poniedziałek, 21 marca 2016

Gram z Sówką Zuzią. Zabawki- czyli gra edukacyjna dla 2 latka!!!

Gram z Sówką Zuzią. Zabawki- czyli gra edukacyjna dla 2 latka!!!
Witajcie Kochani!!!
Powiedzcie mi które z dzieci nie kocha naklejek, kolorowanek czy puzzli? Ja nie znam takiego dziecka, a już pewnością moja córka nie należy do takiej grupy. Dlatego dziś chciałabym Was zaprosić na recenzję gry edukacyjnej wraz z książeczką z serii Gram z Sówką Zuzią, którą otrzymaliśmy od Wydawnictwa Zielona Sowa.





Gram z Sówką Zuzią. Zabawki  to zestaw, na który składa się 24 stronicowa książeczka z kolorowymi obrazkami przedstawiającymi sympatyczną Sówkę Zuzię oraz 24-elementowe puzzle przedstawiające zabawki. 






W książeczce znajdują się kolorowanki, które powiązane są z kolorowymi ilustracjami Sówki Zuzi bawiącej się zabawkami oraz 20 naklejek, które służą dziecku za wzór do pokolorowania danego obrazka. 





Puzzle, które są uzupełnieniem książeczki to 12 obrazków, przedstawiających zabawki, które zapewne każde dziecko zna. Puzzle są dwuelementowe, idealne dopasowują się do ręki 2 latka, pozwalają na ćwiczenie spostrzegawczości, koncentracji oraz pomagają rozwijać zdolności manualne. 





Obie z córką bardzo polubiłyśmy sympatyczną Sówkę Zuzię i szczerze polecamy tą serie, to idealny sposób na naukę poprzez zabawę oraz wspólne spędzenie czasu z dzieckiem. Ponadto kolorowe ilustracje zarówno na puzzlach jak i w książeczce zdecydowanie przykuwają wzrok dziecka, naklejki dają wiele frajdy bo moja córka uwielbia wszystkie naklejki, i oczywiście puzzle są świetnym pomysłem na rozwijanie nowych umiejętności u naszych najmłodszych i mimo, że Oliwia na początku miała problem z łączeniem odpowiednich obrazków, ponieważ każda układanka ma takie same części, jeśli jednak bardziej skoncentrowała swoją uwagę nad tym co robi, ułożyła każdy obrazek bezbłędnie. Jestem pewna, że nasza kolekcja Sówki Zuzi z pewnością się powiększy. 
Jeśli i Wy chcielibyście nauczyć swoje dziecko poprzez zabawę nowych umiejętności to polecamy sięgnąć po serie Gram z Sówką Zuzią:
http://www.zielonasowa.pl/gram-z-sowka-zuzia-zabawki.html



A czy ktoś Was zna tą uroczą Sówkę? Czy Wasze dzieci pokochały ją równie mocno jak Oliwia? Jakie jest Wasze zdanie na temat takich zestawów edukacyjnych? Czekam na Wasze komentarze :)


Buziaki/Kasia

piątek, 18 marca 2016

Muzeum osobliwości- Alice Hoffman.

Muzeum osobliwości- Alice Hoffman.
Witajcie.
Dziś zapraszam Was na recenzję książki otrzymanej od Wydawnictwa Wielka Litera.

 Opis Wydawcy:
 Nowa powieść jednej z najbardziej uwielbianych pisarek Ameryki, która podbiła serca czytelników na całym świecie.
Osadzona w burzliwej epoce narodzin nowoczesnego Nowego Yorku (pierwsza dekada XX, Coney Island) urokliwa opowieść o miłości dziewczyny-syreny, żywego eksponatu z Muzeum Osobliwości i zafascynowanego fotografią wrażliwego młodego chłopaka, rosyjskiego Żyda. Książki Alice Hoffman przetłumaczono na ponad dwadzieścia języków, doczekały się ponad stu zagranicznych wydań, a trzy z nich - "Totalna magia", "Król rzeki" oraz "Akwamaryna" - zostały sfilmowane.

Jak zwykle Alice Hoffman zadziwia swoją zdolnością do operowania słowem z taką wirtuozerią, z jaką inni artyści operują pastelami, malując świat jak ze snu: młoda dziewczyna dorasta w komnatach pełnych osobliwości, i odkrywa, że coś tak zwyczajnego jak miłość, jest największym z cudów. O wielu powieściach mówi się, że zapierają dech w piersiach – ta naprawdę ma taką moc: to po części opowieść o miłości, po części kryminał, po części powieść historyczna, ale przede wszystkim nieprawdopodobnie piękna historia. — Jodi Picoult
Wielki wkład do literatury XXI wieku. — Toni Morrison
Epicka opowieść o ekscentrycznych, ale budzących sympatię ludziach, nie mogących uciec od przeszłości i żyjących w przedziwnych okolicznościach. — New York Times Book Review
Pisarka Alice Hoffman w nowej zachwycającej powieści znów korzysta z charakterystycznego dla siebie przepisu na wynajdywanie magii w zwyczajnej rzeczywistości… Jest mistrzynią w opisywaniu ludzi, którzy nie pasują: outsiderów, samotników, żałobników… Jeśli szukacie urokliwej powieści o miłości z wielką historią w tle, ta książka jest dla was. — USA Today
Kiedy wzięłam do ręki tą książkę i spojrzałam na okładkę, odniosłam wrażenie, że to będzie piękna, radosna opowieść. Nic bardziej mylnego. 
Ku mojemu zdziwieniu, więcej w niej smutku, niż radości.
Przyznam szczerze, że wcześniej nie znałam twórczości Alce Hoffman, więc nie wiedziałam co po tej książce się spodziewać. Bez uprzedzeń, z czystą głową, zabrałam się do czytania.

To nie jest historia, po której się szybko płynie. Czyta się ją spokojnie, z ostrożnością, nie zabraknie chwil, kiedy zaprzestaniecie czytania, aby na chwilę popłynąć we własne myśli. Zastanowicie się nad tym co właśnie przeczytaliście i poddacie analizie wydarzenia, które się właśnie odbyły.

Rozdziały podzielone są na dwie historie: opis życia Coralie i Ezechiele zwanego Eddiem.

Carolie wychowywana jest w "Muzeum osobliwości" przez ojca i pomoc domową Maureen.
Ojciec chce być nazywany doktorem. Nie okazuje typowej ojcowskiej miłości do córki. 
Ma się ona ubierać, tak jak on chce, ma czytać te lektury, które on dla niej przygotował. Ma ona nosić rękawiczki, bez względu na porę roku, aby ukrywać swą deformację. 
Maureen choć uważana przez pracodawcę za prostą kobietę, która nie wiele ma do powiedzenia wartościowego, jest najlepszą patronka i przyjaciółką Carolie. 
"(...) I kiedyś dodała: „Miłość spada na człowieka w różny sposób. Podchodzi do ciebie, a wówczas musisz rozpoznać czym jest, a przede wszytskim: czym może się stać.(...) "
Doskonale rozumie swoją podopieczną i jej chęć ukrycia dłoni, gdyż kiedyś została oszpecona przez mężczyznę i znamię tamtych chwil nosi widoczne do dziś.
"(...) SYRENA
pod tą informacją wyryte było  jedno słowo - moje imię,
Coralie.
Nie potrzebowałam dalszych instrukcji. Zrozumiałam, że całe moje dotychczasowe życie było po prostu przygotowaniem do tej szczególnej chwili. Nie czekając na zachętę, zsunęłam buty.
 Umiałam pływać. (...)"

Eddie to żydowski emigrant z Rosji, który odszedł od swojego ojca i postanawia żyć po swojemu. Gdyż uważa ojca za tchórza, pragnie od życia znacznie więcej niż zupy.
Zaprzestaje modłów do Boga, ścina włosy i oddaje się życiu uciech, uczy się szpiegostwa, zarabia więcej niż w szwalni. Nie wie tylko jednego, odnajdując ludzi, których mu zlecono, sam gubi siebie.
"(...) Zastanawiał się, czy każdy przestępca widzi w sobie herosa własnej historii  i czy każdy niewdzięczny syn uważa, że był zaniedbywany przez swego ojca. Nic nie trwa wiecznie, teraz to zrozumiał. (...)" 
Na pierwszy rzut oka obie te postacie prowadzą niełatwe życie i nie ma pewności iż ich losy kiedyś się spotkają.

Muzeum osobliwości łączy w sobie kilka gatunków: Historyczne mające miejsce w XX wieku, ponieważ pożar w fabryce, gdzie zginęło 150 kobiet jest prawdziwe, jaki i to iż w tamtych czasach znajdowało się największe skupisko lunaparków. Znajdziemy wątki rozbudowy miasta, imigrantów, pochody, bund pracowniczy, feministki.
Znajdziemy w tej książce również wątki kryminału i romansu.
Jednak przede wszystkim znajdziemy w nim świat cudów. " Ojciec nazywał ich cudami, ale świat uznawał ich za dziwadła. " Człowiek wilk, dziewczynka motyl, małpie bliźnięta trzymające się za ręce, śnieżnobiały aligator, ogromy żółw, ludzkie czaszki z rogami i wiele, wiele innych osobliwości, prawdziwych i tych którym pomógł ojciec Cory.
Muzeum osobliwości, to na swój sposób piękna historia, choć momentami jest bardzo smutna i mroczna. Potrafi nas wprowadzić w zakłopotanie i melancholijny nastrój.
Opis pożaru w fabryce, jest niezwykle realistyczny i ponury, myślę, że każdemu czytelnikowi na bardzo długo zapadnie w pamięć.

To historia również o niewoli, o samotności, zagubieniu i szaleństwie pięknego umysłu. Muzeum osobliwości to nie tylko przedmioty i eksponaty, to przede wszystkim ludzie i ich historie.
Idealnie zobrazowana i niestety obecna również i dziś rzeczywistość. O ojcach, którzy nie doceniają swych dzieci, nie kochają ich i nie są dla nich oparciem. Nie zdają sobie z tego sprawy, że ich postępowanie może zrujnować cały świat ich dzieci. Mogą być magikami i zarazem potworami, bo nie wszystko co widzimy jest prawdą. Czasem trzeba zajrzeć głębiej aby wyjaśnić cuda.
" (...) Coralie była pewna, że w stosownym czasie wszystkie sekrety wyjdą na jaw. Każdy cud będzie wymagał wyjaśnienia" 

Porusza ponadczasowe problemy. Gdyż każdy z nas na swój sposób jest dziwadłem.
Każdy z nas posiada pewne niedoskonałości.
Jednak to od nas zależy czy będziemy cudem tego świata.
Ta historia również uczy nas, tego abyśmy docenili to co posiadamy i że czasem do pełni szczęścia wystarczy akceptacja samego siebie i miłości drugiego człowieka.
"Nie jestem aniołem i nie zostanę nim, dopóki  nie umrę."
Są jednak rzeczy, które trochę mniej mi się podobały. Okładka jak dla mnie jest zachwycająca, czy jednak kobieta na niej nie powinna mieć czarnej sukni? Czy nie została to trochę zachwiana równowaga i życiu Eddiego jest poświęcone więcej uwagi? Momentami jak dla mnie opisy bywają bardzo nużące na początku książki, rozległe opisy mogą zniechęcić czytelnika.
Jednak, nie dajcie się odstraszyć od tej książki.
Choć łatwa nie jest do przeczytania, to jednak warta uwagi.

 "(...) Za każdym razem, gdy witam męża pod tym drzewem, proszę, byśmy szli do domu powoli. W ten sposób sprawiam, że wszystkie dni trwają odrobinę dłużej. (...)" 

Jeśli chcielibyście się dowiedzieć dlaczego zwłoki mają zaszyte usta niebieską nitka?
W jaki sposób zostanie zbrukana niewinność młodej dziewczyny?
Czego poszukuje Eddie?
Czy można zaprzyjaźnić się z dzikim wilkiem?
Czyją córką jest Cora? Jakie tajemnice skrywa jej ojciec? Czy Muzeum osobliwości do końca witać i zapraszać do siebie gości?


Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania, to zapraszam do lektury.
Pozdrawiam i polecam.
Justyna.

czwartek, 17 marca 2016

Babka.

Babka.
Witam Was.
Serdecznie zapraszam na babkę :)
Pieczoną troszkę w innej formie, ponieważ przy użyciu aluminiowej, jednorazowej foremce od firmy Stella.

Prosty i niezawodny sposób na coś słodkiego do herbaty lub kawy.
Może się również przydać z okazji zbliżających się świąt.
Składniki:

  • 8 jaj
  • 30 dag mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 szklanka oleju
  • 1,5 łyżki kakao

Przygotowanie:
Białka ubić na sztywną pianę, dodawać stopniowo cukier. Następnie dodajemy żółtka i dalej ubijamy.  Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, olej- dokładnie mieszamy.
Większą cześć ciasta wylewamy do formy, może być też standardowa z kominem. Do pozostałej części (około 2 łyżek) dodać kakao, wymieszać i wylać na ciasto białe.
Delikatnie przemieszać łyżką środkową cześć.

Piec około 40-45 minut w piekarniku nagrzanego do 180 stopni.
Przestudzoną babkę możemy posypać cukrem pudrem lub polewą.

Babka bardzo ładnie wyrasta, nie jest sucha.
Idealna na świąteczny stół lub dodatek do kawy.
Prosto, smacznie i efektownie.
Serdecznie polecam.
Justyna.

wtorek, 15 marca 2016

Ściereczki uniwersalne na rolce Stella

Ściereczki uniwersalne na rolce Stella
Witamy Was kochani.
Dziś zapraszamy na recenzję Ściereczek uniwersalnych na rolce Stella.
Pewnie każda z nas posiada w kuchni, w domu- ręczniki papierowe. Nie ważne, ile by nie kosztowały i z jak cudownej firmy pochodziły, nie spełniają naszych oczekiwań.


Są mało chłonne, przerywają się, pozostawiają po sobie włókienka papieru widoczne na szklanych powierzchniach lub metalowych. 
Są wygodne to prawda!
Ale wygoda to nie wszytko. Jeśli nasze maluchy w domu coś rozleją, często trzeba zużyć pół rolki papierowych ręczników, aby to posprzątać. 
A jeśli można by było połączyć wygodę ręczników papierowych, wraz z nowoczesnym rozwiązaniem?
Tak! To jest możliwe.
Stella połączyła dla nas wygodę, oszczędność i super chłonność w jednym produkcie.

1.Ich właściwości:

- miękkie i delikatne – wyjątkowo przydatne do polerowania gładkich powierzchni

- dzięki wyjątkowej chłonności ściereczki idealnie nadają się do wycierania i mycia armatury kuchennej, stołów i blatów, glazury, naczyń itp.

- produkt wielokrotnego użytku, ściereczki można prać w pralkach automatycznych w temp. do 60°C

- Kolor biało fioletowy

2.Rozmiar:

- 1 ścierka: 40 x 25 cm

3.Opakowanie:
- na rolce znajduje się 40 ścierek z perforacją ułatwiającą oderwanie pojedynczej ściereczki

-wymiary jednostki sprzedażowej: wysokość 25 cm, szerokość 10 cm, głębokość 10 cm

4.Charakterystyka dodatkowa:


- Skład: 70% wiskoza, 30% poliester.

Ściereczki uniwersalne na rolce są idealnym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie wygodę.
Ustawione na blacie kuchennym lub stojaku na ręczniki, będą zawsze pod ręką. Są naprawdę niesamowicie miękkie i delikatne, wyjątkowo przydatne ponieważ można ich używać na sucho jak i na mokro. Dużym plusem jest to, że są wielokrotnego użytku :) Możemy je prać w pralce i znów używać. Bardzo oszczędne!

Dodatkowo, nie ma co ukrywać, są po prostu śliczne. 
Biało fioletowe zdobienie w kwiatki, dodaje im uroku. Nie szpecą naszą kuchnie. Wyglądają bardzo schludnie i tak kobieco. 
Idą święta i wiosna, nie ma co ukrywać, nie miną nas świąteczne porządki.  Dlaczego w takim razie sobie nie pomóc w tych obowiązkach? 
Gdy gotuję w kuchni zawsze powstaje duże zamieszanie, tu coś kapnie, tam się coś rozleje, a to rozsypie.

Ze ściereczkami Stelli dbanie o prządek to kilka chwil.
Nadają się idealnie do codziennych obowiązków: czyszczenia blatów kuchennych, kuchenek, stołów, łazienek, polerowania naczyń i szkła.
Sprawdzą się również, przy czyszczeniu butów i wnętrz samochodów.
Kiedy wybieramy się na spacer z naszą pociechą lub rodzinny piknik, warto zabrać ze sobą ściereczki, na pewno się przydadzą :)
Ich cena to:

Ściereczki uniwersalne na rolce 40 szt. 12,02 zł brutto.

Ok wiem, że to może nie jest najtańszy produkt, ale jeśli wyeliminujemy ręczniki papierowe, których rolka średnio kosztuje od 4 do 8 zł i zużywamy ją w ciągu dwóch- trzech dni i nie mamy możliwości ponownego użycia już zerwanych listków papieru. Czy w takim razie cena Ściereczek od Stella nie jest rozsądna?

Dla mnie ściereczki Stella to produkt zasługujący na ocenę 10/10.
Ładne, przydatne, wytrzymałe i oszczędne. Czego chcieć więcej? ;)
A Wy kochani używaliście kiedyś ściereczek uniwersalnych na rolce? A może i u Was w kuchni jest to produkt must have?
Uwielbiam rzeczy w swojej kuchni, które ułatwiają mi pracę i do tego są takie ładne :)
Pozdrawiam i polecam Justyna :)

GWIAZDKO GDZIE JESTEŚ???

GWIAZDKO GDZIE JESTEŚ???
Witajcie Kochani!!!
Dziś chciałabym Was przedstawić historię uroczej kotki, która skradła serca pewnej rodziny oraz moje i Oliwki. A mowa o bohaterce książki z serii Zaopiekuj się mną "Gwiazdko, gdzie jesteś?" autorstwa Holly Webb, którą otrzymałyśmy w ramach współpracy z Wydawnictwem Zielona Sowa.



Książka opowiada o Jadzi, która jest wielką fanką kotów, jednak rodzice nie pozwalają jej mieć własnego kiciusia. Pewnego dnia, dziewczynka zaprzyjaźnia się z kotką z sąsiedztwa i od tej pory stają się one nierozłączne. Ich przyjaźń jeszcze bardziej się pogłębia, kiedy właściciele Gwiazdki postanawiają wyjechać na 3 tygodnie i proszą Jadzię o opiekę nad ich zwierzakiem. Kotka podbija serce całej rodziny, jest mądra, zabawna i uwielbia zabawę i mimo, że czuję się trochę zagubiona nieobecnością właścicieli, to w domu Jadzi czuję się wspaniale. Jednak pewnego dnia sytuacja się zmienia, mimo, że na dworze panuję noc i oraz zimowa aura, Gwiazdka postanawia, w poszukiwaniu spokojnego miejsca, opuścić dom dziewczynki. Jadzia jest przerażona, gdy Gwiazdka nie wraca na noc, wini siebie za jej ucieczkę, jednak dziewczynka nie wie, że kotka skrywa pewną tajemnicę. Czy Jadzia odnajdzie Gwiazdkę? Czy te Święta Bożego Narodzenia będą najpiękniejszymi Świętami dziewczynki? Czy rodzice zgodzą się aby córka miała własnego kotka? Jaką tajemnice skrywała Gwiazdka przed wszystkimi?
Jeśli chcecie poznać, odpowiedzi na te pytania to koniecznie musicie wraz ze swoimi dziećmi przeczytać "Gwiazdko, gdzie jesteś?"





Obie z Oliwką jesteśmy zachwycone tą książką i mimo, że jest ona przeznaczona dla dzieci w wieki 6-8 lat, to moja 3 letnia córka nie miała problemu ze zrozumieniem tekstu i szczerze polecamy ją każdemu. 
Mały poręczny format, piękna okładka, przystępna cena (14.99 zł), 128 stron wspaniałej historii, tekst pisany dużą czcionką, odpowiednią dla dzieci, pouczające  i wzruszające opowiadanie dla dużych i małych, to wszystko składa się na to, że książka jest idealna do czytania przed snem dla każdego dziecka i miłośnika zwierząt. Jestem pewna, że Gwiazdka skradnie serca Wasze i Waszych dzieci.





A czy Wy Kochani znacie serie Zaopiekuj się mną autorstwa Holly Web?  Co sądzicie o tym, że oprócz wątku zwierzęcego autorka porusza inne problemy takie jak przeprowadzka, śmierć ukochanego zwierzaka czy wizyta w schronisku dla zwierząt? 
Zachęcamy do podzielnia się swoją opinią na ten temat oraz odwiedzenia strony Wydawnictwa Zielona Sowa. 



Trzymajcie się ciepło.
Buziaki/Kasia


niedziela, 13 marca 2016

Pan Łosoś

Pan Łosoś
Witam Was kochani,
Dziś zapraszam na Pana Łososia w moim wydaniu.
Rybkę filetujemy i pozbawiamy skóry.
Oczyszczamy dokładnie rybę i myjemy.

 Następnie ja swoje filety nacieram przyprawami czyli: solą, pieprzem, oregano, majeranek, układam świeżą natkę pietruszki i kolendrę, następnie skrapiam sokiem z cytryny.
Pozostawiam tak przygotowaną rybę na jakieś czas około 20 minut aby nabrała smaku od przypraw.


Kiedy ryba na wierzchu zrobi się lekko biała, od soku z cytryny, oprószam ją mąką ryżową.
Nie obtaczam ryby  w jajku, a nadmiar mąki zdmuchuje z ryby.
Mąka ryżowa szybko się rumieni na patelni, dzięki czemu nie musimy długo trzymać naszej ryby na patelni aby ładnie wyglądała. Pamiętajcie, że łosoś nie lubi być długo poddawany procesowi podgrzewania, ponieważ traci swój smak i staje się suchy.
Usmażonego łososia podaję z potrawką z marchwi i pory, oraz z ryżem brązowym- naturalnym.

Potrawka z marchewki i pory:
-Marchew obieram i ścieram na długie wstążki.
-W garnku roztapiam 2 łyżki masła i wrzucam marchew duszę przez około 5 minut mieszając.- Dolewam do garnka wodę, zagotowuję i utrzymuję potrawę na małym ogniu przez 40 minut pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając.-Następnie wrzucam porę pokrojoną w cienkie paseczki-Marchew i por musi zmięknąć, jeśli będzie potrzeba, to można podlewać wodą.-Pod koniec gotowania solę potrawkę. Podaję na gorąco pod rybę.


Kiedy nasza potrawka dusi się w garnku, możemy ugotować ryż brązowy.
Ryż naturalny- brązowy gotujemy przez około 35-40 minut w osolonej wodzie. 
Brązowy ryż jest pozbawiony jedynie łuski wokół ziarna. Jego brązowy kolor jest spowodowany obecnością kilku warstw otrąb, zawierających między innymi: składniki mineralne, takie jak magnez i fosfor. Ryż naturalny jest bardzo zdrowy i jest produktem bezglutenowym.  


Na talerz najpierw wykładam potrawkę, na nią rybę, a ryż formuję wedle upodobania, za pomocą foremek.
W ten sposób przygotowane danie wygląda bardzo apetycznie, na dodatek jest bardzo zdrowe i smaczne. 
Uwielbiane przez moją rodzinę. Spróbujcie sami przygotować w ten sposób rybę.
Polecam.
Justyna.

piątek, 11 marca 2016

INSPIRACJE KĄPIELOWE KNEIPP- czyli kolorowe kryształki do kąpieli!!!

INSPIRACJE KĄPIELOWE KNEIPP- czyli kolorowe kryształki do kąpieli!!!
Witajcie Kochani!!!
Dziś chciałabym Was zaprosić, na inspirację kąpielowe firmy Kneipp, które miałyśmy przyjemność poznać dzięki kontynuacji współpracy. Do testowania otrzymałyśmy cztery warianty kryształków do kąpieli: Totalny relaks, Prowansalskie sny lawendowe, Źródło młodości oraz Radosna chwila relaksu.



Bazę Kryształków do kąpieli Kneipp® stanowi naturalnie czysta sól termalna z Saliny Luisenhall, jedynej pozostałej w Europie warzelni panwiowej. Nie zawiera chemicznych dodatków i jest wolna od wpływów środowiska. Kryształy solanki termalnej mają unikalną, karbowaną strukturę ,dzięki czemu wyjątkowo dobrze wchłaniają naturalne olejki eteryczne. 
Kąpiel w ciepłej wodzie wzbogaconej w tę wartościową sól i olejki eteryczne, ma zbawienny wpływ na ciało i psychikę, działa odprężająco, kojąco i regenerująco. Pozwala także odzyskać siły witalne, równowagę psychiczną i dobre samopoczucie.


Seria kryształków składa się z czterech wariantów:

Totalny relaks- ukojenie w zmęczeniu i stresie. Kryształki zawierają olejek eteryczny z melisy indyjskiej oraz ekstrakt z melisy cytrynowej. Zarówno opakowanie jak i kryształki są koloru niebieskiego. Zapach jest bardzo przyjemny, odświeżający.  

Źródło młodości- ożywienie zmysłów, dla nowych sił witalnych. Kryształki zawierają wysokowartościowy ekstrakt z granatu i naturalny olejek amarantowy. Kolor kryształków oraz opakowania jest czerwone. Zapach jest słodki i owocowy.

Prowansalskie sny lawendowe- uspokojenie i zapomnienie o codziennych trudach. Kryształki zawierają naturalny eteryczny olejek lawendowy. Kolor opakowania i kryształków to oczywiście fiolet. Zapach jest bardzo intensywny i nie do końca przypomina mi lawendę (dla mnie pachnie olejkiem eukaliptusowym).

Radosna chwila relaksu- odprężenie dla pięknych momentów. Kryształki z naturalnymi olejkami z czerwonego maku i konopi. Kolor opakowania to fuksja a kryształków czerwony. Zapach jest taki kwiatowy i wiosenny.


Sposób użycia: wsypać kryształki do kąpieli do wanny lub jacuzzi do wody o temp. 36-38 st. C. Optymalny czas rozkoszowania się kąpielą to 15-20 minut. Wskazówka: unikać kontaktu kryształków do kąpieli z wrażliwymi powierzchniami i przedmiotami.


60 g kryształków zamknięte zostało w wygodnej, kolorowej i praktycznej saszetce, która według producenta przeznaczona jest na jedną kąpiel (jednak, ja do wanny wsypywałam po pół saszetki i również otrzymałam zamierzony efekt). Zapach kryształków, jest bardzo intensywny, roznosi się po całym pomieszczeniu, na skórze wyczuwalny jest jeszcze przez około godzinę. Moim faworytem pod względem zapachu jest Źródło młodości, słodki, owocowy zapach granatu w którym się zakochałam. Najmniej do gustu przypadł mi zapach Prowansalskich snów lawendowych, mimo iż uwielbiam lawendę, to te kryształki pachną mi bardziej eukaliptusem i olejkiem kamforowym i są bardzo intensywne, niestety nie trafiły w mój gust. 



Skóra po kąpieli w kryształkach jest nawilżona, gładka i miękka (jedyny mankament który podczas kąpieli mi przeszkadzał to uczucie lepkości na rękach), a nasz umysł odprężony i zrelaksowany. I mimo iż każdy wariant zapachowy powinien dostarczać nam różne odczucia. to ich głównym celem jest, kojąca kąpiel po stresującym i męczącym dniu. 


Moja ogólna ocena to 9/10 i uważam, że mimo małych minusów kryształki są wspaniałe. Niska cena (ok 5 zł), praktyczne i wydajne opakowanie, cudowne zapachy, piękne kolory, łatwość użycia, doskonałe właściwości relaksacyjne i odprężające, zawartość tylko naturalnych składników, sprawiły, że z czystym sumieniem polecam kryształki firmy Kneipp do codziennej kąpieli. 



A czy ktoś z Was zna te kryształki? Mieliście już okazję poznać ich właściwości oraz zapachy? Który wariant, najbardziej przypadł Wam do gustu? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
A jeśli jeszcze ich nie znacie, a marzycie o wspaniałej, pełnej fantastycznych doznań kąpieli, to serdecznie zapraszam Was do zakupu kryształków firmy Kneipp.


Buziaki/Kasia

poniedziałek, 7 marca 2016

TAPPI I WIELKA BURZA- czyli cz.5 przygód sympatycznego wikinga i jego przyjaciół!!!

TAPPI I WIELKA BURZA- czyli cz.5 przygód sympatycznego wikinga i jego przyjaciół!!!
Witajcie Kochani!!!
Znacie Tappiego- wesołego i uczynnego wikinga? Nie? To zapraszam Was dziś, na recenzję książki autorstwa Marcina Mortka p.t "Tappi i wielka burza cz.5" z serii Tappi i przyjaciele. Książkę otrzymałyśmy w ramach współpracy z wydawnictwem Zielona Sowa



"Tappi i wielka burza" to opowieść, o przygodach mieszkańców Szepczącego lasu i ich przyjaciół. W książce poznamy m.in. takich bohaterów jak: Tappi, renifer Chichotek, wilczek Grzebieluszek, lisek Smyrgaczek, niedźwiedź Brzuchacz, bóbr Chrobotek, wiewórka Śmigaczka. Tappi to wesoły i pomocny wiking, służy radom innym, stara się być przyjacielem dla każdego, postępuje mądrze i rozważnie, jest lubiany przez wszystkich mieszkańców Szepczącego lasu.






W książce znajdziemy 10 krótkich opowiadań, które idealnie sprawdzą się do czytania dzieciom przed snem:

1. Chichotek i tajemniczy nieznajomy.
2. Chichotek i wyprawa w góry.
3. Tappi i zapomniane śniadanie.
4. Tappi i wielka burza.
5. Tappi i zapłakany skrzat.
6. Tappi i tajemnica Chrobotka.
7. Chichotek i wielkie kichanie.
8. Tappi i smutny psiak.
9. Tappi i późna pora.
10. Tappi i sroga zima.


Opowiadania napisane są,bardzo czytelnym i zrozumiałym językiem, czyta je się lekko i przyjemnie. Historie zawarte w książce nawiązują do baśniowego klimatu, jednak poruszają problemy ze współczesnego życia codziennego, znane na ogół każdemu dziecku. W każdej z historii możemy nauczyć się jak należy postępować a czego unikać, jakimi cechami powinniśmy kierować się w życiu a jakie należy wyeliminować z naszego charakteru. Autor bardzo sprawnie wplótł ważne rady dla dzieci w wesołe opowiadania o Tappim.  




Zarówno mi, jak i mojej córce, ta książka przypadła do gustu, a nawet śmiem twierdzić, że to będzie jeden z naszych książkowych faworytów i na pewno sięgniemy po inne przygody wikinga Tappiego. Książka w twardej oprawie, zawierająca 10 opowiadań na 48 stronach, piękne i kolorowe ilustracje autorstwa Marty Kurczewskiej, historie z morałem i ważnymi wskazówkami dla dzieci, ciepły baśniowy świat, pogodna narracja i przystępna cena sprawiają, że z czystym sercem polecamy tę książkę każdemu dziecku, oraz rodzicom.



Jeśli i Wy, chcielibyście wybrać się na wycieczkę do Szepczącego Lasu czy na Słoneczną Polane? Albo poznać odpowiedzi na pytania: Dlaczego nie wolno kłamać ani łamać obietnic? Jaką tajemnice skrywa Chrobotek? Czy mały skrzat wziął udział w Igrzyskach sportowych? Co Tappi urządził na Słonecznej Polanie w środku surowej zimy? 
to koniecznie musicie razem ze swoimi dziećmi przeczytać 5 cześć przygód Tappi i przyjaciele.
Link do książki na stronie wydawnictwa:



Kochani a może, są tu osoby które znają Tappiego i jego przygody? Podzielcie się z nami co Was najbardziej urzekło w tych książkach? Czy Waszym dzieciom spodobał się wiking o wielkim serduchu? Jestem ciekawa Waszych opinii.


Buziaki/Kasia

Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger