jednak się stanie gdy wszystkie przepowiednie, oraz sama postać Sandwicza zaczyna budzić wątpliwości? Jeśli ktoś siła odbiera upodobane sobie ziemię, robi wszystko aby zniszczyć określony gatunek, czy taka osobę można nazwać dobrą, godną wskazywania innym drogi? 
Jak pożegnać się, ten ostatni raz, ze wszystkimi drogimi nam stworzeniami, skąd ma znaleźć w sobie siłę chłopiec aby postawić wszystko na jedną kartę i poświęcić swoje młode życie w wojnie do której ma tyle wątpliwości?
Książkę czyta się z zapartym tchem i choć mam już trochę lat, wiele w życiu widziałam i przeżyłam, to przyznam Wam szczerze- momentami nie kryłam wzruszenia. No dobra, płakałam jak dziecko! 
W "Kodzie Pazura" wszystko układa się w jedną spójną całość, autorka wszystkie wątki z poprzednich części, przyjemnie ciągnie do końca, do wielkie finału, gdzie nic nie jest oczywiste, a zakończenie wojny tak zaskakujące, że po odłożeniu książki, jedynie co możemy powiedzieć to: "WOW"!

Serdecznie polecam Wam tą książkę jak i całą kronikę podziemia. Rzadko mam taką ochotę, że po przeczytaniu książki mogłabym ją przeczytać jeszcze raz. Tutaj nie będę ukrywać iż nie rozstawałabym się z przygodami Gregora.
Czy masz odwagę zejść do Podziemia z Gregorem ten ostatni raz?
Polecam i pozdrawiam.
Justyna

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Gregor i tajemne znaki- Suzanne Collins

Gregor i tajemne znaki- Suzanne Collins
Witam Was!
Zapraszam dziś na recenzję książki Gregor i tajemne znaki. Jest to już czwarta część przygód Gregora w Podziemiu.

Możecie się śmiać, ale mimo mojego wieku, nie mogłam się doczekać tej książki!
Z reguły jest tak, że każda kolejna cześć danej sagi bywa coraz bardziej rozczarowująca. Takie obawy pojawiły się i przy tej książce, choć nie mogłam się jej doczekać, bałam się że tym razem pisarka nie sprosta zadaniu, patrząc na to jak wysoką poprzeczkę zawiesiła sobie pisząc poprzednie części.
Z ogromną radością jednak mogę Wam zdradzić iż ta część jest rewelacyjna, ba może nawet najlepsza. Nie mogłam się od niej oderwać! Fenomenalnie wymyślona fabuła, która chwyta nas za gardło i nie chce puścić. Wszystkie przygody i wydarzenia, jakie mają miejsce w tej książce są dobrze przemyślane, dopracowane i tworzą jedną spójną całość, która zachwyca.

Od wieków myszy – chrupacze – były zmuszone stale uciekać, przeganiane z zajmowanych przez nie terenów przez szczury. Teraz jednak chrupacze znikają, a młoda królowa Luksa, która zawdzięcza im życie, zrobi wszystko, by dowiedzieć się dlaczego.

Zaledwie kilka miesięcy wcześniej Gregor i Botka wrócili z Podziemia, gdzie musieli pozostawić chorą mamę. Teraz przyłączają się do wyprawy, której celem ma być jedynie zdobycie informacji – Gregor jest szczęśliwy, że tym razem nie ciąży na nim żadna przepowiednia. Kiedy jednak wychodzi na jaw, jaki los czeka myszy i być może ludzi, wyprawa okazuje się dużo bardziej dramatyczna, niż podejrzewali – a chłopak zaczyna rozumieć, jakiemu proroctwu musi jeszcze stawić czoło.

Zdecydowanie mogę stwierdzić iż w tej książce tkwi pewien fenomen, gdyż jej odbiorca może być w dowolnym wieku. Dzieci będą bawiły nieznane zabawy z podziemia, stworzenia znane z naszego świata, jednak w Podziemiu znacznie większe, potrafiące mówić, porozumiewać się z człowiekiem i traktuje się ich na równi z człowiekiem.
Dla dorosłego, bardziej wymagającego czytelnika, znajdziemy o wiele trudniejsze tematy poruszone w tej książce przez Suzanne, np. Holokaust, walka o równouprawnienie, rasizm, walka o przetrwanie,oraz o tym jak natura bywa okrutna i nie ma w niej miejsca na słabsze jednostki. 
Collins ma niesamowitą lekkość pióra i daje doskonały popis swych umiejętności pisarskich w kronikach Podziemia.
Jak w każdej dotychczasowej części czeka nas wyruszenie w niezwykłe przygody, które zaprowadzą nas na nieznane ziemie Podziemia. Na tej przygodzie nie może zabraknąć Gregor, Luksy, Botki, Tempa, Aresa i reszty standardowej część świty, brakuje jednak Ripreda. Nikt nie wie co się z nim stało, choć Gregorowi bardzo go brakuje przy tej wyprawie, stara się wyciągnąć naukę z poprzednich wypraw, w towarzystwie szczura i próbuje myśleć jak on. 
Wciąż jednak zachodzi w głowę, co mogło się z nim stać i gdzie teraz się podziewa, czasem nachodzi go przerażająca myśl iż może już więcej nie spotkać Ripreda. 
Czy tak się stanie? Przekonajcie się sami!
Choć mam już o wiele więcej lat niż naście, to muszę Wam przyznać, że niektóre opisy drastycznych scen mroziły moją krew, jednak nie będę ukrywać, iż kolejny raz ta książka doprowadziła mnie do łez. 
 "(...) -Ona już się nie obudzi- powiedział.- Nie żyje.

- Nie obudzi się?
- Nie, tym razem nie. Teraz musiała odejść. (...) 
To pytanie wisiało w powietrzu całą wieczność. W końcu odezwał się Howard.
- No wiesz, jest w twoim serduszku.
- Moim serdusku?- Botka położyła sobie obie rączki na piersi.
- Tak. Teraz tam mieszka- potwierdził Howard. (...)"
Po śmierci Gryzuna szczury nie posiadają swojego króla, Mortifer przy radach Złotoustej i paru innych jej kompanów, zaczyna wierzyć w to, iż to on może stanąć na czele szczurów i przejąć dowództwo. Czy Gregor popełnił błąd, darując mu życie, gdy był szczenięciem? Jakie niebezpieczeństwo czyha na Religię? Co dzieje się z myszami? Dlaczego wszystkie stada pozostawiły puste swe terytoria? Czy ktoś po prostu próbuje ich przegnać? A może czyha na nich coś znacznie gorszego?  Ja Wam tego nie zdradzę ;) 
Jednak wszystko znajdziecie w tej książce, a dla Tych którzy myślą iż ta część kronik Podziemia, pozbawiona jest przepowiedni, to pozwolę sobie jedynie powiedzieć: - Kochani, nic bardziej mylnego!
Wszyscy powiadają, że w każdej bajce jest ziarnko prawdy, a jeśli ja powiem, że w piosence dla dzieci również? ;) 

"(...) Mówią że zawsze tu mieszkały. Zwykle to bardzo spokojne miejsce. Nikt im nie przeszkadza. Ale ostatnio wpycha się tutaj prawie całe Podziemie: błyskacze, chrupacze, zębacze, pełzacze, fruwacze, a nawet uśmiercacze- przetłumaczył odpowiedź Hazard. 

(...) - Uśmiercacze?- zapytał.- To grasują tu jeszcze jakies straszne potwoty?
- O nie, Gregorze- odparł Hazard.- To my. My, ludzie, jesteśmy uśmiercaczami. (...)"
Gregor i tajemne znaki jest przepełniona zagadkami, mądrymi przesłaniami, plus do tego zawrotna i niezwalniająca fabuła, a i nie zapominajmy o świetnie wykreowanych postaciach, to mamy fenomenalną książkę, za którą się tęskni.
Podsumowując już, chciałabym wysunąć pewne, może pochopną tezę, jednak mam wrażenie iż przygody Gregora, spokojnie mogłyby iść w konkury z Harrym Potterem. Kronikom Podziemia wróżę wielki sukces! Być może będziemy musieli jeszcze trochę poczekać na ich ekranizację, jednak myślę, że są tego warte.

A dla tych którzy wciąż nie są przekonani, że ta książka jest przeznaczona dla czytelnika w każdym wieku, to powiem jeszcze tylko tyle, że cieszę się że już niebawem pojawi się piąta część i  smutek zarazem mnie ogarnia, że to już koniec. 
Nie zwlekajcie więc Moi Drodzy i sięgnijcie już po pierwszy tom, nada się idealnie na letnie wieczory. 
Pozdrawiam Was i serdecznie polecam 
Justyna. 

środa, 27 stycznia 2016

"Gregor i klątwa Stałocieplnych Część 3" Suzanne Collins

"Gregor i klątwa Stałocieplnych Część 3" Suzanne Collins
Witajcie!

Dziś mamy dla Was recenzję książki otrzymanej od Wydawnictwa IUVI
To już trzecia część z kroniki Podziemia. Odważny chłopiec o wielkim sercu powraca w trzeciej części swoich przygód, które mogą nie tylko odebrać bliskie mu osoby ale również doprowadzić do upadku całego Podziemia.


Po wypełnieniu dwóch przepowiedni przychodzi kolej na Przepowiednię Krwi, która wymaga, by Gregor i Botka wrócili do Podziemia i uratowali jego mieszkańców od zarazy. Jednak tym razem mama nie chce ich puścić… chyba że będzie mogła im towarzyszyć.Gdy przybywają do podziemnego miasta i choroba dosięga jednej z najbliższych Gregorowi osób, chłopiec zaczyna rozumieć, jaką rolę ma do odegrania w Przepowiedni Krwi. Musi zrobić, co w jego mocy, by powstrzymać broń biologiczną, która zagraża wszystkim stałocieplnym mieszkańcom Podziemia. Tylko jak tego dokonać?

Kochani moi, albo ja już dziecinnieje, albo ta książka (mimo tego, że przeznaczona jest dla młodszych czytelników), jest świetna. Albo jedno i drugie ;) Z ogromną przyjemnością czyta się nowe przygody Gregora.

Każda przepowiednia kryje w sobie ogromną tajemnicę i nie sposób ją odgadnąć do samego końca.
„- No to musisz iść. Możesz uciekać, ale przepowiednia i tak cię dopadnie.”
Suzanne jak zwykle nie rozczarowuje, cała ta opowieść trzyma w napięciu od samego początku aż do końca, akcja jest wzruszająca i pouczająca.
Dzielny Gregor po powrocie do normalnego życia (po poprzedniej wizycie w podziemiu i ostatniej przepowiedni) stara się wrócić do normalnego życia- w Nadziemiu. Jednak wciąż nie może przestać myśleć o przyjaciołach, pozostawionych w Regalii. Z niecierpliwością, czeka na jakieś informacje od nich. Życie i los Luksy wciąż zostaje zagadką, która nie daje młodemu człowiekowi spokoju. Przepowiednia którą ma ze sobą w domu, wciąż pozostaje dla niego zagadką, choć zna ją na pamięć, nie jest wstanie wszystkiego zrozumieć.
(..)„Wnet stałocieplnych spustoszy śmierć,Straszna zaraza skazi ich krew,Na skórze piętno losu zostawi,Całe Podziemie na żer wystawi.”

„Obrót i obrót, i jeszcze jeden.Widzisz „co”, lecz nie widzisz „kiedy”.Krzywda się z panaceum łączyJak pędy, co z jednego pnącza.”(...)
Zejście ponowne do Podziemia, to tylko kwestia czasu. Gregor wie, że klątwie nie da się uciec ona i tak go dopadnie. Chłopiec i jego siostra Botka, ponownie muszą zejść do podziemia aby uratować całą krainę od klątwy stałocieplnych. Tym razem jednak ich mama nie chce ich puścić, przerażona opowieściami syna. Decyduje się na wyprawę wraz z nimi. Ku zdziwieniu wszystkich, choroba poczyniła już ogromne spustoszenie w podziemiu. 
Nie ma innego wyboru, Gregor, Botka, Ripred, Temp... muszą ponownie ruszyć w nieznane, aby znaleźć lek który może uratować ukochane im osoby.
Ta wyprawa nie będzie łatwa, młody chłopiec znów na swoich ramionach będzie dźwigał ogromny ciężar poważnych decyzji, głodu, strachu, śmierci i nadziei.
Czy uda im się odnaleźć lek i uratować Podziemie?
Kogo odnajdą na tej wyprawie?
Czy ta wyprawa przyniesie oczekiwany rezultat?
A może tym razem Sandwicha popełnił błąd pisząc tą przepowiednię?
Czy Gregor odnajdzie w sobie na tyle odwagi aby wreszcie opowiedzieć wszystko Pani Cormaci w momencie gdy będzie najbardziej potrzebował pomocy on i jego rodzina? 
- Do usług, jeśli nie masz nic przeciwko - powiedziała Nike.- Nie jestem tak silna ani duża jak Ares, ale jestem zwinna.
- Jesteś idealna - odparł Gregor.
Jeżeli jesteście ciekawi moi drodzy kto będzie musiał przepłacić tym razem życiem los innych to nie pozostaje nic innego abyście chwycili za tą książkę.
Strony umykają niezwykle szybko, aby przeczytać tą opowieść poświęciłam jedynie dwa wieczory i już nie mogę się doczekać  czwartego tomu (z pięciu), którego tytuł brzmieć będzie „Gregor i tajemne znaki” i ukaże się jeszcze w tym roku nakładem wydawnictwa IUVI :)
Jeśli jesteście zainteresowani recenzjami poprzednich części możecie znaleźć je: Tu orazTu

Mogłabym o tej książce pisać Wam i pisać, jednak jaki miałby to sens? Wiec, nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do lektury. Może podzielicie mój entuzjazm do przygód Gregora? ;)
Pozdrawiam Was i polecam.
Justyna.


Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger