wtorek, 19 czerwca 2018

"Ostatni Namsara" Kristen Ciccarelli

"Ostatni Namsara" Kristen Ciccarelli
Cześć kochani!
Dawno u nas nie było propozycji książki dla starszych czytelników. Nadrabiamy straty i przychodzimy do Was z idealną propozycją, na te piękne, ciepłe wieczory.

Na początku był Namsara – zrodzony z nieba i ducha – który wszędzie, gdzie się pojawił, przynosił miłość i śmiech. Lecz gdzie jest światło, tam musi być ciemność. Dlatego była też Iskari – zrodzona z krwi i blasku księżyca. Niszczycielka. Przynosząca śmierć.

Oto legendy, na których wychowała się Asha, córka króla Firgaardu. Opowiadano je szeptem, a ona słuchała z zapartym tchem, zafascynowana zakazanymi bohaterami z przeszłości. Jednak dopiero kiedy sama stała się najbardziej zaciekłym, budzącym postrach pogromcą smoków, przyjęła rolę następnej iskari – samotny los, który sprawił, że Asha czuła się jak broń w cudzych rękach, a nie dziewczyna.
Asha walczy ze smokami i przynosi ich głowy królowi, lecz żadne z tych trofeów nie jest w stanie jej uwolnić od więzów obowiązku: ślubu z okrutnym komendantem, człowiekiem, który zna prawdę o jej naturze. Gdy Asha dostaje szansę uwolnienia się w zamian za zabicie najpotężniejszego smoka w Firgaardzie, odkrywa, że stare opowieści mają w sobie więcej prawdy, niż mogła się spodziewać. Z pomocą przyjaciela – niewolnika służącego jej narzeczonemu – Asha musi zrzucić z siebie pancerz iskari i otworzyć serce na miłość, światło i prawdę, którą przed nią zawsze ukrywano.
źródło opisu: http://iuvi.pl

Co sprawiło, że w ostatni moim zabieganym świecie, sięgnęłam za tą książkę?  To oczywiste! Kocham książki fantasy, które pozwalają mi się oderwać od szarej rzeczywistości i ta okładka. No po prostu bajeczna okładka, od razu wpada w oko i aż nie można się powstrzymać, aby zacząć ją czytać.
Piękne wydanie, wielkie brawa dla wydawnictwa!

Na początku książki, przyznam szczerze, ciężko było mi się w niej odnaleźć.
 Waleczna, twarda Asha, której sensem życia jest zabijanie smoków, pomszczenie swoich blizn i naprawienie dawnych krzywd, które sprowadziła na królestwo. Stare opowieści są niebezpieczne. Niewolnicy nie mogą swoim panom patrzeć w oczy, ba oni nawet ich nie mogą dotknąć. Służą wiernie swoim panom jak pieski z obrożami na szyi.
 Tylko rodzina królewska jest wolna.
 Czy jednak na pewno?

 Nasza bohaterka, która budzi strach i odrazę, wśród ludu jej ojca i mimo nazwy "nosząca śmierć" nie jest wolna. Jest takim samym sługom, jak i niewolnicy. Niestety jest nieświadoma swojej uległości. Bez wytchnienia przynosi głowy smoków swemu ojcu- smoczemu królowi, który puchnie z dumy z potwora, który stworzył. Żywe narzędzie do zabijania, niebezpieczne, bezwzględne, szybkie i nieustraszone.
Tak... Dobrze widzicie, dla króla Iskari nie była córką z uczuciami i pragnieniami, była jedynie potworem, stworzonym na potrzeby króla.
Miłość i posłuszeństwo dziewczyny do ojca nie pozwalało jej na niesubordynację. Wciąż utwierdzano ją w przekonaniu, że to ona osiem lat temu, sprowadziła smoka, który spalił pół królestwa, zabijał całe rodziny i poparzył jej ciało, pozostawiając okropne blizny szepczące jej twarz. Przyniosła hańbę królestwu, wymykała się z pałacu, aby opowiadać zakazane stare historie, które zabiły jej matkę. Stare opowieści były niebezpieczne dla opowiadających i dodające siły i magii smokom.
Trzeba było więc wybić wszystkie latające istoty, aby odkupić swoje winy, a głowy przynieść przed oblicze króla, aby wciąż czuł z niej dumę, być może kiedyś ją też w zamian za to pokocha.
Świat Ashy jednak miał się niebawem odmienić. Miała poślubić komendanta, okrutnego i bezwzględnego człowieka. Król obiecał mu jej rękę w momencie, gdy Kozu- pierwszy smok, zabił jego rodziców.
Ojciec wie, że Asha nie chcę wychodzić za mąż, tak więc dobrodusznie znajduje rozwiązanie dla córki i prosi ją, aby upolowała ostatniego smoka, przyniesione jego serce, zerwie obietnicę zaślubin.
Co stanie się, jednak gdy ostatni smok, największy wróg Iskari nie straci życia?
Co, jeśli okaże się, że pradawne legendy nie są śmiercionośne, a najbliższa osoba okaże się mordercą i oszustem? Do jakich czynów posunie się zdradzona wojowniczka?
Czy można pokochać potwora z bliznami? Czy wrogowie mogą stać się sojusznikami?
Chcecie się dowiedzieć, jak może odmienić się życie naszej bohaterki?
To koniecznie przeczytajcie tę książkę.
Jest niezwykle zaskakująca, szybka zwarta akcja sprawia, że czytelnik nie może się od niej oderwać. Wielkie pokłony dla pisarki, za niezwykłe dopracowanie i pomysł na pradawne legendy, są pouczające, magiczne i zapadają w pamięć.
To, co na początku książki wydaje nam się nieprawdopodobne i niedopracowane, nabiera znaczenia i innego obrotu wraz z przeczytaną każdą kartką.


Rodzące się uczucie miłości, opisane jest w sposób niezwykle delikatny i naturalny. Czyta się tę wybuchową mieszankę: akcji, romansu, legendy i fantasy niesamowicie dobrze!
Szczerze polecam Wam tę książkę, jest warta zatracenia.
Skutecznie oderwie od rzeczywistości, wzruszy, zaskoczy i nie raz na skórze pozostawi gęsią skórkę.
Dreszcze murowane!

Nie czekajcie ani minuty dłużej, jeśli spodobała Wam się ta recenzja, to książka Was zachwyci.

Polecam Justyna.





poniedziałek, 11 czerwca 2018

CZYTAM SOBIE- POZIOM 1, CZYLI NOWOŚCI OD WYDAWNICTWA EGMONT!!!

CZYTAM SOBIE- POZIOM 1, CZYLI NOWOŚCI OD WYDAWNICTWA EGMONT!!!
Witajcie Kochani!!!
Czy są tu z nami rodzice dzieci, które uczą się czytać?
Mam nadzieję, że tak, ponieważ chciałabym Wam dziś przedstawić dwie książki z nowej serii "Czytam sobie" Wydawnictwa Egmont .



Seria "Czytam sobie" to książki, które wspierają naukę czytania dla dzieci w wieku 5-7 lat. Składa się z trzech poziomów:
poziom 1 składam słowa: 
krótki zdania, 23 podstawowe głoski w tekście, ćwiczenie głoskowania, 150-200 słów w tekście.
poziom 2  składam zdania: 
dłuższe zdania, elementy dialogu, 23 podstawowe głoski oraz "h", ćwiczenie sylabizowania, 800-900 wyrazów w tekście.
poziom 3  połykam strony: 
użyte wszystkie głoski, dłuższe i bardziej złożone zdania, alfabetyczny słownik trudnych wyrazów, 2500-2800 wyrazów w tekście.



Jako że moja córka ma prawie 5 lat, chciałabym Wam dziś przedstawić dwie książeczki z poziomu 1.
Obie książki mają 32 stron, mały format idealnie dostosowuje się do małych rączek dziecka, duże litery i łatwy tekst, dodatkowo można znaleźć ramkę ze słowami do czytania głoskami. 



Książeczki oczywiście mają piękną i kolorową szatę graficzną, a super niespodzianką są naklejki.
Oczywiście oprócz strony technicznej obie książeczki to dwie wspaniałe historie ze znanych bajek dla dzieci. 



"Witajcie w Ponyville" to opowieść o mieszkańcach wioski Ponyville, czyli kolorowych i radosnych kucykach z "My Little Pony", gdzie poznajemy ich imiona oraz ich ulubione zajęcia. 
"Wielki bal Smerfetki" to historia małych niebieskich stworzeń zwanych Smerfami. W wiosce ma odbyć się bal a na nim konkurs na najlepszy strój. Smerfetka chciałaby wygrać ten konkurs, jednak nie wszystko idzie zgodnie z planem.



Jeśli chcecie dowiedzieć się jaki strój na bal będzie miała Smerfetka albo poznać Pinke Pie, Rarity czy Spike to zapraszam Was do lektury obu książek.



Mnie i mojej córce książeczki przypadły do gustu, z pewnością pomogą nam udoskonalić naukę czytania. Dodatkowo piękne ilustracje zachęcały Oliwkę, a taką perełką były naklejki oraz skrzydełka, które ułatwiają zaznaczyć moment, w którym skończyło się czytać.



My z pewnością sięgniemy po więcej propozycji z tej serii, a Wy?
Podoba Wam się w ogóle taki podział na poziomy?
Czekam na Wasze komentarze i zapraszam do przejrzenia oferty Wydawnictwa Egmont.

Buziaki/Kasia 😘

piątek, 27 kwietnia 2018

PROPOZYCJĘ KSIĄŻKOWE NA MAJÓWKĘ!!!

PROPOZYCJĘ KSIĄŻKOWE NA MAJÓWKĘ!!!
Witajcie Kochani!!!
Zbliża się długi, ciepły majowy weekend. Zapewne wiele z Was będzie odpoczywać ze swoimi dziećmi.
Co lubicie robić w podczas takich weekendów?
Nam z Oliwką marzy się błogie lenistwo na kocyku, a co najbardziej lubimy wtedy robić, oczywiście czytać książki.
Dlatego dziś mam dla Was kilka propozycji, które możecie poczytać razem ze swoimi pociechami lub te nieco starsze same mogą zająć się ich lekturą.



Wydawnictwo Egmont wprowadziło do swojej oferty nową serię #czytelnia, jest ona podzielona na trzy kolory, które oznaczają poziom w zależności od wieku dziecka. Żółty to najłatwiejszy poziom, bohaterami książek są księżniczki, kucyki Pony, Masza oraz Barbie. Książki mają po ok. 100 stron, znajdziemy w nich dość dużą czcionkę oraz kolorowe ilustracje. Niebieskim kolorem zostały oznaczone książki dla czytelników w wieku 8-10 lat. Grubość książek to od 100 do 200 stron, ilustracje są czarno-białe i czcionka tekstu trochę mniejsza niż w poprzednim kolorze. Znajdziemy tutaj tytuły również dla chłopców z Marvela czy Star Wars. Ostatni kolor to czerwony, poziom dla czytelników powyżej 12 roku życia. Książki mają ponad 200 stron. Bohaterami tego poziomu są Twisted Tales oraz Star Wars.



Wybrałyśmy z Oliwką cztery tytuły z tej serii: "Odkrycie Belli", "Plażowy Rabuś", "Anna i Elsa. Powrót do lodowego pałacu" oraz "Zanim żyli długo i zaplątani". Muszę przyznać, że wszystkie historie były bardzo ciekawe, i z chęcią czytałam je mojej córce. 



"Odkrycie Belli" z poziomu żółtego to opowieść o młodych latach Belli, jej życiu z tatą, o problemach starej księgarni, o samotności, nierozumieniu oryginalności charakteru Belli.
"Plażowy Rabuś" również z poziomu żółtego to historia Barbie i jej sióstr oraz ich piesków. Na plaży grasuje złodziej biżuterii czy uda im się rozwikłać zagadkę i złapać rabusia na gorącym uczynku?



"Anna i Elsa. Powrót do lodowego pałacu" to perypetie znanych sióstr z bajki "Kraina lodu". Anna i Elsa spodziewają się ważnych gości, prace remontowe w zamku nie idą po ich myśli, siostry wraz z Olafem szukają sposobu jak ugościć przybyszów w Vakretty. 
"Zanim żyli długo i zaplątani"  powieść jest nowelizacją filmu „Zanim żyli długo i zaplątani”, który wprowadza do fabuły serialu emitowanego na Disney Channel. Książka opowiada o jednej nocnej wyprawie Roszpunki i Julka, która wywróciła wszytko do góry nogami. 



Uważam, że wszystkie książki są bardzo interesujące, duży plus za mały format, który dziecko może zabrać ze sobą wszędzie. Ogólnie uważam, że stworzenie takiej serii podzielonej na kolory to naprawdę świetny pomysł, do tego znani i lubiani bohaterowie bajek z pewnością zainteresują każdego młodego czytelnika.



Dlatego, jeśli chcecie spędzić miło nadchodzący weekend majowy, zrelaksować się razem ze swoimi pociechami podczas super lektury to zapraszamy odwiedzenia strony Wydawnictwa Egmont.



Podoba Wam się pomysł nowej serii #czytelnia? Który tytuł najbardziej spodobałby się Waszym dzieciom?
Czekam na Wasze komentarze i życzę Wam udanego wypoczynku.

Buziaki/Kasia 😘

czwartek, 12 kwietnia 2018

WYPRAWA DO PARKU DINOZAURÓW Z EGMONT!!!

WYPRAWA DO PARKU DINOZAURÓW Z EGMONT!!!
Witajcie Kochani!!!
Dziś razem z Rodziną Grywalskich wybierzemy się do Parku Dinozaurów, ponieważ zbliża się deszcze meteorytów, musimy pomóc dinozaurom dotrzeć do ich zagród. Kto jest gotowy na nową przygodę i chce pomóc Rodzince Grywalskich? Tylko uważajcie na Tyranozaury.



Park Dinozaurów to nowa gra od Wydawnictwa Egmont, przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia. Jest to gra z serii Rodzinka, która pomaga najmłodszym dzieciom wdrożyć się w świat gier planszowych i poznać zasadę przestrzegania reguł.

W pudełku znajdziemy:
* 1 dwustronną planszę parku
* 1 kostkę
* 1 meteoryt
* 8 żetonów obiektów
* 8 żetonów tyranozaurów
* 4 dinozaury



Gra polega na doprowadzeniu jak największej ilości dinozaurów do ich zagród, zanim spadnie deszcz meteorytów. Gracze współpracują ze sobą, ponieważ mają wspólny cel. Po drodze trzeba uważać na żetony z tyranozaurami oraz odkrywać żetony obiektów. Do wyboru mamy dwa poziomy trudności.



Jak dla mnie gra jest bardzo ciekawa, ćwiczy pamięć, uczy taktyki i co najważniejsze jest grą kooperacyjną, czyli nie uczy rywalizacji. Szata graficzna jest bardzo przyjemna, a drewniane elementy dodają uroku tej grze. Według mnie to kolejna super propozycja od Wydawncitwa Egmont.



Dlatego, jeśli i Wy chcielibyście wybrać się do Parku Dinozaurów bez wychodzenia z domu, to polecam tę grę. 



Mamy tu w ogóle fanów dinozaurów? Wasze dzieci lubią takie gry kooperacyjne? 
W jakich okolicznościach najczęściej sięgacie po gry planszowe?
Jestem ciekawa Waszych opinii.
Czekam na komentarze.

Buziaki/Kasia 😘 

piątek, 30 marca 2018

KNEIPP NA CO DZIEŃ I OD ŚWIĘTA- CZYLI NOWE ESENCJE DO KĄPIELI!!!

KNEIPP NA CO DZIEŃ I OD ŚWIĘTA- CZYLI NOWE ESENCJE DO KĄPIELI!!!
Witajcie Kochani!!!
Mimo iż kalendarzowa wiosna już przyszła, to aura za oknem przypomina bardziej zimową porę roku.
Temperatury nadal niskie a brak słońca sprawia, że nasze nastroje są dosyć kiepskie.
Zastanawialiście co zrobić przy takiej pogodzie, aby się rozgrzać, odprężyć i nabrać sił na nadchodzącą wiosnę?
Zapewne jest kilka sposobów: otulić się kocem i zapaść w sen aż do maja albo zamknąć się w domu i odciąć od wszystkich.
Jednak niestety żadne z tych rozwiązań nie jest dobre, ponieważ mamy swoje obowiązki, bez względu a porę roku, które musimy wykonać.
Dlatego dziś chciałabym Wam przedstawić mój sposób na chłodne i męczące dni.



Otrzymałam od zajączka dwie esencje do kąpieli, zajączkiem tym oczywiście była marka Kneipp 😍 Miałam już kilka esencji tej firmy, dlatego byłam ciekawa czy i tym razem Kneipp sprosta moim wymaganiom.



Testowałam dwie esencje "Na zimną porę roku" oraz "Lawendowe sny". Obie mieszczą się w szklanych 100 ml butelkach. Pierwsza z nich zawiera olejki eteryczne z eukaliptusa i kamfory (rozgrzewa, odpręża i inhaluje), druga natomiast to zapach czarującej Prowansji, która niweluje zmęczenie. Wystarczy 10 ml esencji, aby móc rozkoszować się relaksując kąpielą.



Muszę przyznać, że pod względem działania obie esencje się u mnie sprawdziły, mam tylko jedno małe zastrzeżenie, a mianowicie drażnił mnie zbyt mocno zapach kamfory, dlatego używałam mniejszej ilości esencji na większą ilość wody. 
Jak widzicie, Kneipp zawsze wie jak poprawić humor zestresowanej, mającej mnóstwo spraw na głowie i wiecznie zziębniętej osobie.


Na koniec dodam, abyście pamiętali, używając esencji, aby skierować je bezpośrednio pod strumień bieżącej wody, aby zapobiec zafarbowaniom nierozcieńczoną esencją. Pamiętajcie również, że kosmetyki nie zawierają olejów mineralnych, silikonowych ani parafinowych, ani substancji konserwujących.

Dlatego, jeśli i Wy macie ochotę na chwilę relaksu, odprężenia, na krótką podróż do Prowansji albo potrzebujecie rozgrzać się po chłodnym dniu, polecam Wam wypróbować nowe esencje od Kneipp.



Przy okazji chciałabym Wam życzyć Zdrowych i Pogodnych Świąt Wielkanocnych, abyście spędzili je w gronie rodzinnym i znaleźli czas na chwilę spokoju i odpoczynku.

Buziaki/Kasia 😘

piątek, 23 marca 2018

KSIĄŻKA DOBRA NA WSZYSTKO- CZYLI NOWOŚCI OD WYDAWNICTWA EGMONT!!!

KSIĄŻKA DOBRA NA WSZYSTKO- CZYLI NOWOŚCI OD WYDAWNICTWA EGMONT!!!
Witajcie Kochani!!!
Czy Wasze dzieci lubią, gdy czytacie im książki? A wy lubicie im czytać? O jakiej porze najczęściej sięgacie po książkę z waszymi dziećmi?
Rano? W ciągu dnia? Czy na dobranoc?



My z Oliwką uważamy, że każda pora na czytanie jest dobra, tym bardziej że moja córka uwielbia ten czas, gdy siadamy wygodnie w fotelu, bierzemy książkę do ręki i zatracamy się w świat bajek.
Z racji tego książek mamy naprawdę wiele, ale za każdym razem nowa zdobycz wprawia nas w świetny nastrój.
Dlatego dziś chciałybyśmy podzielić się tą radością z Wami oraz przedstawić nowości Wydawnictwa Egmont.



Od kilku dni towarzyszą nam 3 nowe publikacje Egmont: "Auta. Nowa kolekcja bajek", "Bing. Nowa kolekcja bajek" oraz "Bob Budowniczy. Bajki 5 minut przed snem". 
Barwne ilustracje, ciekawe historie oraz znani bohaterowie sprawiają, że to kolejne książki od tego Wydawnictwa, które bardzo przypadły nam do gustu.



Zacznijmy od Binga, małego króliczka, który z pewnością skradnie serce najmłodszym czytelnikom. Krótki zrozumiały tekst, z wytłuszczonymi i powiększonymi, najważniejszymi słowami, do tego piękne ilustracje niczym kadry z bajki. Książka jest naprawdę ciekawa, choć wydaje mi się, że my z córką przeszłyśmy już na wyższy poziom i ta publikacja jest dla nas za krótka i zbyt łatwa. Choć naprawdę polecam ją dzieciom młodszym od mojej Oliwki.



Zapewne każdy zna Zygzaka McQueena, głównego bohatera bajki "Auta", w najnowszej publikacji Egmont poznacie jego nowe przygody. Jesteście ciekawi jak Złomkowi, udało zagonić się traktory do zagrody albo wyniknie z misji szpiegowskiej? To koniecznie musicie sięgnąć po "Auta. Nowa kolekcja bajek". Moja córka od dawna jest fanką Zygzaka, dlatego bardzo się ucieszyła, że do naszej kolekcji zawitają nowe historie o tym czerwonym autku. Książka jest bardzo ciekawa, zawiera niezastąpiony humor Złomka oraz kolorowe ilustracje, co tylko dodaje jej uroku. I jestem przekonana, że będzie odpowiednia zarówno dla chłopców, jak i dla dziewczynek. 



-"Damy radę?"
- "Tak damy radę"
Najsłynniejszy cytat z bajki o Bobie Budowniczym, którą ja poznałam jeszcze w moim  dzieciństwie. Książkę zazwyczaj czytamy przed snem (jak sama nazwa sugeruję) i muszę przyznać, że na początku, zanim Oliwka poznała wszystkie historie, zasypianie trwało więcej niż 5 minut, ale teraz naprawdę wystarczy jedna bajka i córka śpi i zapewne śni o przygodach Boba i jego drużyny. 
W książce znajdziemy 10 opowieści m.in. o Spychaczu na lodzie, kanapce Pana Kamyka czy Koparce, która łamie zasady.
Jeśli wasze dzieci lubią niesamowite przygody taj jak drużyna Boba, to ta książka z pewnością im się spodoba. 



Jak sami widzicie, wszystkie propozycje są godne uwagi, dla starszych i młodszych dzieci, dla chłopców dla dziewczynek, po prostu dla tych, którzy uwielbiają czytać książki i poznawać nowe przygody swoich ulubionych bohaterów.



Jak myślicie, którą z tych książek najbardziej polubiłyby Wasze dzieci? A może szukacie publikacji o innych bohaterach bajek? Dajcie znać w komentarzu, ponieważ obie z Oliwką jesteśmy bardzo ciekawe, jakie książki Wy najbardziej lubicie czytać?

Buziaki/Kasia 😘


poniedziałek, 12 marca 2018

PLANETA KLOCKÓW- sklep z klockami LEGO!!!

PLANETA KLOCKÓW- sklep z klockami LEGO!!!
Witajcie Kochani!!!
Czy mamy tu miłośników  LEGO? Jestem pewna, że wasze dzieci uwielbiają  te klocki.
Gdzie najczęściej kupujecie im różne zestawy?
Ja przyznam, że najłatwiej kupić mi coś przez internet, dlatego dziś chciałabym Was zaprosić do Planety Klocków -sklepu z oryginalnymi klockami LEGO.





W ofercie Planety Klocków znajdziemy m.in:
LEGO Friends, LEGO Chima, LEGO City, LEGO Elves, LEGO DUPLO, LEGO Disney Princess, LEGO Star Wars oraz książki, filmy, artykuły szkolne, zegarki, pościel i wiele, wiele innych produktów i zestawów.





Zapytacie co wyróżnia ten sklep na tle innych, jak dla mnie są to trzy cechy: obsługa na wysokim poziomie z dbałością o każdego klienta, szeroki wybór asortymentu oraz atrakcyjne ceny.
Kontakt ze sklepem jest bezproblemowy a zamówienia realizowane w szybkim czasie. 



Dlatego jeśli i Wy planujecie zakup klocków dla swoich dzieci, to serdecznie zapraszam na stronę Planety Klocków (a tych , którzy mieszkają w Łodzi zachęcam do osobistego odwiedzenia sklepu), macie pewność, że kupujecie od sprawdzonego i zaufanego sprzedawcy.



A na koniec takie pytanie wolicie kupować większe zestawy LEGO czy kilka mniejszych? Wasze dzieci długo się nim i bawią czy po złożeniu stoją na półce? Czy Wasze dzieci mają swoje ulubione zestawy klocków?
Czekam na Wasze komentarze.

Buziaki/Kasia 😘

poniedziałek, 5 marca 2018

CAMELEO.... ON YOUR HAIR!!!

CAMELEO.... ON YOUR HAIR!!!
Witajcie Kochani!!!
Zapewne każda kobieta, tak jak ja lubi dbać o swoje włosy.
Czasami jednak nie jest to proste, gdyż nasze włosy potrzebują specjalnych produktów, aby się nie łamały, nie niszczyły, były odżywione i pełne blasku.
Na rynku dostępnych jest wiele kosmetyków, ale jak wybrać te, które będą dla nas odpowiednie?
Pozwólcie, że przedstawię Wam dzisiaj wspaniały zestaw od Delia Cosmetics.



W Walentynki otrzymałam piękną przesyłkę, stylowe czarne pudełko, a w nim pięć kosmetyków z linii Cameleo Anti Damage. Już same opakowania (przyznacie mi racje, że szata graficzna wygląda bardzo elegancko i oryginalnie) zachęcały do wypróbowania tych produktów.



Jesteście zapewne ciekawe, co znalazłam w zestawie?
Szampon BEZ SOLI z keratyną do włosów zniszczonych (nadaje włosom miękkość, zapobiega puszeniu, regeneruje i odżywia włosy, nie naruszając przy tym naturalnej bariery ochronnej włosa, 250 ml butelka z pompką)



Odżywka BEZ SOLI z keratyną do włosów zniszczonych (wygładza bez obciążania, nadaje połysk, dzięki keratynie odbudowuję strukturę włosa)
Maska keratynowa do włosów zniszczonych (do spłukiwania, zawiera kondycjonujący Softill)



Płynna keratyna do włosów zniszczonych (150 ml butelka z atomizerem, bez spłukiwania, nadaje elastyczności i sprężystości włosom)
Jedwab do włosów z olejkiem arganowym (bez spłukiwania, idealnie nadaję się na końcówki włosów, pojemność 55 ml).



Jak zapewne zdążyłyście zauważyć, cała linia kosmetyków przeznaczona jest dla włosów zniszczonych, uszkodzonych, po intensywnych zabiegach fryzjerskich. Czyli wprost idealne dla mnie 😉
Dodatkowym plusem jest brak soli, parabenów i sztucznych barwników. Zawartość keratyny bardzo mnie zaciekawiła, ponieważ do tej pory zazwyczaj używałam szamponów z kaszmirem bądź olejkiem arganowym.



Jesteście pewnie ciekawe, jak sprawdziły się u mnie te kosmetyki?
Najbardziej zadowolona jestem z płynnej keratyny, dzięki niej rozczesywanie włosów było dużo prostsze, a ich wygląd zachwycał, były lśniące, miękkie i takie jedwabiste w dotyku, i do tego ta butelka z atomizerem, która jest łatwa i szybka w użyciu, jak dla mnie to nr 1.



Pozostałe kosmetyki spełniły swoją funkcję i uzyskałam dzięki nim zadowalający mnie efekt (może szampon troszkę, mnie rozczarował, gdyż ciężko po nim rozczesać włosy). Bardzo spodobał mi się jedwab, który używałam na same końcówki włosów, przyznam, że zaczęły się mniej rozdwajać, a dotychczas miałam z tym problem. 



Podsumowując moją opinię, polecam jak najbardziej kosmetyki tej linii, mimo małych minusów, są naprawdę dobre, mają wygodne opakowania, delikatny, ale piękny zapach, odżywiają włosy, nadając im jedwabisty połysk i aksamitną miękkość, nie obciążają włosów, niwelują efekt puszenia, a do tego są w przystępnej cenie.
Dlatego, jeśli i wy chciałybyście zapewnić swoim włosom odrobinę regeneracji, to zachęcam do nabycia całego zestawu, aby efekt był dla Was zadowalający.



Miałyście już okazje wypróbować linię Anti Damage? Który kosmetyk najchętniej byście wypróbowały? Jak kłopoty, najczęściej miewacie ze swoimi włosami?
Czekam na Wasze komentarze.


Buziaki/Kasia 😘

Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger