poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Klinika dla pluszaków: Leczymy zwierzaki + KONKURS!!!

Klinika dla pluszaków: Leczymy zwierzaki + KONKURS!!!
Witajcie Kochani!!!
18 marca premierę miała kolejna część Kliniki dla pluszaków na DVD, dzięki uprzejmości serwisu Galapagos, otrzymałyśmy ją do recenzji. "Klinika dla Pluszaków: Leczymy zwierzaki" to, nowe przygody Doktor Dosi. Podczas gdy nikogo nie ma w pobliżu pluszaki Dosi ożywają. Jednak nie wszystkie zabawki potrafią mówić i Dosia, jak prawdziwy weterynarz, musi użyć swoich zdolności, by dowiedzieć się co im dolega i jak może im pomóc. 



Czas trwania bajki to 116 minut, jednak nie trzeba jej oglądać całej na raz, gdyż jest ona podzielona na poszczególne odcinki, dzięki czemu można dozować dzieciom czas oglądania Doktor Dosi:

1. Aport. Znajdek/ Bliźniacze ewolucje.
2. Trzy czupurne kózki/ Brzuch pływak
3. Nowy przyjaciel Stefana
4. Stefan i Szczawik/ Królewska królowa
5. Z wizytą u weterynarza/ Podbój kosmosu



Bajka bardzo przypadła mi do gustu i mimo iż wolę czytać Oliwce książki, to myślę, że warto od czasu do czasu włączyć jej Doktor Dosię. Klinika dla pluszaków to przede wszystkim bajka bez przemocy, kolorowa, z przyjemnymi dla ucha piosenkami, w każdym odcinku możemy przeżyć ciekawe przygody oraz nauczyć się ile radości może dać pomoc ukochanym zwierzakom. 



Jeśli i Wy chcielibyście zostać weterynarzami wraz z Doktor Dosią, bądź dowiedzieć się dlaczego Znajdek nie potrafi aportować, dlaczego kozy Farmera Maćka nie chcą się już bawić, kim jest Szczawik i co to jest brzuch pływaka to serdecznie zapraszamy Was do obejrzenia wraz z waszymi dziećmi Kliniki dla pluszaków: Leczymy zwierzaki..



A na koniec niespodzianka dla Was, Serwis Galapagos przeznaczył dla Was jeden egzemplarz DVD "Klinika dla pluszaków: Przytul mnie, Besiu."



Co trzeba zrobić aby go wygrać:
W komentarzu pod tym postem ( na blogu bądź FB) napisać, czy Wasze dzieci mają swoje ulubione pluszaki, a jeśli tak to, który jest ich ulubionym?
Spośród zamieszczonych komentarzy wybierzemy najbardziej kreatywną odpowiedź.
Miło nam będzie jeśli udostępnicie ten post aby wasi znajomi mogli się z nami bawić. 
Konkurs trwa od 18.04.2016 r. do 4.05.2016 r.
Sponsor ma 30 dni na wysłanie nagrody

Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, popierany, zarządzany ani powiązany z podmiotami będącymi właścicielami serwisu społecznościowego Facebook.
 Organizator oświadcza, że Konkurs nie jest grą losową, loterią fantową, zakładem wzajemnym, loterią promocyjną, grą której wynik zależy od przypadku, ani żadną inną formą przewidzianą w ustawie z dnia 29 lipca 1992 r. o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 r. Nr 4, poz. 27, z późn. zm.).

Życzymy powodzenia, zapraszamy do wspólnej zabawy oraz odwiedzenia Serwisu Galapagos. 

sobota, 16 kwietnia 2016

MUURLA- “we bring good things to your home”

MUURLA- “we bring good things to your home”
Witajcie Kochani!!!
Czy lubicie oryginalne przedmioty domowe codziennego użytku?
A może kochacie Muminki? Zapewne każdy z Was w swoim dzieciństwie oglądał tą bajkę. 

A co powiecie na to aby Muminki towarzyszyły wam każdego dnia, kiedy pijecie kawę czy jecie obiad? Firma Muurla daje Wam taką możliwość, dzięki serii produktów z postaciami Muminków. Ale to nie wszystko, Muurla w swojej ofercie ma wiele fantastycznych wzorów m.in Pippi Pończoszankę, Bez Rodowodu oraz własne kolekcje autorskie.



A teraz kilka słów o firmie:
Początki firmy sięgają roku 1974, w którym powstała Huta szkła Muurla kontynuująca tradycję produkcji szkła w pobliskim regionie. Szeroka gama produktów opracowana przez szklarzy-hutników w latach 70 tych pozostała w ich kolekcji i jest wytwarzana również w dniu dzisiejszym. Posiadają wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i produkowaniu przedmiotów domowych codziennego użytku nie tylko ze szkła, ale również z porcelany, emalii czy drewna. Większość produkcji odbywa się w Finlandii, a wysokiej jakości produkty emaliowane wykonywane są ręcznie w Europie. Muurla współpracuje także z producentami szkła, porcelany czy opakowań w całej Europie. Zapraszamy do zapoznania się z filmami ukazującymi procesy produkcji: https://www.youtube.com/user/muurladesign 



Firma Muurla do recenzji przysłała nam dwa kubki z postaciami Muminków Na zawsze razem, miskę Panna Migotka, garnek oraz naczynie żaroodporne z serii Liście. Wszystkie produkty są emaliowane, wysokiej jakości, funkcjonalne i do tego w przystępnych cenach. 



Naczynia z Muminkami oczywiście spodobały się mojej córce i to ona została ich głównym użytkownikiem i testerką. Na początek jej wzrok oczywiście przykuły piękne białe stworzenia ze słodkimi pyszczkami, którym nie jedna osoba nie będzie w stanie się oprzeć. Kubki są pojemności 3,7dl to 370 ml, idealnie nadają się do małych rączek mojej córki, duży plus za to, że są bardzo odporne na uderzenia i nie muszę się już bać, że podczas picia wody Oliwia stłucze kolejną szklankę, czy zepsuje plastikowy kubek.  Do kubków można zakupić silikonowe wieczka, które pozwalają na picie za pomocą słomki, a dodatkowo stają się dzięki takiej nakładce dużo bardziej szczelne.



Miska Panna Migotka o pojemności 6dl czyli 600 ml idealnie zdała egzamin podczas jedzenia zupek przez Oliwkę, a wszystko za sprawą odpowiedniej wielkości, wysokości oraz ładnego designu.
Ale oceńcie sami:
















Seria Liście nie dość że bardzo atrakcyjnie wygląda, to dodatkowo są bardzo funkcjonalne i pomocne w kuchni. 
Garnek jest o pojemności 3,5l idealnie się nada, aby nakarmić rodzinę ulubioną zupą.

Bardzo dużym plusem w tym garnku jest otwór w pokrywce odprowadzający nadmiar pary z naszego wywaru.  Piękne i trwałe wykonie nie tylko cieszy oczy, ale i zapewnia nas, że przygotowane w nim potrawy będą smaczne, nie przypalą się od spodu. Idealnie skonstruowane dno naszego garnka, pozwala  na równomierne i ergonomiczne rozchodzenie się ciepła, dzięki czemu nasze potrawy przygotujemy szybciej i oszczędniej. 

Gotowe już danie bardzo długo utrzymuje swoją temperaturę w tym garnku.

Naczynie żaroodporne otrzymałyśmy w wymiarach 19 x 32 cm.
Naczynie to ma świetny kształt i bardzo pomocne "rączki", możemy wkładać i wyjmować je z piekarnika, bez obaw, że wysunie nam się z rąk w rękawicach. Co jest bardzo ciekawe, te uchwyty nie szpecą naczynia a dodają mu uroku.
Idealnie prezentuje się na stole, czyli dodatkowy plus, możemy w nim podawać nasze danie bez konieczności wykładania go do jakiś misek, ozdobnych talerzy itp.

Miłym zaskoczeniem dla mnie było to, iż owa brytfanka- naczynie żaroodporne, pozwala na to aby dokładnie i dość mocno wypiec kurczaka, a od spodu nic się nie przypala i nie przywiera.  Można w takim razie w łatwy sposób utrzymać je w czystości, bez namaczania i szorowania, które niszczy nasze naczynia. 
Jak dla mnie jego kształt i rozmiar jest strzałem w dziesiątkę :) Wystarczająco duże by pomieścić słuszną porcję mięsa dla rodziny, ale wystarczająco kształtne, aby bez problemu pomieścić je w piekarniku, a następnie bez problemu je przechowywać. 
Inspiruje wyglądem, imponuje wytrzymałością i wykonaniem. 
Idealne naczynia przystosowane do każdego rodzaju kuchenek, od gazowych po indukcyjne.
Myślę, że w kuchniach naszych matek i babć na pewno nie raz znalazłyśmy garnki emaliowane, Firma Muurla idealnie łączy tradycję z nowoczesnością! Tradycyjne, dobre i trwałe naczynia + piękny i nowoczesny wygląd.
Czego chcieć więcej ;)

Te wyroby są odporne na promienie UV, więc nie musimy się martwić iż nasze naczynia przestaną nas zachwycać intensywnością kolorów. Są oporne na korozję, co niestety nie można powiedzieć o większości garnków ze stali nierdzewnej. Dzięki swojej gładkości i szczelności, zapobiega gromadzeniu się bakterii. Higiena i jakość przyrządzania posiłków jest bardzo ważne, zwłaszcza przy dzieciach. 



Podsumowując jesteśmy bardzo zadowolone z testowanych produktów, są funkcjonalne, wytrzymałe, bezpieczne do użytkowania przez dzieci a co najważniejsze są piękne i z pewności dodadzą uroku niejednej kuchni. Nasze serca już skradły, a czy Wy chcecie aby przedmioty firmy Muurla zagościły w waszych domach? Jeśli tak to zachęcamy do odwiedzenia FB Muurla.


Polecamy i pozdrawiamy Was
Kasia i Justyna.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Nigdy cię nie zapomniałam- Marta W. Staniszewska.

Nigdy cię nie zapomniałam- Marta W. Staniszewska.
Witam Was i zapraszam na recenzję książki "Nigdy cię nie zapomniałam" Marty W. Staniszewskiej.
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Psychoskok.

Opis Wydawcy:
Nigdy cię nie zapomniałam” Marty W. Staniszewskiej jest lekko opowiedzianą historią trudnego, pełnego meandrów, związku kobiety z mężczyzną. Na zapleczu tej gorącej miłości czai się śmiertelne niebezpieczeństwo. Życie Aleksa jest poważnie zagrożone, a przez związek z Sophie, również ona nie może czuć się bezpiecznie. Czy w takich okolicznościach miłość ma szansę na przetrwanie?

"Jeśli jest ktoś, kto czyha na ich szczęście to Aleks będzie musiał go znaleźć. Poruszy niebo i ziemię, lecz nie dziś. Dziś wieczorem wstrząśnie światem jednej dziewczyny. Blond anioła, którego kochał jak nikogo dotąd."

Żeby było ciekawiej, w powieści pojawiają się aluzje do mitologii nordyckiej. Kim są naprawdę bohaterowie tej książki? Zwykłymi śmiertelnikami, czy bóstwami?

– Dlaczego nic mi nie powiedziałeś? – zapytała Sif z wyrzutem, zaciskając w złości pięści.
– Chciałem cię chronić. Jesteś dla mnie wszystkim.
– To cię nie usprawiedliwia, Synu Odyna. Miałam prawo wiedzieć, że coś mi grozi, że grozi tobie.
– Teraz to wiem, najdroższa – odparł ze skruchą Thor.
– Mogłeś zginąć. Nigdy więcej mnie nie okłamuj w tak ważnej sprawie. W żadnej.
– Przytuliła się do jego torsu
– Przysięgam ci – powiedział, gładząc jej włosy.



Moje drogie Panie, czy pamiętacie swojego kochanka z młodzieńczych lat? Partnera, który przeżył z Wami jedną noc, a następnego, mimo obietnicy nie pojawił się?

Sophie pamiętała doskonale swojego "boskiego Thora", któremu podarowała tą noc i znacznie więcej. Wielka tragedia, która wydarzyła się w życiu rodzinnym Jacoba nie pozwoliła dotrzymać słowa przez chłopaka. Rozżalonej dziewczynie, nie pozostało nic innego jak postarać się wrócić do normalnego życia i starać się zapomnieć o cudownej nocy i przeżyciach z nią związaną.

Przewrotny los jednak zaskoczył Sophi, gdy już stwierdziła, że jakoś po pięciu latach, ruszyła ze swoim życiem, otrząsnęła się po zdradzie byłego partnera, nagle w jej życiu pojawia się Aleks Kent.
Żądza w dwóch młodych ciałach płonie, dobrze znanym żarem. Nie trzeba słów, wyjaśnień i tłumaczeń. Wystarczy taniec nagich ciał i długo skrywana tęsknota za pieszczotami dobrze znanymi z nocy na plaży. 
"Każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy, a księga zdarzeń zawsze otwarta w połowie, pomyślał Aleks (...)"
Biedna Sophi żegna się z rozsądkiem gdy pojawia się nagie ciało "Thora". 
Jeśli lubicie książki z pikantnym opisem doznań erotycznych, to autorka nie każe nam długo na nie czekać, już w drugim rozdziale doje popis barwnemu językowi i wyobraźni miłosnych uniesień. 
"(...) Nie możliwe, przecież on jest zwykłym, prostym facetem. Musi bzyknąć i zniknąć, jak mawiał mój świętej pamięci ojciec.
O matko, gdzie moje maniery? Zostały w drugich majtkach, tych niezwilgotniałych z podniecenia, pomyślałam.(...)"
Uważajcie Drogie Panie na tą książkę, ona pobudza wyobraźnię!
Znacie takie książki, że trudno czytać ja w miejscu publicznym, bo macie wrażenie, że rumieniec z twarzy nie chce zejść, a wszyscy cię obserwują i masz wrażenie, że doskonale wiedzą jakie pikantne rzeczy właśnie przeczytałyście?

Nie wiem jak Was, ale mnie nudzą książki, które nie mają nic więcej do zaoferowania, poza nutką dreszczyku erotycznego i nic więcej. Autorka tej książki, idealnie podnosi nasze ciśnienie- pikantnymi i niezwykle obrazo twórczymi opisami miłosnych uniesień i zbliżeń ciał, jednak to nie wszytko co jest wstanie zaoferować nam ta książka. Znajdziemy w niej dreszczyk intryg i niebezpieczeństwa. Rozterki młodej kobiety, nierzeczywisty, ale jakże przyjemny obraz romantycznego, a zarazem władczego mężczyzny, któremu nie brak ani pieniędzy a ni wpływów.
Która z nas o takim nie marzy? W nocy demon seksu a w dzień cudowny i uroczy towarzysz.
Oczywiście mogłybyśmy psioczyć, jakie to nierzeczywiste, że autorka popłynęła z tematem, że seksu nie można aż tak intensywnie przeżywać i nie może się wszystko w okół tego kręcić.
Jednak warto odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie: czy właśnie o to w tym wszystkim nie chodzi? Gdy sięgamy po książkę z tematyki romansu, oczekujemy, że będzie to coś w stylu bajek z dzieciństwa, o pięknym księciu i kruchej księżniczce, o miłości, która przenosi góry + z tytułu, że jesteśmy już dorosłe to z pikanterią by pobudzić nasze zmysły.
Pomysł na tą książkę jest na skalę: kawał dobrego kina, jeśliby doczekał się ekranizacji.
Mamy miłość, mamy romans, mamy intrygę, zabójczą przeszłość, tajemnice, porwanie, ratowanie ukochanej i finał ;)

Przede wszystkim trzeba docenić w tej książce odwagę Pani Marty, czas poświęcony za jej napisanie i lekkość pióra.
Myślę, że książka "Pięćdziesiąt twarzy Greya" Na wszystkich mocno wpłynęła i zmieniła, troszkę nasze podejście  bezpośredniego, czasem wulgarnego pożądania i nazywania wszystkiego bez owijania w bawełnę. Myślę, że i na autorce wywarło wrażenie i bardziej ośmieliło, dlaczego tak uważam?
Pozwólcie, że będę z Wami w pełni szczera i napiszę również co nie przypadło mi do gustu. Z całym szacunkiem do autorki, pominęłabym w tej książce wzmiankę o "kodzie bezpieczeństwa"  w sypialni, gdyż niepotrzebnie od razu na myśl przychodzi nam właśnie Grey.
Odrobinę bym ujęła tych "rybek" w dialogach i rozbudowała troszkę bohaterów. Na pierwszy rzut oka i Alex i Sophi wydają się  być bardzo barwnymi postaciami i szkoda, że nie został do końca wykorzystany ich potencjał. Sprawa z porwaniem i powrotem niebezpiecznej przeszłości- dość przewidywalne.
Z ciekawością zabiorę się za drugą część tej książki, gdyż mam pewne podejrzenia iż ich miłość będzie kolejny raz wystawiona na próbę, być może przez Panią Helenę, jednak o tym dowiecie się w następnej recenzji ;)

Wydawnictwo bardzo mile zaskoczyło mnie okładką i przejrzystym wydaniem tej książki, co oceniam za bardzo duży plus.
A co do Pani Marty, to mam nadzieję, że spotkam się jeszcze z jej twórczością, nad którą będę mogła się rozpłynąć i wygłaszać Wam same "ochy" i "achy".
Ta książka nie zmieni waszego życia, nie wywróci na lewą stronę waszego życia erotycznego.
Jednego jestem jednak pewna: umili wam wieczór, bardziej ośmieli i pobudzi do działania, gdy tą książkę już odłożycie ;)
Dziękuję za możliwość przeczytania tej książki, życzę autorce kolejnych natchnień na co raz to lepsze historię, a Was zapraszam do lektury. Uwierzcie mi to nie będzie czas stracony.
Pozdrawiam Justyna.

wtorek, 12 kwietnia 2016

Domowy Expert.

Domowy Expert.
Witam Was kochani :)
Dziś zapraszam Was na recenzję środków czystości, które były dla mnie dużym, pozytywnym zaskoczeniem. Wiosna w pełni, więc porządków wiosennych ciąg dalszy :)
A, że jestem nowoczesną kobietą, która masę różności ma na głowie, więc z przyjemnością korzystam z ułatwiaczy i przyspieszaczy mojego sprzątania :)
Poznajcie nową firmę, którą jestem oczarowana :)


Domowy Expert to miejsce, dzięki któremu prace związane z Twoim domem, będą znacznie łatwiejsze. Pod jednym adresem oferują sprzedaż art. dla domu, jak również udzielają cennych porad i prowadzą bazę firm z całego kraju, zajmujących się m.in. remontami, sprzątaniem czy aranżacją ogrodu. Jeśli zależy Ci na szybkiej i profesjonalnej obsłudze, sprawdź Ich ofertę.
Domowy Expert oferuje bardzo niskie ceny produktów, wynika to z tego iż sklepy internetowe nie muszą płacić za powierzchnie w wielkich centrach, ani za reklamy, mają mniejsze koszty funkcjonowania – dlatego mogą zaoferować ceny niższe, nawet o kilkanaście procent niż w markecie.
To ważne, szczególnie kiedy planuje się poważniejsze wydatki, np. zakupy sprzętu AGD/ RTV. Jeśli planujesz przed Świętami remont kuchni, chcesz na Gwiazdkę kupić wymarzony telewizor czy kino domowe albo elektroniczny gadżet dla Twojego chłopaka – kupując w internecie, zaoszczędzisz nawet od kilkuset do kilku tysięcy złotych!
Przyznaj wciąż tak robisz, szukając okazji w internecie ;) 
Sporo zaoszczędzić można także na mniejszych prezentach – np. konsola do gier, nowoczesna suszarka z lokówką czy telefon komórkowy, mogą kosztować od kilkudziesięciu do kilkuset złotych taniej niż w markecie.
Czy to nie jest proste?  Nie dość, że oszczędza nam czas to jeszcze jest wygodne i bezpieczne, a obsługa tego sklepu jest po prostu rewelacyjna, miła i bardzo profesjonalna. Dzięki uprzejmości sklepu, mogłyśmy dla Was przetestować kilka produktów, chętnie teraz podzielimy się z Wami naszą opinią :)

Zakupu można dokonać bez wychodzenia z domu. Zamawiając produkt przez internet, możesz wybrać opcję przesyłki kurierskiej, dzięki której dotrze on pod wskazany adres nawet w ciągu jednego dnia, albo sam odebrać zamówioną rzecz w jednym z punktów wydań osobistych – bez stania w kolejce, szukania wśród półek etc. Kupujący zawsze mogą sami dokonać wyboru formy dostawy oraz płatności – np. przelewem lub dopiero przy odbiorze. 







Środek przeznaczony do mycia wszelkich powierzchni szklanych takich jak: okna, lustra, szyby samochodowe, szklane blaty, itp.
Dzięki zawartości alkoholu nie zostawia smug na czyszczonych powierzchniach. 
Stosując ten płyn zapewnisz swoim oknom krystaliczny widok.
Rewelacyjny preparat czyszczący. Posiada unikalną recepturę na bazie mieszaniny alkoholu i nano-krzemionki. 
Zero smug! Wystarczy spryskać zabrudzoną powierzchnię a następnie przetrzeć papierowym ręcznikiem, a po brudzie nie ma śladu. Jest bardzo wydajny, niewielka ilość rozpylonego płynu poradzi sobie z całym oknem.
Istnieje możliwość dozowania w formie pianki lub płynu. 
Bardzo przyjemnie pachnie, nie drażni naszego nosa i skóry. Trzeba jednak bardzo uważać na oczy. Uważajmy również na to, aby nie uderzyć czołem o szybę, bo naprawdę nie widać, że szyba wciąż tu jest ;)

Czyści nawet uporczywe zabrudzenia. Dla mnie największym plusem tego płynu jest to, że nawet jak deszcz zmoczy moje okna nie pozostają zacieki. Spływa woda po szklanych powierzchniach nie pozostawiając po sobie śladu! Rewelacja, płyn pozostawia jakby po sobie hydrofobową powierzchnie.
Cena to tylko: 6,99 zł

Uniwersalny Płyn Domowy Expert to płyn o bardzo wszechstronnym zastosowaniu. 
Posiada właściwości bakteriobójcze. Środek do mycia wszelkich powierzchni zmywalnych, podłogi drewniane, panele, płytki ceramiczne, ściany. Jest bardzo wydajny. Nie pozostawia smug. Przyjemnie pachnie, zawiera kwiatowe aromaty i bardzo długo w pomieszczeniu czuć przyjemny, świeży zapach. Umyte powierzchnie tym środkiem, trudniej ubrudzić. Kurz i inne zabrudzenia nie pojawiają się już tak łatwo, na czyszczonych powierzchniach. 
Podłogi przyjemnie są nabłyszczone, ale nie są śliskie. 
A cena to tylko: 6,99 zł


Kabiny, umywalki, płytki, fugi, sanitariaty. Usuwa tłuszcz, rozpuszcza osady wapienne i kamień. Idealnie myje szklane kabiny bez smug! Nowa receptura, łagodny zapach.
Środek do czyszczenia wszystkich powierzchni w łazience. 
Po umyciu powierzchnie pozostają bardzo długo czyste. Przyjemnie lśnią oraz są zabezpieczone przed kolejnymi zabrudzeniami. Dzięki specyficznemu "dzióbkowi" rozpylony detergent dociera we wszystkie miejsca i idealnie na daną powierzchnie jaką chcemy wyczyścić. Bardzo dokładnie wytwarza pianę. Najlepszy z najlepszych holenderskiej firmy AFA.

Zapobiega ponownym osadzaniom się brudu. Producent również podaje iż w tym produkcie jest kwasek cytrynowy -najlepszy surowiec do usuwania nalotów wapiennych a zarazem delikatny i nie żrący (jak Cilit lub inne) , nie zawiera żrących kwasów. 
Zawiera natomiast nanocząsteczki, oraz niewielki dodatek mieszaniny kwasów organicznych tzw. inhibitorów, które działają zmiękczająco na wodę i powoduje, że środek jest bardzo skuteczny nawet w twardej wodzie.


Nasza armatura po wyczyszczeniu pięknie się błyszczy, a co najważniejsze: wcale nie musimy szorować zabrudzeń. 

Wystarczy spryskać aktywną pianą zabrudzoną powierzchnie i po minucie zetrzeć, tak niewiele trzeba by cieszyć się czystością w naszych łazienkach i toaletach.
Cena to tylko: 9,39 zł

Uniwersalny płyn czyszczący. Jego innowacyjna formuła sporządzona w oparciu o najwyższej jakości surowce sprawia, że środki czystości innych producentów nawet nie depczą mu po piętach. Nie zawiera wodorotlenku oraz innych substancji żrących. Jest niezwykle skuteczny, przy czym nie niszczy czyszczonych powierzchni. Środek czyszczący do wszystkich powierzchni w domu, w warsztacie i w pracy. Czyści piekarniki, kuchenki, okapy, blaty, podłogi, ściany zmywalne, rowery, samochody, motocykle, kosiarki. 
Radzi sobie ze wszystkimi tłustymi zabrudzeniami dzięki zawartości drogich surowców odtłuszczających, nie zawiera żrących wodorotlenków - które są w 90% tego typu produktów.
Posiadam już wysłużoną dość kuchenkę gazową, doczyszczenie jej po moich wojażach kuchennych, często graniczy z cudem. Ten płyn pozytywnie mnie zaskoczył! Nie musiałam szorować, wystarczyło spryskać kuchenkę detergentem, a następnie gąbką  zebrać płyn i gotowe! Po tłuszczu i przypaleniach nie ma śladu.

Mój narzeczony był zachwycony, gdy przy szperaniu w warsztacie- przy aucie mógł doczyścić części zabrudzone smarem. Mówił, że tego już nie da się wyczyścić. Wręczyłam mu do ręki płyn i tak o to stałam się czarodziejką, dla ukochanego z nowym płynem odtłuszczającym. :)
Można go rozcieńczać: 1:10, a do ogólnego mycia np. podłogi 1:50 lub 1:100.
Szkoda tylko, że nie działa on na tłuszcz zgromadzony na boczkach i brzuchu po zimie :D  
Cena to: 8,99 zł


Doskonale rozpuszcza tłuszcz, nadaje blasku umytym naczyniom, a przy tym jest niezwykle delikatny dla dłoni. Pozostawia świeży i miły zapach. Szczególnie polecany osobom z wrażliwą skórą. 
Jest bardzo wydajny i skoncentrowany. Doskonale sobie radzi z zabrudzeniami, rozpuszcza tłuszcz, pozostawia czyste i lśniące naczynia. Bardzo przyjemnie pachnie zielonym jabłuszkiem. Wystarczy niewielka ilość płynu, aby umyć całą stertę silnie brudnych naczyń.
Nie wiem dlaczego, ale naprawdę nie znoszę dziwnych zapachów płynów do naczyń, które mieszają się z zapachem tłuszczu i doprowadzają mnie do mdłości. Ten płyn pachnie tak przyjemnie i od razu niweluje zapachy z garnków, talerzy i sztućców. Dla mnie to ogromny plus.  
Cena jest niezwykle niska: 4,99 zł 


Podsumowując te wszystkie detergenty: trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na ich eleganckie etykiety. Sprawiają wrażenie bardzo drogich i profesjonalnych środków czystości. Jak już wiemy: profesjonalne- TAK, drogie- niekoniecznie.
Działają mi na nerwy ci muskularni mężczyźni na etykietach, animowani lub nie, przecież wiadomą rzeczą jest to iż to właśnie my, kobiety zwracamy większą uwagę na szczegóły i to nam przypada dbanie o dom.
Bardzo przyjemnie testowało mi się te produkty, mimo wątpliwości spełniły moje oczekiwania. Mój dom pachnie i błyszczy czystością i chyba on najbardziej jest wdzięczny Firmie Domowy Expert  

A ja jestem wdzięczna, że nie musiałam przy sprzątaniu spędzić całego dnia, zużyć mnóstwa siły i swojego manikiuru ;) Jak widzicie same korzyści. A jeśli dla Was ich ciągle za mało, to mamy dla Was niespodziankę!
Kochacie niespodzianki tak jak ja? ;) Na pewno!
Chcielibyście kupić te produkty z 5% rabatem?
Podając kod rabatowy: "siostrydajarabat" te tanie produkty, mogą być jeszcze tańsze!

Pochwalcie się jak Wam idą wiosenne porządki :) Z jakich Wy korzystacie ułatwień i jakie środki czystości Wam przy tym towarzyszom. 
Koniecznie zajrzyjcie na stronę Domowy Expert na pewno znajdziecie tam coś co Was zainteresuje.
Polecam i pozdrawiam Was.
Justyna

poniedziałek, 11 kwietnia 2016

KaroloVe Wytwory- skrzyneczka na drobiazgi!!!

KaroloVe Wytwory- skrzyneczka na drobiazgi!!!
Witajcie Kochani!!!
Uwielbiacie przedmioty, które zostały wykonane ręcznie, które są tworzone z pasją i miłością, takie, które wiecie, że zostały wykonane specjalnie dla Was? Ja kocham takie przedmioty bo wiem, że twórca takiej rzeczy włożył w nią swój kawałek serca, który na zawsze będzie żył w tym dziele. 



I dziś mam dla Was recenzję, własnie takiego przedmiotu, a mianowicie drewnianej skrzyneczki, którą otrzymałam od KaroloVe Wytwory. 



Pani Karolina tworzy ręcznie piękne  skrzyneczki, pudełeczka, świeczniki, zakładki do książek, puszki i wiele wiele innych i to w rożnych rozmiarach  kształtach , z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie :)





Moja skrzyneczka wykonana jest metodą decoupage, jest średniej wielkości, ale w zupełności pomieściła moje bransoletki. Niewątpliwego uroku dodaję jej metoda postarzania spękaniami. Całość wykonana jest z niezwykłą starannością i dbałością o szczegóły. Według mnie taka skrzyneczka może służyć zarówno małej dziewczynce na jej drobiazgi jak i dorosłej kobiecie na biżuterie. My do tej pory z córka toczymy spór która z nas na stałe przygarnie naszą różaną szkatułkę. 





Ogólna ocena skrzyneczki jak i całej współpracy z Panią Karoliną jest wysoka. Miły i uprzejmy kontakt, piękny i wyjątkowy przedmiot, wysoka jakość, przystępna cena to wszystko sprawiają, że szczerze polecam KaroloVe Wytwory. 






A czy Wy Kochani lubicie takie szkatułki? Macie w domu przedmioty wykonane metodą decoupage? Czy podzielacie moje zdanie, że kupując rzecz wykonaną ręcznie, kupujemy również cząstkę twórcy tego przedmiotu? Jestem bardzo ciekawa waszych opinii.





Buziaki/Kasia
Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger