piątek, 18 września 2015

Ciastka GRZYBKI

Ciastka GRZYBKI
Dzień dobry kochani!
Wiemy, że w tym roku z grzybami w lesie nieurodzaj więc biegniemy Wam z pomocą :)

Przepis na tak wykonane ciasteczka jest zainspirowany z grupy na Fb: Przepisy kulinarne babuni i nie tylko.

Do ciasta:
  • 2 szklanki mąki luksusowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (płaskie)
  • 1 kostka margaryny (palmy)
  • 2 łyżeczki  cukru z prawdziwą Wanilią z Kotanyi
  • 1 łyżka śmietany
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 4 łyżki cukru 
Wszystkie składniki razem zagniatamy aż nasze cisto ładnie się połączy i będzie błyszczeć. 

Kawałki ciasta formujemy w płaskie kulki i następnie za pomocą plastikowej butelki robimy nóżki naszych grzybków. 

Gotowe ciasteczka układamy na blaszce, wcześniej wysmarowanej masłem i obsypanej mąką. 
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 125 stopni i pieczemy około 25 minut, aż nasze ciastka się zarumienią.
Po wystudzeniu zamaczamy grzybki w czekoladzie lub tak jak ja- w polewie toffi. Dr. Oetkera. 




Gdy polewa zastygnie można zajadać :)


Smacznego Justyna :)

niedziela, 13 września 2015

Cena naszych pragnień- Dominika Smoleń

Cena naszych pragnień- Dominika Smoleń
Witajcie kochani!
Dziś mamy dla Was recenzję książki otrzymanej od wydawnictwa Lucky.
Poznajcie owoc pracy Dominiki Smoleń "Cena naszych pragnień".
Nastoletnia Oliwia przenosi się razem z mamą i bratem bliźniakiem do innego miasta. Zaczyna naukę w szkole i internatem i musi zdobywać pozycję w nowym środowisku. Jak każda nastolatka czeka także na pierwsze zakochanie. Oliwia odnajduje swoją miłość na lekcji angielskiego, ale... to nie jest szczęśliwa miłość.
Poruszająca, wstrząsająca powieść młodej autorki o wzajemnej fascynacji uczennicy i nauczycielki. Odważny głos o poszukiwaniu tożsamości. Także seksualnej.

Bo miłość jest przecież najbardziej szalonym uczuciem, które może zawładnąć człowiekiem.
Nie ma od niego ucieczki. 
Głupotą jest więc sądzić, że nigdy nas nie dopadnie- zrobi to, wcześniej lub później.
A wtedy będziesz błagać, żeby jak najdłużej z tobą pozostała.
Ale ona nie jest łaskawa.
Nigdy nie była.
I nigdy nie będzie.

Takie słowa znajdziemy kochani na tylnej okładce książki.
Teraz pozwólcie, że i ja kilka słów na jej temat napiszę.
Na początku gdy poznajemy naszą bohaterkę, to aż trudno jej nie lubić. Jest bardzo szczera, bezpośrednia i przebojowa. Więź jaka łączy ją i jej brata jest dość niestandardowa i być może godna pozazdroszczenia.
Oliwia wydaje się być lekko buntowniczą duszą i choć kontakty międzyludzkie wydają się nie być dla niej problemem to ciężko jest jej odnaleźć się w nowej sytuacji. Musi zmienić swój styl ubierania, na nowo zdobyć przyjaciół, walczy o akceptację rówieśników i próbuje nauczyć się życia w akademiku.
Kiedy na języku angielskim poznaje Melanie-  postrzeganie nauczycielki przez Oliwię jest dość zaskakujące.
Jest to bardzo niestandardowa opowieść
myślę, że nawet osoby mające problem z akceptacją związków i miłości homoseksualnych nie będą wstanie nie lubić naszej bohaterki. Dzięki czemu mamy możliwość spojrzenie na tą sprawę z trochę innej perspektywy.
Każdy ma przecież prawo do miłości bez względu na wiek, czy płeć. Jednak niestety nie da się pominąć konsekwencji związanych ze swoją "innością".
Cena naszych pragnień często bywa zbyt wysoka.
Książka jest napisana niezwykle lekko, bardzo przyjemnie się ją czyta. Każdy rozdział rozpoczyna się cytatem np.
" Nadzieja jest matką głupich, co nie przeszkadza jej być uroczą kochanką odważnych." 
Stanisław Jerzy Lec.
Wydawnictwo Lucky zadbało, jak zawsze o to, aby wydanie tej książki było bardzo ładne.
Każda strona książki zachęca wręcz do przeczytania kolejnej, nawet nie zauważycie jak dotrzecie do ostatniej strony. 
Myślę, że ta książka nie tylko może umilić nam czas, ale przede wszystkim spojrzeć na uczucia ludzi z zupełnie innej strony. Wydaje mi się również, że może być prawdziwym przyjacielem dla wszystkich tych, którzy wciąż poszukują swojej seksualności i nie mogą się podzielić tym z innymi. 
Mnie osobiście lekko rozczarowało brak zemsty na Damianie, całkiem przyjemnie przeczytałabym o tym jak zła karma do niego wraca ;) Zabrakło mi również więcej opisu zemsty Sary na Michalinie. 
Jednak to tylko moje zdanie i nie umniejsza to niezwykłości całej tej opowieści.

Przyznam Wam szczerze, że moim zdaniem należy się każdemu pisarzowi ogromny szacunek i podziw. Nie każdy byłby wstanie znaleźć w sobie tyle odwagi aby owoc swojej pracy wydać i znieść słowa krytyki. Ciężko w dzisiejszych czasach zadowolić czytelnika, kiedy większość wychodzi z założenia, że wszystko już było. 
Bardzo dziękuje Dominice Smoleń za czas, pracę włożoną w tą książkę oraz ogromną odwagę.

Jeżeli chcielibyście poznać niezwykłą opowieść Oliwi i rudej anielicy, to zachęcam Was do przeczytania tej książki. Odważycie się sięgnąć za "Cenę naszych pragnień"? 
Pozdrawiam Was Justyna.

piątek, 11 września 2015

Pierś kurczaka z Papirusem od Winiary.

Pierś kurczaka z Papirusem od Winiary.
Dzień dobry!
Kochani nie tak dawno otrzymałam od Winiary Pomysł na... Soczystą pierś kurczaka w suszonych pomidorach z bazylią.
Postanowiłam go wypróbować!

 W opakowaniu znajdziemy aż 4 papirusy.
Bardzo dużym plusem jak dla mnie jest to, że smażymy mięso bez dodatku tłuszczu.A wykonie jest moim zdaniem banalnie proste i szybkie.
Przygotowanie:
Pierś z kurczaka filetujemy i delikatnie rozbijamy na grubość mniej więcej 2 cm.
Następnie umieszczamy nasze kawałki mięsa na jednej połowie pergaminu, druga zaś przykrywamy mięso od góry.
Na rozgrzana patelnie ( najlepiej teflonowa) na małym ogniu układamy nasze mięso i smażymy każdą stronę przez 5 minut. Jeżeli wolicie grubsze kawałki mięsa aniżeli 2 cm to wydłużcie czas smażenia do 7 minut, a jeśli przyprawy z pergaminu zaczynają się przypalać zmniejszcie ogień i wydłużcie czas smażenia.
Winiary gwarantuje nam że:
W tym daniu nie znajdziemy: konserwantów, glutaminianu sodu i barwników.
Przyznam Wam szczerze, że mięso wygląda bardzo ładnie. A w trakcie smażenia aromat wypełnia cały dom.
Jedynym minusem, jak dla mnie jest to, że cały kawałek mięsa nie smakuje tymi przyprawami, jedynie wierzch przechodzi tym smakiem a środek niestety nie.
Mimo wszystko polecam Wam ten pomysł, ponieważ jest niezwykle łatwy i szybki w przygotowaniu. Idealny pomysł na obiad gdy zjawiają się niespodziewani goście :)
A Wy mieliście już okazję próbować tego pomysłu na...?
Pozdrawiam Was.
Justyna :)

czwartek, 10 września 2015

Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym) Lee Crutchley

Jak być szczęśliwym (albo chociaż mniej smutnym) Lee Crutchley
Witajcie kochani!
Jakiś czas temu otrzymaliśmy od Wydawnictwa Otwarte (książka wydana jest pod brandem Moondrive czyli marką Wydawnictwa Otwartego)
Jeżeli rodzice zawsze uczyli Was że: nie wolno pisać, rysować i bazgrać po książkach- to ta książka właśnie po to została stworzona aby po niej pisać, rysować itd.
Jeżeli kiedyś w Waszych głowach zaświtała myśl, że szkoda Wam, że nikt, nigdy nie napisze o Was książki, to macie właśnie jedyną i niepowtarzalną okazję abyście sami napisali książkę o sobie.
Zbliża się jesień, a wraz z nią długie wieczory. Często brzydkiej pogodzie towarzyszą nam smutki.
Ta książką może okazać się dla wielu ludzi dobrym rozwiązaniem na to aby " być mniej smutnym" oraz zgłębić wiedzę na temat własnego siebie.

Ta książka nie dostarcza gotowych rozwiązań. Nie daje prostego przepisu na nieustanne szczęście i spełnienie. Nie zawiera banalnych złotych myśli.
Ta książka nie osądza- ta książka rozumie.
Jest jak przyjaciel, który będzie przy Tobie w chwilach smutku. Przed którym nie musisz udawać. Który nie moralizuje i nie ocenia. Który wskaże inną perspektywę i nieraz wywoła uśmiech na Twojej twarzy. Ta książka pozwoli Ci się wygadać i...pisać, bazgrać oraz rysować. Sprawdzi się w chwilach chandry, gdy jesteś w dołku albo gdy po prostu chciałbyś być mniej smutny :)
"Jak być szczęśliwym" to dzieło Lee Crutchleya- wysoki człowiek z małego miasteczka w Anglii. Artysta i pisarz. Ten poradnik jest jego trzecią książką. Jego strona internetowa to: leecrutchley.com

Ta książka przede wszystkim zwróciła moją uwagę na piękne i niestandardowe wydanie. Tu do czytania jest raczej niewiele, natomiast jest bardzo wiele zadań i ćwiczeń, które pozwolą nam na odnalezienie własnych odpowiedzi. 
Z książkami, które mają coś zmienić w naszym życiu przeważnie bywa problem, że w nich są większości same nakazy bądź zakazy. Tak więc, już na wstępie czujemy się zniechęceni. Wzniosłe cytaty i rady często skuteczne są tylko przez chwilę. W tym podręczniku to Ty musisz sam znaleźć swój sposób na siebie i na własne smutki. Znajdziemy w skazówki już na pierwszych stronach- jak zacząć. Na samym początku pojawiają się pytania: Jak się czujesz? Jaki masz dziś nastrój? Jaka jest dziś pogoda? Jakie jest Twoje życie? Co jest najważniejsze?
Czy już na początku te pytania nie przypominają Ci najlepszego przyjaciela?

" Najważniejszym ćwiczeniem jest wzmacnianie swojej ciekawości."
"Twój mózg istnieje, by utrzymać cię przy życiu. W dupie ma twoje zadowolenie." Ruby Wax
Najbardziej ze wszystkich ćwiczeń spodobało mi się:
WYOBRAŹ SOBIE JAKIŚ MOMENT W PRZYSZŁOŚCI, KIEDY ZNAJDZIESZ SIĘ "W LEPSZYM MIEJSCU".
KIEDY ZYSKASZ PEWNOŚĆ CO DO TEGO, KIM JESTEŚ, GDZIE JESTEŚ I CZEGO PRAGNIESZ. 
NAPISZ DO SIEBIE MAILA Z PRZYSZŁOŚCI.
POTRZEBUJESZ ZACHĘTY, POCIESZENIA CZY KOPNIAKA W MOTYWACJI? 
POWIEDZ SAMEMU SOBIE WSZYSTKO CO WARTO WIEDZIEĆ.
Oraz kolejne zadanie, które bardzo przypadło mi do gustu:
WYOBRAŹ SOBIE, ŻE MASZ 90 LAT.
ŻAŁUJE, ŻE NIE SPĘDZAŁEM WIĘCEJ CZASU...

Kiedy zakończy się czytać tą książkę, to wcale nie jest to koniec naszej historii- to nasz początek!
Na niektóre sprawy jesteśmy wstanie spojrzeć inaczej, a w chwilach gdy robi nam się smutno lub źle, możemy znów ją otworzyć i przypomnieć sobie co sprawia, że czujemy się szczęśliwi a co tak na prawdę nie jest problemem. 
Odczuwanie smutku wcale nie jest złe. To dobrze, że w nas jest cała gama uczuć, bardzo ważne natomiast jest to, aby odnaleźć tą dobrą drogę, wtedy gdy ją najbardziej potrzebujemy. 


Jednak kiedy czujemy się szczęśliwi to ważne jest aby nie tłumic w sobie tego uczucia, lecz dobrze zapamiętać tą właśnie chwile i ją pielęgnować, aby w ciężkiej chwili móc ją sobie przypomnieć i znów dążyć do tej chwili aby poczuć się tak samo.
Kochani ja jestem tą książką zachwycona!
Teraz Wasza kolej!
Pozwolicie się zachwycić?
A może po prostu potrzebujecie przyjaciela?
Polecam Justyna.

środa, 9 września 2015

Domowa pizza :)

Domowa pizza :)
Witajcie!
Macie ochotę na coś pysznego? ;)
Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze jak udaję się do pizzerii i zamawiam ulubioną, na grubym cieście zawsze albo jest za mało sosu, albo składników czy coś. He he tak, czasem zdarza mi się marudzić.
Dlatego uważam, że idealnym rozwiązaniem jest zrobienie pizzy samemu w domu :)
Wiele przepisów na ciasto przetestowałam, aż trafiłam moim zdaniem na przepis idealny.
I dziś własnie chciałabym się podzielić z Wami tym przepisem.
Będziemy potrzebować:

  • 0,5 kg mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 5 dkg drożdży 
  • 1 jajko
  • sól 
  • 10 dkg masła
  • 5 łyżek oleju bądź oliwy

Wykonanie:

Na samym początku rozpuszczamy drożdże z mlekiem i solą w miseczce.
Do dużej miski ( ja robiłam to w specjalnie do tego przeznaczonej misce Mix-maks tupperware) wsypujemy mąkę i masło i już rozrobione drożdże. Wszystko dokładnie mieszamy, do momentu powstania jednolitej masy. Na samym końcu dodajemy olej-lub oliwę. Jeszcze raz wszystko dokładnie mieszamy.
Jeżeli również, tak ja posiadacie taką miskę to wystarczy przykryć ją pokrywką wypuszczając powietrze i włożyć ją do zlewu z ciepłą wodą. Jeżeli pokrywka odskoczy do góry mieszamy ponowie całe ciasto i ponownie nakrywamy pokrywką, kolejne 2 razy gdy pokrywka odskoczy już nie mieszamy ciasta.
Można spróbować przygotować takie ciasto bez tej miski, wystarczy zwykłą miskę przykryć ściereczką lub pokrywką i po pierwszych 15 minutach zamieszać i pozostawić na kolejne 15 minut cisto do wyrośnięcia.
Na blaszkę wysmarowaną masłem i obsypaną mąką wykładamy nasze ciasto.
Ja użyłam duuuużej blachy bo wszyscy uwielbiamy pizze.
Przygotowałam również nasze ulubione składniki:
( Wy oczywiście możecie dodać składniki takie jak Wam się podoba)
- zamiast przygotowywać samej sos na pizze użyłam nowego ketchupu od Winiary 100% smaku bez konserwantów, jest naprawdę pyszny, smakuje prawdziwymi pomidorami, jest bardzo gęsty a dodatek cynamonu, który znajdziemy w nim, to strzał w 10.
- na rozsmarowany już ketchup posypałam bazylią i oregano
- następnie dałam ser
-szynka
-czerwona papryka
-pieczarki
-kukurydza
- i znów ser
Na sam koniec wszystko obsypałam lekko solą i znów bazylią.
Gotową naszą pizze wstawiłam do piekarnika, który wcześniej rozgrzałam do 50 stopni. Po włożeniu ciasta zmieniłam na 180 stopni i piekłam przez około 40 minut, aż boki pizzy zrobiły się złote.
Pychotka :)
Mam nadzieje, że przepis Wam się spodobał i wypróbujecie go sami w domu.
Pozdrawiam
Justyna :*

poniedziałek, 7 września 2015

"Gwiazda Wschodu"- Iga Wiśniewska

"Gwiazda Wschodu"- Iga Wiśniewska
Dzień dobry!
Kochani, nie tak dawno od wydawnictwa Lucky otrzymałam aż 3, bardzo ciekawe książki :)
Dziś mam dla Was recenzję jednej z nich.
Mianowicie: Panie i Panowie o to "Gwiazda Wschodu" Igi Wiśniewskiej.

 Przyznam szczerze, że gdy zobaczyłam okładkę, to nie byłam nią zachwycona. Od razu- skojarzyła mi się ze Zmierzchem i wieloma podobnymi historiami.
Standardowy schemat: Ona zwyczajna, on z ukrywaną tożsamością. Jednym słowem paranormalny romans. Brzmi znajomo? 
Historia rozpoczyna się na szkolnym dziedzińcu, gdzie Anabel swą zwyczajnością przykuwa uwagę nieziemsko przystojnego Aleksandra. Liceum do którego uczęszcza Anabel jest złożone z blond- klonów, wiec jak się pewnie domyślacie, nasza bohaterka wygląda zupełnie inaczej, mianowicie jasna skóra, ciemne, długie włosy. Jej skromność i brak wiary w siebie widać już na pierwszy rzut oka. Do jej klasy dołącza nieziemsko przystojny Aleksander. Standardowo dosiada się do ławki Anabel i jak to zwykle bywa, historyk przydziela im wspólny projekt. 
Bohaterka w bardzo młodym wieku traci rodziców, mieszka z ciotką, jej świat kręci się tylko w okół przyjaciółki, kolekcji aniołków i szkoły.
Nic więc dziwnego, że jak Aleksander okazuje jej swoją uwagę, ona traci dla niego głowę. Gdy zaprasza ją na pierwszą randkę na cmentarz, dziewczyna zaczyna podejrzewać, że on nie może być do końca zwyczajny. Standardowo: trochę się go boi, jednak nie jest wstanie trzymać się od niego z daleka. On jest w stanie zrobić dla niej wszystko i zdobyć jej serce. Nikogo więc nie dziwi, że między młodą parą wybucha romans. Anabel jest tak pochłonięta nową znajomością, że nawet zapomina o Klarze- swojej przyjaciółce. Początkowo więc, niczym nie jest wstanie zaskoczyć nas ta historia. Jednak pojawiają się pytania: kim lub czym on jest i czy na pewno zależy mu tylko na miłości, czy może ma w tym ukryty cel?
Po przeczytaniu wielu takich książek typu: Crescendo, Szeptem, Zmierzchu itd. czytałam tą książkę z lekkim znudzeniem i z zamiarem tylko dobrnięcia do końca. Jednak moja cierpliwość została nagrodzona. Zakończenie jest niezwykle zaskakujące! Myślę, że autorka doskonale się bawiła w trakcie pisania zakończenia. Dostajemy pstryczek w nos za brak wiary w autorkę. 
Myślę, że właśnie o to jej chodziło, abyśmy do samego końca jej nie doceniali i na ostatnich stronach przeżyli totalne zaskoczenie. Między wierszami, aż prawie można wyczytać sarkastyczne słowa  autorki: ja wam pokaże nudną historię i paranormalny romans.

Chciałabym zobaczyć minę wszystkich nastolatek, które sięgnęły po tą książkę tylko po to aby móc przeżywać miłość osiemnastoletniej Anabel i niezwykłego Aleksandra. 
Oczekiwały happy endu- to się nie doczekają. 

Pisarka nie przeciąga niepotrzebnie fabuły i nie bawi nas zbędnymi, barwnymi opisami otoczenia i natury. Książka jest napisana bardzo lekko i spójnie. Wydanie jest bardzo ładne i podręczne. Cała ta historia opisana jest na 191 stronach, podzielonych na 14 rozdziałów.

Na odwrocie książki znajdziemy:
"Ale pamiętaj, że życie to książki, które tak namiętnie czytamy.
Jeżeli Aleksander złamie Ci serce, będziesz płakała prawdziwymi łzami."

Najmocniejszym punt tej książki to właśnie zakończenie. Jest bardzo niewielu autorów, którzy potrafią w ostatniej chwili zmienić nasze odczucia co do całej książki.
Polecam ta książkę choćby dla tego fenomenalnego zakończenia.
A Wydawnictwu Lucky jestem bardzo wdzięczna za możliwość jej przeczytania.
Pozdrawiam Was.
Justyna.

wtorek, 1 września 2015

ENCORE dla maluchów - ćwiczenia i piosenki dla najmłodszych.

ENCORE dla maluchów - ćwiczenia i piosenki dla najmłodszych.
Witajcie kochani!
Dziś mam dla Was recenzję ćwiczeń i piosenek dla maluchów otrzymanych z wydawnictwa ENCORE.




Kilka słów o wydawnictwie:
Encore dla maluchów jest wydawnictwem edukacyjnym, które powstało na fundamentach funkcjonującego od 2006 roku Wydawnictwa Muzycznego Encore (www.encoreproduction.pl).Pomysł, by stworzyć zupełnie nowe pozycje na rynku wydawnictw edukacyjnych zrodził się w głowach zaprzyjaźnionej grupy muzyków. Pracując na co dzień z najmłodszymi, postanowiliśmy podjąć się stworzenia nowego repertuaru opatrzonego przemyślanymi ćwiczeniami dla dzieci w wieku od trzech lat. Zachęcamy nauczycieli rytmiki i muzyki do korzystania z naszych pozycji i rozszerzenia proponowanych ćwiczeń o własne pomysły. Niektóre z nich powstały z myślą o nauczycielach i rodzicach, którzy nie mają możliwości gry na instrumencie. Nasze pozycje są więc przeznaczone do powszechnego użytku: nie tylko w przedszkolach, szkołach, czy podczas zajęć dodatkowych, ale także w domu!
Przede wszystkim są bardzo ładnie wydane. Kolorowe rysunki szybciutko przykuwają uwagę dzieci.
W każdej z książeczek znajduje się aż 12 piosenek, tekst piosenek, nuty i wersje instrumentalne.
Są one bardzo dobrym pomysłem dla dzieci na przedstawienia, teatrzyki i dobrą zabawę w domu.
Dzięki nim możemy rozwijać talent naszego malucha jak i zapoczątkować cudowną tradycję wspólnego śpiewania. Nie jest tu najważniejszą rzeczą aby idealnie naśladować chór dziecięcy ale dobrze się z dzieckiem bawić.


Jak dobrze jest wiosną 
Książeczka "Jak dobrze jest wiosną" jest pierwszą częścią z cyklu "Muzyczne pory roku".
2011 Encore 010
To pierwsza część z cyklu „Muzyczne pory roku”. Książka z dołączoną płytą zawiera:
  • 12 utworów o tematyce wiosennej
  • specjalnie opracowane ćwiczenia ogólnorozwojowe do każdego z utworów podzielone na 4 kategorie, także pod względem trudności
  • zapis nutowy linii melodycznych wraz z oznaczeniem akordów
  • wersje instrumentalne utworów
  • utwory ze starszych zbiorów jako przywołanie znanych od pokoleń piosenek
  • piosenki znajdujące się na płycie nagrane zostały przez kameralne zespoły instrumentalne (kwartet smyczkowy, fortepian, klarnet, flet, gitarę basową i elektryczną) oraz chór dziecięcy Tutti Santi i solistów
  1. Wiosna w lesie
  2. Zwiastun wiosny
  3. Wiosna lubi także mnie
  4. Bocian jarosz
  5. Pszczółki
  6. Jak dobrze jest wiosną
  7. Tato, już wiosna
  8. Wiosna to jest to
  9. Zielona piosenka
  10. Bal w lesie
  11. W polu
  12. Niedźwiedź śpi



Czy to szczotka, czy to jeż?
Być może nie każdy wie, że Jerzy Wasowski- współtwórca popularnego Kabaretu Starszych Panów, ma w swoim dorobku kompozytorskim także piosenki dla dzieci. Skomponował około 100 piosenek i ilustracje dźwiękowe do słuchowisk radiowych, widowisk telewizyjnych i filmów animowanych. 
2011 Encore 011
Książka zawiera utwory autorstwa Jerzego Wasowskiego. Książka z dołączoną płytą zawiera:
  • 12 utworów z repertuaru Jerzego Wasowskiego
  • specjalnie opracowane ćwiczenia ogólnorozwojowe do każdego z utworów podzielone na 4 kategorie, także pod względem trudności
  • zapis nutowy linii melodycznych wraz z oznaczeniem akordów
  • wersje instrumentalne utworów
  • piosenki znajdujące się na płycie nagrane zostały przez kameralne zespoły instrumentalne (kwartet smyczkowy, kwintet dęty, fortepian, klarnet, flet) oraz dziewczęcy chór i solistów
  1. W maju kwitnie cały sad
  2. Zabierz pieska na spacerek
  3. Wędrujący konik polny
  4. Wesołe lato
  5. Szła myszka po wodę
  6. Czy to szczotka czy to jeż?
  7. Który jest który?
  8. Piosenka o książeczce
  9. Gdzie jesteś jesieni? 
  10. Nam się nie chce spać
  11. Zimowa piosenka
  12. Wiwat zima





Cena każdej z tych książeczek to tyko 19,00 zł.

Wydawnictwo Encore dla maluchów proponuje wszystkim rodzicom, nauczycielom oraz wychowawcom przedszkolnym i szkolnym wydania książkowe, które zawierają utwory i ćwiczenia ogólnorozwojowe dla najmłodszych. 


Serdecznie polecamy te książeczki dla rodziców, wychowawców oraz oczywiście dla dzieci!Przekonajcie się sami jaka może to być cudowna zabawa!

Przecież każdy może śpiewać ;)

Pozdrawiam Justyna.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Proste ciasto drożdżowe :)

Proste ciasto drożdżowe :)
Witajcie smakosze!
Dziś mam dla Was najprostszy przepis na ciasto drożdżowe jakie znam.
Otrzymałam go od teściowej mojej siostry.
Pani Dorotka śmieje się, że to idealne ciasto dla tych, którzy nie potrafią piec ciast, ponieważ to zawsze się udaje i jest bardzo proste do wykonania :)





Będziemy potrzebować:

  • 2 szklanki mąki
  •  1 opakowanie drożdży
  • 1 szklanka cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 szklanka mleka (zimnego)
  • 1 szklanka oleju
  • 4 całe jajka
  • 2 szklanki mąki
Wszystkie te składniki napisane powyżej dodajemy w takiej kolejności jak napisałam do miski, pamiętajmy jednak aby drożdże pokruszyć. Kiedy wszystkie składniki znajdą się w naszej misce- nic nie mieszamy tylko przykrywamy wierzch miski ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. 
Gdy upłynie już czas oczekiwania- zdejmujemy ściereczkę i dopiero wtedy dokładnie wszystkie składniki mieszamy drewnianą łyżką. Pamiętajcie o tym aby dokładnie wymieszać, tak aby wszystkie składniki ładnie się połączyły i utworzą jednolitą, błyszczącą masę.
Wykładamy nasze ciasto do wysmarowanej wcześniej masłem blaszki i obsypanej mąką. 
Nagrzewamy piekarnik do 75 stopni.
Na wierzch ciasta układamy sezonowe owoce.
Ja na swoje ciasto wyłożyłam wiśnie, które oczywiście wcześniej umyłam i wydrylowałam.
Gdy włożymy ciasto do piekarnika to zmieniamy temperaturę na 175 stopni i pieczemy nasze ciasto przez 30 minut. 
Po upieczeniu odstawiamy ciasto do wystygnięcia, ja na wierzch swojego ciasta wylałam mleczną czekoladę i podawałam z wiśniami i borówkami amerykańskimi. 
Moim zdaniem jest to ciasto pyszne i niezwykle proste do zrobienia.
A Wy jak sądzicie?
Pozdrawiam Justyna :) 

środa, 19 sierpnia 2015

Sernik- z przepisu mojej mamy :)

Sernik- z przepisu mojej mamy :)

Kochani, nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam sernik :)

Dziś mam dla Was przepis na puszysty sernik mojej mamy, który wprost uwielbiam. 


Będziemy potrzebować:
Do ciasta kruchego:
  • 2 szklanki maki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 kostka margaryny
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka śmietany
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki cukru 
Wysypujemy przesianą mąkę, na środek dajemy margarynę. Następnie wbijamy jedno całe jajko i tylko żółtko ( białko przyda nam się do sera) dodajemy pozostałe składniki. Ja zawsze na początek wszystko rozdrabniam nożem aby kostka masła nam się pokruszyła, a następnie wyrabiam rękoma ciasto. Kiedy wszystkie składniki dobrze się połączą, a ciasto ładnie się błyszczy, to do wysmarowanej blaszki i obsypanej mąką wykładamy spód naszego sernika.
Do masy serowej:
  • około 0,5 kg białego sera (ja używam zawsze tłustego lub pół tłustego)
  • 10 jajek
  • cukier
  • 3 Dania waniliowe
Przeciskamy biały ser i dodajemy do niego 10 żółtek, Odzyskane białka ubijamy na sztywna pianę.
Ser wraz z jajkami mieszamy za pomocą wałka do ucierania, kiedy nasz ser ładnie się połączy dodajemy trochę cukru i nadal ucieramy. Następnie stopniowo dodajemy ubite białka i nadal ucieramy, na samym końcu , gdy już białka się połączą z masą dodajemy Dania i już ostatni raz ucieramy.
Wylewamy naszą masę na ciasto. Rozgrzewamy piekarnik do 50 stopni i wkładamy blaszkę z ciastem zmieniając od razu temperaturę na 180 stopni i pieczemy przez około 50 minut aż wierzch sera zrobi się złoty.
Odstawić do wystudzenia, a następnie się zajadać.


Prawda, że proste? I jakie pyszne :)
Buziaki Justyna :)

wtorek, 18 sierpnia 2015

52 Zmiany " Zmień swoje życie tydzień po tygodniu"- Leo Babauta

52 Zmiany " Zmień swoje życie tydzień po tygodniu"- Leo Babauta
Witajcie.
Dziś mam dla Was recenzję książki otrzymanej od wydawnictwa IUVI.
To książka o 52 zmianach, które można wprowadzać w ciągu roku do swojego życia, po jednej na tydzień.
Nie jest przeznaczona do czytania od razu w całości. Zamiast tego proponuję ją przejrzeć, a następnie otwierać raz na tydzień i koncentrować się na jednym krótkim rozdziale. Będziemy to nazywać jednozadaniowością.
Nie musicie wprowadzać wszystkich opisanych tu zmian. Możesz swobodnie wybrać 10 albo 20, skupić się na nich i coś z nich wybrać na dwa, trzy tygodnie. Możesz wybrać 12 i wprowadzać nową co miesiąc.
Nie wszystkie 52 zmiany będą odpowiednie dla każdego. Niektórzy nie mają długów, wiec rozdziały o pieniądzach nie będą im potrzebne. Jeżeli z jakiegoś powodu któraś propozycja ci nie pasuje, wybierz inną albo zrób sobie przerwę.
Twórcą książki jest Leo Babauta. Możecie go znać z bloga: Zen Habits. Jest autorem jednego z najpopularniejszych blogów na świecie. Leo to osoba która pisze między innymi o prostocie, wyrabianiu nawyków i minimalizmie. Publikuje książki i e-booki.  Wraz z żoną i sześciorgiem dzieci mieszka w San Francisco.
Co czyni go osobą odpowiednią do napisania tej książki? W skrócie: zmienił swoje życie, przyjmując pewne proste zasady. Nauczył się, jak wprowadzać zmiany i dobrze się przy tym bawić.
Zmiany które są opisane w tej książce nie są sposobem na poprawę życia. To nie jest podręcznik samodoskonalenia. To jest podręcznik do eksperymentowania. Laboratorium zmian. Sposób na eksplorację samego siebie, na odkrywanie, co działa na ciebie lepiej, na opuszczenie strefy komfortu, na naukę wprowadzania zmian i dobre samopoczucie w związku z nimi. I to jest właśnie najważniejsze: by się nauczyć, jak dobrze czuć się ze zmianą.
To książka o tym, jak żyć życiem, które da ci największe poczucie spełnienia i pomoże ci pomagać światu- żyć pełniej i żyć teraźniejszością.
Pozwólcie, że podam Wam kilka przykładów zmian z tej książki:
Medytuj
ZMIANA: Znajdź spokojne miejsce i usiądź na dwie minuty, koncentrując się na oddechu. To prosta forma medytacji.
DLACZEGO: Medytacja jest sposobem na praktykowanie uważności, którą to umiejętność możesz wprowadzić do swojego życia. Kiedy jesteś uważny, żyjesz teraźniejszością. Jesteś bardziej świadomy swojego ciała, swoich myśli, reakcji emocjonalnych i ludzi, z którymi się komunikujesz. Jesteś mniej zestresowany i spokojniejszy. Jesteś obecny we wszystkim co robisz.
Wdzięczność
ZMIANA: Każdego dnia praktykuj rytuał wdzięczności.
DLACZEGO: Wdzięczność to jeden z lepszych sposobów na to, by odnaleźć zadowolenie. Często bywamy rozczarowani naszym życiem, pragniemy więcej, ponieważ nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele posiadamy. Zamiast skupić się na tym, czego nie masz bądź wdzięczny za niezwykłe dary, które otrzymujesz: ukochanych ludzi i proste przyjemności, zdrowie i wzrok, muzykę i książki, naturę i piękno, zdolności twórcze... Bądź wdzięczny każdego dnia.
Wdzięczność przypomina o pozytywnych rzeczach w twoim życiu. Sprawia, że czujesz się szczęśliwy w towarzystwie innych osób, niezależnie od tego, czy to twoi bliscy, czy po prostu ktoś nieznajomy, kto okazał ci życzliwość.
Pod każdą zmianą znajdziecie informacje i cenne wskazówki jak je wprowadzić w życie oraz miejsce na wasze uwagi i notatki. To tylko dwie zmiany, które podałam Wam jako przykład, a jak już wcześniej napisałam jest ich aż 52. Jeżeli chcecie je poznać to koniecznie sięgnijcie po tą książkę.


Czujesz, że życie wymknęło ci się  spod kontroli?
Że obowiązki i kłopoty zabrały ci całą radość?
Że twoje życie to rollercoaster i gonisz nie wiadomo za czym, a prawdziwy cel ciągle ci umyka?
ZATRZYMAJ SIĘ!
Ta książka to bilet do laboratorium zmian. W kolejnych krokach zobaczysz, jak odkrywać, co cię motywuje i pozwala rozwinąć skrzydła, uwalniając od ograniczeń.
A co najważniejsze: wreszcie przyjmiesz do wiadomości, ze jesteś wystarczająco dobry już teraz.

Oczywiście możesz żyć dalej jak dotychczas, jednak czy nie chciałbyś aby w twoim życiu zmieniło się coś na lepsze? Świata nie jesteśmy wstanie zmienić w dzień lub tydzień, jednak możemy zacząć od siebie i naszego postrzegania na świat. 

Jeżeli nie wiesz od czego zacząć pozwól aby ta książka była twoim przewodnikiem. Możesz oczywiście posłuchać swoich znajomych, którzy powiedzą, że to głupie, że ci się nie uda. Pamiętaj jednak, że zawsze możesz im pokazać, że się mylili. Ja w ciebie wierze i autor tej książki też. Wystarczy abyś ty teraz uwierzył w siebie.
Zacznij zmiany w swoim życiu już dziś. Bo jak nie dziś to kiedy? Już bardziej gotowy nie będziesz.
Szczerze polecam tą książkę.
Pozdrawiam Justyna. 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Olej ze słodkich migdałów- CosmoSPA

Olej ze słodkich migdałów- CosmoSPA
Witajcie!
Chciałabym Wam przedstawić recenzję ojku ze słodkich migdałów otrzymanego  od CosmoSpa.
Kilka słów o CosmoSPA: 
Kosmetyki, półprodukty, surowce kosmetyczne firmy CosmoSPA zostały stworzone na bazie naturalnych surowców i z myślą o pielęgnacji piękna. 
Są wykonane z najwyższej jakości surowców naturalnych pochodzących między innymi z dna morza u wybrzeża Bretanii, Morza Martwego. Produkty te posiadają wyjątkowe właściwości i wielokierunkowe działanie na skórę. 

Olej migdałowy polecany do każdego typu cery, a szczególnie polecany jest dla skóry wrażliwej, suchej i bardzo suchej (u ludzi w podeszłym wieku) ale i także do pielęgnacji skóry niemowląt i dzieci, kobiet w ciąży.
Olejek ze słodkich migdałów (Oleum Amygdalae dulcium) w jego czystej kosmetycznej formie jest ulubionym, a zarazem kultowym kosmetykiem Włoszek, które dosłownie smarują się nim od stóp do głów, aż po same końcówki włosów.
Olejek bogaty jest w proteiny, sole mineralne, witaminy z grupy B, a także A i E, kwas oleinowy, linolowy.
Działanie olejku migdałowego :
- nawilża
- odżywia
- wygładza
- łagodzi podrażnienia skórne
- uelastycznia
- przeciwdziała starzeniu się skóry
- leczy egzemy skórne, łuszczycę
- leczy zapalenia skórne
- łagodzi popieluszkowe podrażnienia skórne u niemowląt
- przeciwdziała pojawieniu się rozstępów miejsca, takie jak: piersi, biodra, pośladki, uda już od pierwszych miesięcy ciąży
- także optymalny środek pielęgnacyjny dla przesuszonych, matowych włosów

- do masażu ciała, zapewnia stosowny poślizg, a przy okazji pielęgnuje skórę
Zastosowanie :
1. Jest obowiązkowym kosmetykiem pielęgnacyjnym dla kobiet w ciąży bowiem przeciwdziała pojawieniu się rozstępów. Należy smarować nim brzuch, a także inne podatne na pojawienie się rozstępów miejsca, takie jak: piersi, biodra, pośladki, uda już od pierwszych miesięcy ciąży.
2. Doskonały do masażu ciała, zapewnia stosowny poślizg, a przy okazji pielęgnuje skórę. Dodając do niego parę kropel olejku eterycznego o pożądanym typie dodatkowo wzbogacamy jego działanie i zapach.
3. Poleca się go w pielęgnacji niemowląt i dzieci – w naturalny i łagodny sposób pielęgnuje skórę maluszków, pomaga w zwalczeniu ciemieniuchy, łagodzi popieluszkowe podrażnienia skóry, zaczerwienienia. Parę kropelek olejku ze słodkich migdałów dodane do kąpieli dziecka nawilży i delikatnie natłuści jego skórę, później wystarczy tylko osuszyć ją ręcznikiem.
4. Niezastąpiony jest także w kuracji odchudzającej (jak wiadomo rozstępy nie pojawiają się tylko podczas tycia, ale także chudnięcia). Należy smarować się nim po kąpieli, okrężnymi ruchami dłoni – w ten sposób lepiej zaabsorbują się wszystkie jego cenne składniki. Podczas kuracji odchudzającej, oprócz brzucha, ud, bioder, pośladków nie należy zapominać także o ramionach, na których podczas chudnięcia pojawiają się rozstępy, a skóra traci swą jędrność i sprężystość.
5. optymalny środek pielęgnacyjny dla przesuszonych, matowych włosów. Wystarczy zrobić z niego półgodzinny kompres na włosy, następnie umyć włosy szamponem, a szybko odzyskają blask, staną się nawilżone i bardziej miękkie. Można chronić nim włosy także podczas pobytu na plaży, czy basenie – wystarczy posmarować nim końcówki włosów, a stworzy dla nich swoistą tarczę ochronną przed słońcem, piaskiem, wiatrem czy chlorem. Poradzi sobie także ze spierzchniętymi ustami czy dłońmi.
6. Po kąpielach słonecznych, czy opalaniu w solarium nasza skóra szybko wróci do formy gdy nasmarujemy ją migdałowym olejkiem. Tak samo aplikowanie go co wieczór na skłonną do zaczerwienień, podrażnień, suchą skórę twarzy przyniesie jej ukojenie i przywróci harmonię. Parę jego kropel można dodać także do kremu odżywczego, czy przeciwzmarszczkowego, tym samym wzbogacając jego działanie.


7. Doskonałym remedium przeciwko zmarszczkom jest masaż twarzy z użyciem olejku migdałowego, a szczególnie miejsc podatnych na pojawianie się zmarszczek
Olejek jest w szklanej buteleczce 100 ml. Cena produktu to 10,99 zł.

Gdy nałożyłam olejek na ciało, ponieważ skóra po opalaniu była wysuszona z przykrością muszę stwierdzić, że nie czuję zapachu produktu na skórze. 
Mimo tego, że jest to olejek- to moja skóra szybko go wchłania, nie jest lepka ani tłusta. Skóra staje się bardzo elastyczna. 
Gdy przeczytałam jego zastosowanie to pierwsze co pomyślałam to szok, ma bardzo szerokie zastosowanie i przyznam szczerze, że nie zdążyłam go przetestować na włosach. Na pewno nadaje się do masaży i szczerze go polecam, łatwo się rozsmarowuje, ułatwia masaż naszej skóry i mięśni. 
Dużym plusem jest to, że kosmetyk jest naturalny i cena bardzo przystępna. 
Natomiast minusem, jak dla mnie jest pozbawienie olejku zapachu. 
Czy ktoś z Was miał już do czynienie z kosmetykami tej firmy?
Pozdrawiam Justyna.

Copyright © 2016 Siostry Dają Radę , Blogger