poniedziałek, 15 lutego 2016

"Dziedzictwo piorunów"- Juliusz Marek

"Dziedzictwo piorunów"- Juliusz Marek
Witam Was!
Dziś chciałabym Was zaprosić na recenzję książki " Dziedzictwo piorunów" otrzymanej od Wydawnictwa Psychoskok.

 Opis Wydawcy:
Pasażerka pociągu traci najbliższą osobę i gubi się w nowym świecie. Mały chłopiec walczy o przetrwanie w świecie czyhającym na jego życie. Zaszczuty i uwięziony ON wyzbywa się swego człowieczeństwa, by znów stać się człowiekiem. Dziecko ścigane przez demony odkrywa w sobie niszczycielską moc. Żadne z nich nie podejrzewa nawet, że przyczyną zamieszania jest dwoje pozornie zwyczajnych młodych ludzi.
 Kilka słów o autorze:
Juliusz T(arsycjusz) Marek. Niegdysiejszy student chemii i matematyki. Miłośnik literatury wszelkiej, z miażdżącą przewagą fantastyki, sam w końcu zechciał przelać swoją wyobraźnię na papier/dysk. Słucha heavy metalu i piosenki żeglarskiej. Od siedemnastego roku życia wierny fan zespołu Kabanos. Kocha psy, ostre jedzenie i obieranie pomelo. Żyć nie może bez dyskusji filozoficzno-światopoglądowych. 
Uczy się japońskiego. 

"Dziedzictwo piorunów" było dla mnie dość dużym zaskoczeniem, przyznam Wam szczerze, że gdy byłam nastolatką, uwielbiałam książki fantastyczne. 
Żadnej innej, nie chciałam u siebie na półce. 
Moje zamiłowanie do tego typu książek rozpoczął: Jacek Piekara "Alicja i ciemny las"
Od dłuższego czasu, już za tego typu książki, nie sięgałam. 
Czas poszedł do przodu, ja się zmieniłam i zaczęłam sięgać za rożnego rodzaju literaturę.

Dziś, mam za sobą właśnie książkę z dziedziny "fantastyki". 
Ta książka, jest zbiorem 7 opowiadań, różnej długości. Wszystkie te opowiadania posiadają, różnych bohaterów, różne sytuacje, łączy ich tylko jedna- tajemnicza burza. (choć Ci, którzy będą chcieli, znajdą więcej powiązań tych siedmiu historii i to jest własnie fenomen tej książki, ale o tym za chwilę) ta właśnie burza, w życiu bohaterów zwiastuje pewne zmiany. Owe zjawisko "metrologiczne" jednym zmienia osobowość, niszczy świat dotychczasowy, innych uwalnia od dotychczasowych obciążeń.  
W książce Juliusza Marka, bohaterowie są niestandardowi, znajdziemy tu: zakochanego studenta, zrozpaczonego męża,  pewien obraz współczesnych nastolatków, demony, próżna postać- porównująca się do Boga, zagubionego pedofila... We wszystkich tych opowiadaniach, towarzyszą nam nieprawdopodobne wydarzenia i postacie, demony, bogowie, zagubieni ludzie, nekromanci, naukowcy, zmutowane zwierzęta...

Dialogi w pewnych momentach, bywają wręcz kontrowersyjne. Autor nie stroni od przekleństw i siarczystego języka. Jednym słowem, dialogi bywają dość zaskakujące jak i zabawne.
W niektórych opowiadaniach, aż chciałoby się, aby fabuła została pociągnięta dalej, aby opisy  stały się bardziej rozległe. Tu jednak nie ma zbędnego "lania wody". 

"Dziedzictwo piorunów" można czytać na różnych płaszczyznach: standardowy, bez doszukiwania się większego sensu i powiązań, ciesząc jedynie barwną wyobraźnią pisarza. Można jednak doszukiwać się głębszego przesłania, oraz powiązania tych wszystkich historii, nie tylko poprzez zjawisko burzy. 

Ta książka, jest również barwnym zobrazowaniem, współczesnego człowieka, gdzie Bóg staje się ludzki, zagubiony i zrozumiały. Mamy tutaj obraz egoistycznych ludzi, którzy są wstanie nagiąć wszystkie, możliwe granice, dla własnej uciechy. Pycha przeciętnego człowieka, który równa się z boskimi mocami.
Jednak przede wszystkim, uważam, że jest to książka ukazująca marność człowieka, jego zagubienie w mało stabilnym świecie i dość próżnej cywilizacji, która wszystkie niepowodzenia i złą naturę człowieka przypisuje boskiemu planu. 

Niesamowicie urzekła mnie rozmowa, jednego z bohaterów z demonem, który to stara się wytłumaczyć, w bardzo logiczny sposób, że nie ma czegoś takiego, jak dobro i zło. Wszystko zależy od punktu widzenia. Np. kradzież, potocznie uważana jest za zło, jeśli jednak ktoś kradnie, bo przymiera głodem, czy to na pewno jest złe? Jeśli ludzie piętnowani przez lata, nie wytrzymując już presji, bólu fizycznego i cierpienia mentalnego, decydują się na zabicie swojego oprawcy, czy to na pewno jest złe? Rozwód rodziców, w obecnych czasach nie jest uważany za coś złego, ale czy na pewno? Jeśli to co dla dziecka miało być twardym fundamentem normalności i rodziny, nagle się rozpada, jeśli musi wybierać z którym z rodziców ma mieszkać, jeśli rozstanie rodziców zaburzy jego psychikę i pozostawi piętno na całym jego życiu. Czy w takim razie na pewno jest to dobre?  
"Szatan dba o swoich żołnierzy, tak samo Jehowa. Ale dopiero po śmierci. Dopóki wy, ludzie, żyjecie na tym świecie, znajdujecie się w najciemniejszym miejscu we Wszechświecie.
W bożej dupie." 
Owa rozmowa, doprowadziła mnie do pewnych przemyśleń, zagłębienia się w tym i większą analizę faktów, podanych przez demona.
Jak widzicie moi drodzy, ta książka nie tylko bawi swą fantastyka, jednak potrafi wzbudzić w nas refleksje i nakłania do głębszych przemyśleń. 

Jednak są pewne rzeczy, które mi się w niej nie podobają. 
Jest niby powiedzenie, że nie ocenia się książki po okładce, jednak to właśnie ona, jest pierwszą rzeczą którą widzimy. Porównując okładkę, do niezwykłej treści książki, nieco bym zmieniła jej wygląd. 
Nie podobało mi się opowiadanie "Miłość płomieniem pisana", być może dlatego iż nie toleruję takiego rodzaju miłości, nawet jako fikcję literacką i ciężko było mi odszukać tu głębszy sens i cieszyć pomysłowością autora. Opowiadanie pod tytułem "Bilet" uważam za niekompletne, czegoś mi w nim brakuje, może miałam nadzieję, że los tej dziewczyny będzie bardziej opisany, że wydarzy się coś jeszcze. 
Bardzo podobało mi się, natomiast opowiadanie "Póki śmierć nas nie połączy", gdyż kiedyś bawiły mnie opowieści Skrypty ;) w tym opowiadaniu znajdziemy trochę humoru.
"Ona" i "Zostańmy przyjaciółmi", aż można by było powiedzieć: szkoda, że to tylko opowiadanie, a nie materiały na dwie, bardziej obszerne książki.
"Zbawienie" przypominało mi Efekt motyla, troszkę przekombinowane, na końcu melancholijne, jednak w 100% pasujące do wszystkich pozostałych opowiadań. 

„Nie potrafię już współczuć ludziom. Nawet tym, którzy zdają się być niewinni. Człowiek jako zwierzę, jako gatunek, powinien być wyeliminowany już dawno. Ja powinienem to zrobić, póki miałem szansę. Postanowiłem jednak tę szansę dać im. Chciałem pozwolić im spróbować odwrócić los przez niewtrącanie się. Chroniłem ostatnie bastiony natury, by być dla ludzkości tym światłem, którego sam nie otrzymałem. Światłem, które pozwoli im zmienić swoją historię.”
 "Stałem się bogiem, który zostawił świat w posiadaniu ludzi. Bogiem, który zostawił ludzi samych sobie, by mogli korzystać ze swojej wolnej woli. Bogiem, przez którego zaniedbanie ludzie po raz kolejny zniszczyli swój dom” – mówi bohater opowiadania „Zbawienie”. 

Ta książka kochani, albo Was zachwyci, pozostanie na bardzo długo w pamięci i trafi do listy najlepszych, albo na listę najgorszych.  Trudno by mi było uwierzyć, że może ona na kimś, nie wywrzeć wrażenia, pozostaje tylko pytanie jakie, pozytywne czy negatywne. 
Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś usłyszę o tym autorze i będzie mi dane przeczytać jego bardziej rozbudowaną książkę, a nie tylko opowiadania.
Zapraszam Was do lektury i polecam.
Justyna.

czwartek, 11 lutego 2016

KOLOROWANKI MALUCHA- Wydawnictwo Literka

KOLOROWANKI MALUCHA- Wydawnictwo Literka
Witajcie Kochani!!!
Dziś chciałabym Was zaprosić na recenzję kolorowanek dla dzieci w wieku 2-4 lat, które otrzymałam w ramach współpracy z Wydawnictwem Literka. Wydawnictwo mieliście okazję poznać już na naszym blogu, przy okazji recenzji "Elementarz 4-6 lat" oraz "Wesołe Zwierzaki- Połącz Punkty".
A dziś kolejna propozycja wydawnicza, tym razem coś dla troszkę młodszych dzieci.



Kolorowanki Malucha to seria 4 książeczek z formacie B5, każda z nich zawiera 16 stron, na których znajdują się obrazki do pokolorowania oraz szlaczki, do rysowania po śladzie. 



Na tylnej , sztywnej okładce w każdej z kolorowanek znajduję się obrazek, który należy wyciąć wzdłuż przerywanej linii, dzięki czemu powstaną puzzle do układania dla naszego dziecka. Obrazki są kolorowe co z pewnością zachęci dzieci do układania puzzli.



Kolorowanki bardzo spodobały się mojej córce, która na wzór swoich zabawek, kolorowała obrazki. I mimo, że dopiero uczy się jak wykonywać tą czynność to myślę, że dzięki tym kolorowankom za jakiś czas dojdzie do perfekcji.



Ja również daję wysoką notę Kolorowanką Malucha, przede wszystkim za niską cenę (2,40 zł), kolorowe puzzle do wycięcia i układania, duże obrazki ,które łatwo kolorować nawet 2 latkom (gruby obrys obrazków pomaga dziecku kontrolować ruch ręki, gdy kolorując stara się nie wychodzić poza linię), dodatkowe ćwiczenie, jakim jest rysowanie szlaczków po śladzie, różnorodność zwierząt oraz przedmiotów do kolorowania, oraz poręczny format, który łatwo schować do torebki i zabrać ze sobą, aby w razie potrzeby zająć czymś nasze dziecko. 


A czy Wasze dzieci uwielbiają kolorowanki? 
Jeśli tak to zapraszam do zakupu Kolorowanek Malucha bo szczerze obie z córką je polecamy.
http://wydawnictwoliterka.pl/shop/product/120/kolorowanka-malucha-czesc-1 
http://wydawnictwoliterka.pl/shop/product/121/kolorowanka-malucha-czesc-2
http://wydawnictwoliterka.pl/shop/product/124/kolorowanka-malucha-czesc-3
http://wydawnictwoliterka.pl/shop/product/127/kolorowanka-malucha-czesc-4


Buziaki/Kasia

wtorek, 9 lutego 2016

Sos z palonej mąki.

Sos z palonej mąki.
Dzień dobry kochani :)
Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisem na sos, który przygotowywany był u mnie w domu, odkąd pamiętam. Robiła go moja babcia, później moja mama i tato, a teraz ja.

Jeżeli nie jesteście zwolennikami sosów z torebek, chcecie pozbyć się konserwantów, cenicie sobie wygodę, prostotę, a przede wszystkim smak?
Poznajcie mój sposób na zawsze pyszne sosy.

Będziemy potrzebować:


  • mąka pszenna
  • śmietana 12%
  • zimna woda
  • bulion warzywny
Aby przygotować nasz sos będziemy potrzebować bulion warzywno- mięsny, czyli nic innego jak wywar z rosołu.
Na suchą patelnię wysypujemy około pół szklanki mąki, na delikatnym ogniu, ciągle mieszając podpalamy naszą mąkę aby nabrała złotego koloru.


Kiedy uzyskamy już pożądany kolor mąki, odstawiamy ją do całkowitego wystygnięcia.
Przesypujemy naszą mąkę do szejkera, zalewamy zimną wodą, około półtora szklanki, następnie 3 stołowe łyżki śmietany i dokładnie mieszamy.
Na gotujący się bulion wylewamy naszą mieszankę cały czas mieszając.
Zmniejszamy ogień i gotujemy nasz sos przez około 30 minut na wolnym ogniu.
W taki sposób możemy przygotować każdy ulubiony sos.
Np. jeśli lubimy delikatne sosy, wystarczy dodać więcej śmietany i bardziej delikatnie podsmażyć mąkę. Jeśli lubimy sosy ziołowe: wystarczy dosypać ulubione zioła i dusić wszystko razem. A może lubicie ciemne sosy pieczeniowe? Wystarczy mocniej podsmażyć mąkę i wylać mieszankę na wywar mięsny, który powstał w trakcie pieczenia mięsa.
Gdy mamy już podstawę sosów ogranicza nas już tylko wyobraźnia.
Pozdrawiam Was i polecam.
Justyna

poniedziałek, 8 lutego 2016

Żółwik Emil i magiczne okulary- Wydawnictwo Psychoskok

Żółwik Emil i magiczne okulary- Wydawnictwo Psychoskok
Witajcie Kochani!!!
Dziś chciałabym Was zaprosić na recenzję książki dla dzieci autorstwa Eweliny Stolarskiej-Cheńko pod tytułem "Żółwik Emil i zaczarowane okulary", którą otrzymałyśmy w ramach współpracy od Wydawnictwa Psychoskok.





"Żółwik Emil i zaczarowane okulary" to wspaniała historia o dziecięcej wyobraźni, marzeniach, radości i wielkiej przyjaźni opisana na 32 stronach.



Mały żółwik Emil uważa, że jego życie jest monotonne, każdego dnia rano idzie do przedszkola, potem wraca do domu, potem zabawa z przyjaciółmi a potem kładzie się spać. Marzy o wielkiej przygodzie, marzy o tym aby wyruszyć w podróż i zobaczyć co znajduję się na końcu tęczy. 
Pewnego dnia Emil znajduję okulary, które okazują się być magiczne, dzięki nim można stać się niewidzialnym i spełnić swoje marzenia. Emil postanawia założyć magiczne okulary i razem z przyjaciółmi (misiem Jasiem, wiewiórką Weroniką i stonogą Mimi) wypowiedzieć ich największe marzenie.... jakie przygody ich spotkały? czy Emil zobaczył co jest na końcu tęczy? czy bezpiecznie wrócili do domu? czy marzenie Emila się spełniło?
Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam Was serdecznie do przeczytania tej pięknej książeczki.





Książeczka jest naprawdę bardzo ciekawa, napisana prostym i zrozumiałym językiem dla każdego dziecka, kolorowe i piękne ilustrację na pewno dodają uroku tej książeczce a mały i poręczny format sprawia, że można ją zabrać ze sobą wszędzie tam gdzie chcemy. 



Czytając tą książkę zastanawiałam się, że pewnie wiele osób narzeka na swój monotonny tryb życia, praca, pranie, sprzątanie, gotowanie, zabawa z dzieckiem, a potem spać, aby wypocząć i zacząć kolejny monotonny dzień, niczym nie różniący się od poprzedniego. A co by się wydarzyło, gdybyśmy my znaleźli takie okulary, gdzie byśmy się wybrali, jakie marzenia byśmy spełnili, czy zaczęli byśmy inaczej patrzeć na nasze dni? Myślę, że każdy z nas ma takie magiczne okulary, musimy się tylko nauczyć patrzeć przez nie we właściwy sposób. Bo wystarczy użyć odrobiny wyobraźni aby zwykły dzień zmienić w ten wyjątkowy i niezapomniany. 



A czy Wy Kochani patrzycie przez magiczne okulary? Czy może jednak wolicie twardo stąpać po ziemi?
Jeśli chcielibyście zmienić coś w swoim życiu i przeżyć ze swoimi dziećmi fantastyczną przygodę to serdecznie was zachęcam do przeczytania "Żółwika Emila i magiczne okulary". A zapewniam Was, że Wasze dzieci pokochają tą historię.



link pod którym można zakupić książkę:
https://www.inbook.pl/p/s/831901/ksiazki/opowiesci,-opowiadania/zolwik-emil-i-zaczarowane-okulary?rdir=a4b&lkst=77699&abpid=893&abpcid=67&rdir=a4b&lkst=77699
link do fan page wydawnictwa:
https://www.facebook.com/WydawnictwoPsychoskok/


Buziaki/ Kasia

niedziela, 7 lutego 2016

Słodkie szyszki ryżowe.

Słodkie szyszki ryżowe.
Witajcie!
Dziś kochani, chciałabym się podzielić z Wami pysznym i szybkim przepisem na słodkie szyszki.
One kojarzą mi się z moim dzieciństwem :)
Niezwykle efektownie wyglądają, a są bardzo łatwe w przyrządzeniu, nie zabierają zbyt dużo czasu, a swoim smakiem wręcz urzekają.

Składniki:


  • około 30 dag krówek w czekoladzie Wawel
  • 30 dag margaryny
  • 2 łyżki miodu
  • 140 g ryżu preparowanego
Do tych szyszek możemy użyć zwykłych krówek "ciągutek", w ten czas dodajemy 2 łyżki kakała.
Aby nasze szyszki miały ładny kolor.

Przygotowanie:
Na delikatnym ogniu, w garnku, roztapiamy margarynę wraz z krówkami. Cały czas mieszamy aby się nie przypaliło. Dodajemy 2 łyżki miodu (ja użyłam kwiatowego), cały czas mieszamy, aż wszystkie składniki się połączą i będą płynne. Następnie wsypujemy ryż (już nie gotując) i dokładnie mieszamy. Czekamy kilka minut, aż masa zacznie tężeć i formujemy wedle uznania.
Pozostawiamy do całkowitego wystygnięcia, aż całkiem stężeją.
Pyszności :)
Ja i moje rodzeństwo, gdy byliśmy mali, uwielbialiśmy ten przysmak. Niezwykle miło jest po latach wrócić do smaków z dzieciństwa.
Może więc warto dać szansę poznać ten smak naszym dzieciom i pozwolić im tak jak my, zakochać się w nich?
Polecamy Serdecznie!
Choć przez chwilę znów stańmy się dziećmi ;)
Buziaki Justyna.

piątek, 5 lutego 2016

Bella i Sebastian 2

Bella i Sebastian 2
Witam Was!
Zapraszam Was na recenzję książki Bella i Sebastian 2 otrzymaną od Wydawnictwa REBIS.
Jednak aby cała przygoda Belli i Sebastiana miała sens, musimy zacząć od pierwszej części książki, którą również dzięki uprzejmości wydawnictwa otrzymałyśmy.




Bella i Sebastian część pierwsza, opis wydawcy:
Jest rok 1943. Mieszkańcy spokojnej alpejskiej wioski cierpią pod niemiecką okupacją. Jakby tego było mało, w okolicy pojawia się groźne zwierzę, które porywa owce z ich stad. Górale organizują polowanie na Bestię.

Podczas wędrówki w górach samotny, wychowywany przez dziadka chłopiec spotyka zdziczałego psa. Czy to właśnie on dziesiątkuje stada? Czy opuszczony chłopiec i skrzywdzone zwierzę będą potrafili sobie zaufać? W jaki sposób Bella i Sebastian staną się wojennymi bohaterami?

Książka Nicolasa Vaniera to opowieść o pięknie życia w zgodzie z dziką przyrodą i możliwości zachowania człowieczeństwa w okrutnych czasach wojny.

Na podstawie scenariusza filmu Bella i Sebastian autorstwa Juliette Sales, Fabiena Suareza i Nicolasa Vaniera, produkcji Radar Films, Epithete Films, Gaumont, M6 Films i Rhône-Alpes Cinéma. Oparte na serialu telewizyjnym Bella i Sebastian - według scenariusza i w reżyserii Cécile Aubry.
Napisane we współpracy z Virginie Jouannet.

Nicolas Vanier to francuski pisarz, filmowiec i podróżnik. Miłośnik dzikiej przyrody i dalekiej Północy, pasjonat psich zaprzęgów i popularyzator aktywnego wypoczynku w kontakcie z naturą. Znany w Polsce jako autor książki Transsyberia(1998) oraz scenarzysta i reżyser filmów Ostatni traper (2004) i Wilk (2009) i Bella i Sebastian (2012).
Książka Nicolasa Vaniera to opowieść o pięknie życia w zgodzie z dziką przyrodą i możliwości zachowania człowieczeństwa w okrutnych czasach wojny.
. Historia niezwykłej przyjaźni chłopca i psa wkracza na nowy etap pełen emocjonujących przygód i wzruszających odkryć.

Sebastian jest niezwykłą postacią. Został wychowany bez matki, na którą wciąż czeka. Jego charakter ukształtowały po części góry, zahartowany i przyzwyczajony do surowej przyrody. Jako mało chłopiec w niezwykły sposób, odczuwa więź z otaczającą go przyrodą i zwierzętami. Cieszy się każdym promykiem słońca, opowieści dziadka zastępują mu szkolna wiedzę, każdy dzień spędzony przez niego w górach to jego mała przygoda. Cezar- jego dziadek i Angelina- przyszywana siostra starają się aby wyrósł na dobrego chłopca i w miarę możliwości, w tych trudnych czasach, starają się mu zapewnić poczucie bezpieczeństwa.

Co jednak może się stać, gdy mały chłopiec czuje się beznadziejnie samotny? Dzieci z wioski nie chcą się z nim bawić, wciąż nazywają go dzikusem lub cyganem. Sebastian z każdym dniem, tęskni coraz bardziej za matką i z ogromną niecierpliwością czeka na jej powrót z Ameryki. Chłopiec zaczyna odczuwać pragnienie, posiadanie przyjaciela. Czy ogromy pies, może sprawić, że przyjaźń między nimi rozkwitnie?

Czy w przypadku zagrożenia życia Belli, Sebastian zrobi wszystko by ocalić przyjaciółkę?

Jak przekonać wszystkich w okół, że "bestia" wcale nie jest straszna i niebezpieczna?

Niesamowita historia, która poruszyła mnie niesamowicie.

Możecie mówić, że jestem zbyt ckliwa, jednak płakałam jak dziecko, czytając wyjaśnienia w jakich okolicznościach przyszedł na świat Sebastian.

Szczerze wzruszona byłam, odwagą chłopca. A jego gorycz żalu i rozczarowania w stosunku co do dziadka była tak poruszająca, że mamy poczucie iż my wraz z chłopcem ponieśliśmy stratę i odczuwamy żal.

A przygoda nad przełęczą Baou, mająca miejsce w końcowej części książki trzyma w napięciu do końca. Czy ta się ta książkę jednym tchem, aż ma się ciarki na szyi.
Bella i Sebastian 2 opis wydawcy:
Gdy zapadł zmrok, Sebastian dyskretnie wymknął się z domu. Ruszył dobrze znaną ścieżką prowadzącą do kamiennego szałasu. Czuł potrzebę, by być daleko od wioski, od Cezara, od wszystkiego. Tylko Bella mogła go zrozumieć...

Wtulony w białe futro zwierzęcia długo wpatrywał się w lśniące na czystym niebie gwiazdy. Potem wyjął z kieszeni sfatygowaną kartkę mocno wytartą na brzegach od wielokrotnego rozkładania. Zaczął czytać...

Druga wojna światowa się skończyła. Sebastian podrósł.
Niecierpliwie wyczekuje powrotu Angeliny.
Angelina jednak nie wraca.
Z samolotu, którym leciała, został tylko zagubiony gdzieś w górach wypalony wrak.
Wszyscy sądzą, że Angelina nie żyje. Wszyscy - oprócz Sebastiana, Cezara i Belli.
Cała nadzieja spoczywa w człowieku, którego Cezar bynajmniej nie darzy zaufaniem...
Przygoda trwa.

Druga część przygód Sebastiana i Belli jest napisana większą czcionką, posiada jedynie 190 stron. Książkę wypełniają zdjęcia w kolorze i czarno- białe. Ta część będzie więc bardzo łatwa i przyjemna w odbiorze dla młodych czytelników. Dzieci nie powinny mieć problem z jej przeczytaniem.
Akcja w tej książce stopniowo narasta, gdy już nabierze tempa, nie zwalnia ani na chwilę.
Przygody Belli i Sebastiana powracają w drugiej części, aby ponownie dostarczyć nam wzruszeń, nauki i niesamowitej przygody.

Czy w tej części chłopiec pozna swojego ojca? Czy odnajdą Angelinę? Czy Sebastianowi będzie dane mieć rodzinę w komplecie?
Przekonajcie się sami ;)

Kto z nas będąc dzieckiem nie marzył o cudownej przygodzie wraz z niezwykłym psem, który byłby mądry, odważny i posłuszny, a na dodatek kochał tylko nas?

Dajmy więc szansę kochani przeżyć taką przygodę naszym dzieciom. Czytając tą książkę im przed snem zapewniam Was, że przekażecie swoim pociechom, co w życiu jest wartościowe, jak piękna może być przyjaźń, że to co najważniejsze nigdy nie jest na sprzedaż. A co najważniejsze moi drodzy, zapewniam Was, że wy również będziecie zachwyceni i będziecie płakać nad nią jak ja.

Bella i Sebastian została zekranizowana, jednak jeśli mogę Wam doradzić, dajcie sobie szansę przeżyć tą historię na własnej skórze, rozwińcie swoją i dzieci wyobraźnię. Pozwólcie sobie zatracić się w tych słowach. Nie idźcie od razu na łatwiznę i nie idźcie od razu do kina, dajcie sobie szansę. Wysiłek się opłaci.
Serdecznie polecam Wam te książki.
Buziaki Justyna.

środa, 3 lutego 2016

LEGO DUPLO- Moja Pierwsza Ciężarówka!!!

LEGO DUPLO- Moja Pierwsza Ciężarówka!!!
Witajcie Kochani!!!
Dziś chciałabym Was zaprosić, na relację z testowania klocków LEGO DUPLO Moja Pierwsza Ciężarówka, które otrzymałyśmy dzięki platformie TestMeToo. To już drugi zestaw LEGO DUPLO jakie miałyśmy przyjemność testować, dzięki TestMeToo i uwierzcie oba są rewelacyjne. 




W pudełku znajduję się 29 klocków, (w tym m.in figurka kotka i dwóch ludzików, naczepa ciężarówki, klocki z obrazkami żywności, daszek straganu, koszyk). Z klocków można zbudować np. ciężarówkę oraz stragan, choć według  mojej córki zbudować można naprawdę wiele rożnych rzeczy, i jedynie co nas ogranicza, to tylko nasza wyobraźnia. 





Klocki idealnie dopasowują się do małych rączek dzieci, są bardzo trwałe i kolorowe. Idealnie nadają się do zabawy, oraz nauki, dzięki obrazkom i różnym kształtom możemy wraz z dzieckiem, odgrywać różne historyjki. Na potrzeby kampanii razem z Oliwką stworzyłyśmy właśnie jedną z takich opowieści: 






Kornel i Oliwia prowadzili razem 
ekologiczne gospodarstwo. 
Uprawiali warzywa i owoce
hodowali ryby, kury oraz krowy.
Piekli chleb, robili dżemy oraz sery.
Swoje produkty dostarczali swoją ciężarówką
do pobliskiego sklepu Kasi i Darka.
Dzięki czemu, klienci tego sklepu mieli 100% pewności, że wszystkie produkty są świeże i zdrowe
i idealnie nadają się do spożywania przez dzieci. 


Po kilku latach współpracy,
Kornel, Oliwia, Kasia i Darek wybudowali dom,
w którym wszyscy razem zamieszkali.
Nadal prowadzili ekologiczne gospodarstwo,
oraz sklep ale już nie jako współpracownicy, ale jako przyjaciele.
Kornel dwa razy w tygodniu dostarczał produkty
do najbiedniejszych rodzin,
których nie było stać na zakupy.
Dzięki czemu przyjaciele zrozumieli,że gospodarstwo 
może przynosić nie tylko korzyści materialne, 
ale i również nieść pomoc innym i dawać im szczęście.
Przyjaciele obiecali, że w miarę możliwości będą rozwijać swoje gospodarstwo i na zawsze pozostaną prawdziwymi przyjaciółmi.


Oliwce bardzo przypadł do gustu kolejny zestaw LEGO DUPLO, odkąd go mamy codziennie się nim bawi i nawet nie spogląda w stronę innych zabawek.



Klockom oczywiście przyznajemy notę 10/10, solidnie wykonane, kolorowe, wpierające naukę, pozwalające na tworzenie rożnych historyjek, rozwijające wyobraźnie a co najważniejsze dające mnóstwo zabawy dzieciom, zarówno tym małym jak i tym troszkę większym :)


A czy ktoś z Was Kochani, również testował LEGO DUPLO Moja Pierwsza Ciężarówka?
Jakie są Wasze opinie na temat klocków? 
Macie w swojej kolekcji inne zestawy z tej serii?
A może i u Was zdarzają się takie sytuacje, że nie tylko dzieci bawią się tymi klockami?
Chętnie poczytamy Wasze komentarze. 


Buziaki/Kasia

wtorek, 2 lutego 2016

"CHOWAŃCE Tom III- Krąg życia "Epstein Adam Jay, Jacobson Andrew

"CHOWAŃCE Tom III- Krąg życia "Epstein Adam Jay, Jacobson Andrew
Witam Was! :)
Dziś zapraszam Was na recenzję III tomu Chowańców otrzymanych od Wydawnictwa IUVI.

Na tylnej okładce przeczytać możemy:
Czy chowańce zdołają pokonać armię zombi?
W Bezkresji trwa wojna. Armia nieumarłych zwierząt sieje spustoszenie. Dowodzi nią Paksahara, która dzięki władzy nad Ruchomym Zamkiem wydaje się niezwyciężona. Ludzka magia wciąż nie działa i tylko troje zwierząt z przepowiedni – Aldwyn, Skylar i Gilbert – jest w stanie przejąć zamek i pokonać Paksaharę. Nie będzie jednak łatwo.

Chowańce muszą wyruszyć w nieznane, by zgromadzić siedmioro potomków najstarszych i najpotężniejszych zwierząt w Bezkresji. Co gorsza, Aldwyn znajduje niepokojący zwój, który każe mu wątpić w prawdziwość przepowiedni.
Pomysłowe zaklęcia, pełna przygód fabuła i błyskotliwy dowcip – wyjątkowa historia, która wciąga od samego początku.

Książka rozpoczyna się w momencie zakończenia II części. W Bezkresji twa wojna z zombi, wskrzeszonymi przez zajęczyce. Aldwyn, Gilbert i Skylar muszą odnaleźć siedmioro potomków Pierwszego Królestwa, aby przywołać Ruchomy Zamek, gdzie ukrywa się Pakshara i więzi magiczną moc wszystkich czarodziei. 
Przed Chowańcami znów, kolejna niebezpieczna wyprawa. Ukrywają swoich zaufanych w byłym domku Kalstaffa, aby byli tam bezpieczni, do momentu odzyskania przez nich magii. 
Właśnie tam Aldwin odnajduje zwój z wątpliwościami Kalstaffa co do wszystkich przepowiedni. 
"Wielce martwi mnie błędne przekonanie, które niestety ostatnio cechuje wielu Bezkresjan: a to wiara, iż wszystkie przepowiednie są boskie i pewne. (...)"
Zwierzęta z niepokojem, wyruszają ku przygodzie, aby wykonać swoją misję. Jeśli im się nie powiedzie i nie odnajdą siedmiorga potomków, Bezkresja przestanie istnieć. Czas nagli, jest wiele niewiadomych, a wątpliwości nie ułatwiają zadania.
Jeżeli strach i niepewność Aldwina to problem, to na domiar złego Gilbert ma kałużową wizję, która wywołuje w nim panikę i boi się, że on z tej wyprawy już nie wróci. 
Wszystkie jego wizje, wcześniej, czy później zawsze się sprawdzają, jak będzie tym razem?
Co się stanie gdy ktoś, zaproponuje modrosójce zwrócenie jej siostry z Jutrzejszego Życia?
Czy porzuci swoją przyjaźń w zamian za siostrę?

W tej części pojawiają się nowe, bardzo ciekawe postacie, jako potomkowie Pierwszego Królestwa, pojawiają się nowe przyjaźnie, sojusze, wzruszające historie, jednak pojawiają się również nowi, niebezpieczni wrogowie. Chowańce z każdą chwilą są coraz bardziej zmęczeni, jednak zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, kroczą dalej niebezpieczną drogą wyprawy. 
Ich dary również się rozwijają coraz bardziej, zaskakując tym nawet ich samych.  

II tom czytałam już jakiś czas temu, więc przyznam szczerze, że na początku było mi ciężko wciągnąć się w fabułę i wydawała mi się, dość przygnębiająca. Jednak z każdą stroną zagłębiałam się coraz bardziej w tą wyprawę wraz ze zwierzętami i aż trudno było się od niej oderwać. Akcja nie zwalnia ani na chwilę, jest coraz bardziej wciągająca i trzymająca w napięciu. Do samego końca nie możemy być pewni zakończenia. 
Czy królową Bezkresji nadal będzie królowa Loranella? Czy zwierzak zombi będzie wstanie zniszczyć ostatnie pamiątki po rodzinie Aldwina?
Przekonajcie się sami ;)


"(...) -Niesamowite uczucie- rzekł kocur zombi.- Z nadejściem śmierci wyzbywasz się wszelkiego lęku. A kiedy nic Cię nie przeraża, stajesz się prawdziwie niebezpieczny. Pozwól, że ci pokażę. Tobie i twoim przyjaciołom. (...)"
Jedynie co mnie troszkę zasmuciło, to fakt iż pisarze nie poświęcili tyle uwagi, aby bardziej dokładniej,opisać przeszłości siedmiorga potomków Pierwszego Królestwa. Pozostawia to taki niedosyt, wrażenie niekompletności tej historii, być może to tylko odczucie dorosłych czytelników, a młodsi nie zwrócą nawet na to uwagi. Bo pamiętajmy kochani, że ta książka przeznaczona jest dla czytelników w przedziale wiekowym 9-12 lat. 
Jadnak co przeszkadza starszym osobą aby zwrócić na nią uwagę, zatracić się w niej i znów choć przez chwilę poczuć się jak dziecko ;) 

W tej książce również, możemy zaobserwować, inną technikę wykonanych ilustracji w tym tomie.  
"Krąg życia" to już trzecia część z czterech, tak wiec już nie długo będziemy musieli się pożegnać z dzielnymi Chowańcami. Nie traćcie więc czasu i chwytajcie za tą książkę a jeśli jesteście ciekawi pierwszej części, to naszą recenzję znajdziecie tu , a jeśli umknęła Wam druga część to możecie obejrzeć naszą recenzję Tu.
Pozdrawiam Was kochani i serdecznie polecam przygody Chowańców :)
Buzzziaki Justyna.
Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger