Dziś chciałabym Was zaprosić na recenzję książki "Tytany" Victori Scott.
Pisarka zadebiutowała na naszym polskim rynku, seria książek: "Ogień i Woda" i "Kamień i Sól" gdzie mogliśmy przeżyć fascynujący turniej- Piekielny Wyścig, wraz z tytułową bohaterką Tellą.Jeśli chcecie poznać nasze recenzje, jej wcześniejszych książek to znajdziecie je Tu i TU
Tytany to książka wypełniona aż po brzegi emocjami. Znajdziemy w niej wiele chwil wzruszeń, trudne wybory- rozdzierające serce, chęć poczucia bezpieczeństwa, miłości i lojalności.
Książka opowiada nam o życiu Astrid Sullivana, siedemnastolatki żyjącej w Detroit, która od trzynastego roku życia interesuje się wyścigami Tytanów- pół maszyn, pół koni. Za metalowego ogrodzenia ogląda jak bogaci dżokeje, dosiadają swych machin, aby wygrać derby Tytanów.
Gdy ogląda ich treningi i gonitwy, nie widzi w tym tylko rywalizacji, zabawy i możliwości, widzi w tym przede wszystkim matematykę, kąty nachylenia, stopnie, sekundy, liczby i wzory matematyczne. Ma fioła na punkcie matematyki i wieczorami, gdy spędza sama czas w pokoju, wciąż robi wyliczenia, co by było gdyby dżokej wybrał taki kąt nachylenia w tej sekundzie.
Astrid jest zachwycona tytanami, a zarazem ich nienawidzi, ponieważ to właśnie one i ich wyścigi, postawiły jej rodzinę w trudnej sytuacji. Jej dziadek kochał tytany i hazard, pewnego dnia niestety postawił na złego konia i stracili dom.
Ojciec dziewczyny odziedziczył cechę Dziadka, względem złych decyzji i również dał się ponieść złudnej chęci wygrania wraz z hazardem. Obecne ciężkie czasy dla klasy robotniczej w Detroit i szerzące się bezrobocie, ciągnie rodzinę Sullivanów na dno. Ojciec jest jednak zbyt dumny, aby prosić swą żonę o pomoc w zdobywaniu pieniędzy i uratowaniu rodziny przed eksmisją. Stara się sam zdobyć pracę i na nowo stać się "głową rodziny", niestety wszystkie rozmowy nie przynoszą rezultatu i w efekcie Sullivan odsuwa się od rodziny coraz bardziej. Zamiast dawniej słyszanych śmiechów i rozmów w rodzinnym domu, słychać jedynie kłótnie i smutek.
Rozpad rodziny wraz z rozpaczą, zaczyna powoli wdzierać się w ich codzienne życie. Astrid ma świadomość tego co zaraz nastąpi, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa i własności dla niej i jej młodszej siostry. Natomiast jej starsza siostra co rusz ucieka z domu- do swojego chłopaka, by odsunąć od siebie rodzinne problemy.
Astrid więc ma świadomość tego iż jest pozostawiona sama sobie i jeśli po cichu nie uda się pomóc swojej rodzinie, to stracą wszystko, nie tylko dom, ale przede wszystkim samych siebie.
Pewnego dnia spędzając czas przy torze, wraz z najlepszą przyjaciółką Magnolią, spotykają starszego mężczyznę, który na skutek upałów nie czuje się najlepiej. Choć dziewczyny mu pomagają i otaczają troską, nie spotykają się z wdzięcznością starszego człowieka.
W ten czas Astrid jeszcze nie wie, jak wiele będzie on dla niej znaczył i jak ten dzień odmieni jej życie.
Gałgan, Magnolia, Astrid, Lottie, Barney i Skobel to idealni towarzysze na wakacyjne wieczory.
Ta książka zaskakuje, porywa swą przewrotną akcją i wzrusza do łez. Nic tu nie jest oczywiste, a to co niemożliwe czasem nadchodzi, jednak warto pamiętać, że to co raz nam jest dane, nigdy nie jest na zawsze!
Jeśli chcecie dowiedzieć się czy uda się z chłopczycy zrobić damę, czy udział wyścigach jest wart ceny, jaką będzie trzeba za nie ponieść? Jak wiele będzie musiała unieść zwykła i biedna dziewczyna, gdy zmierzy się z bogatym otoczeniem? Jak trudna okaże się walka o lepszą przyszłość dla Astrid i czy dziewczyna ufająca i licząca zawsze na siebie, będzie wstanie zaufać komuś innemu?
Zapraszam do lektury! Daj się porwać niezwykłej akcji i wyrusz wraz z bohaterami tej książki, w Derby Tytanów.
Serdecznie polecam Wszystkim przeczytanie tej książki, ja jestem nią oczarowana!
Polecam Justyna.









